Dzieje sięGłogów

Garnek płonął na kuchence, a jego właściciel spał. Został zakuty w kajdanki, bo już coś miał na sumieniu1 min na czytanie

Garnek płonął na kuchence a ten spał. Został zakuty w kajdanki, bo już coś miał na sumieniu

Mieszkańcy wieżowca przy ul. Plutona poczuli smród. Wybiegli na korytarz, by zobaczyć, co się dzieje. A było dużo dymu. – Starsza pani krzyczała, że coś się pali – relacjonują. Od razu zadzwonili na straż pożarną. Dym wydostawał się z mieszkania ich sąsiada. – On nas spali! – denerwowała się staruszka, która mieszka tuż obok niego. Na szczęście do tego nie doszło. Okazało się, że mężczyzna spał, gdy garnek płonął na kuchence.

I pewnie na tym by się skończyła interwencja, gdyby nie fakt, że mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu i dziwnie się zachowywał. Przybyli na miejsce policjanci wylegitymowali go – był już wcześniej notowany. Został zakuty w kajdanki. – Już coś na swoim koncie ma – mówili w pośpiechu policjanci.

Co? Sąsiedzi się domyślają, ale dużo mówić o nim nie chcą, bo się boją. – Wydaje mi się, że handluje narkotykami. Słyszałem też o jakiś rozbojach z jego udziałem. Dziwny to człowiek, strach koło niego przechodzić – mówi jeden z nich. Ludzie mają nadzieję, że ktoś zrobi z nim porządek… zanim puści wieżowiec z dymem.
MK

Podziel się informacją ...
  • 47
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się