Dzieje sięGłogów

Ktoś celowo uśmiercił Lusię? Został otruty trutką na szczury?2 min na czytanie

Ktoś celowo uśmiercił psa? Objawy i zmiany patologiczne wskazywały na zatrucie trutką na szczury - Wyjaśnia weterynarz Dariusz Buksa

Konflikt sąsiedzki doprowadził do tragedii? Tego jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest to, że życie straciła sześcioletnia suczka. Teraz sprawą zajmie się policja.

O sąsiedzkich stosunkach na al. Wolności zrobiło się głośno, gdy 5 października zmarła suczka Lusia. – Mieszkała z nami od ukończenia pierwszego miesiąca. Była cudownym i wspaniałym pieskiem. Przyjacielem całej rodziny – opowiada rozżalona Jolanta Zuchowicz, która z konającym psem na rękach udała się w pośpiechu do weterynarza. Ale było już za późno. Suczka zmarła. – To było straszne, umierała na moich rękach – nie kryje łez.

Pani Jolanta miała swoje podejrzenia. Obawiała się, że jej suczka została otruta. Chciała mieć pewność i dowody, dlatego zdecydowała się na przeprowadzenie sekcji zwłok. – Już kilka razy sąsiadka była widziana, że wyrzuca coś za śmietnik. Okazało się, że chleb. Przypuszczam, że ten chleb był nasączony jakąś nieznaną mi substancją chemiczną, środkami silnie trującymi, bo chleb był wilgotny i żółty – dodaje. Psy podbiegały do śmietnika. Bawiły się. Nikt nie spodziewał się, że to może okazać się groźne. A pomiędzy sąsiadką a lokatorami konflikt narastał od dłuższego czasu.

Weterynarz Dariusz Buksa, który przeprowadził sekcję zwłok Lusi, potwierdził, że objawy i zmiany patologiczne wskazywały na zatrucie trutką na szczury. – W żołądku nie stwierdziłem obecności ciał obcych m.in. drutów, gwoździ, pinezek czy też szkła. Żołądek i jelita były czarno-czerwone, krew była we wszystkich jamach ciała. Objawy kliniczne i te zmiany sekcyjne mogą wskazywać na bardzo silne zatrucie. Mogła to być trutka na gryzonie – nie ukrywa Dariusz Buksa. Pani Jolanta zawiadomiła więc policję.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się