Dzieje sięGłogów

Nikt nie chce adoptować kotów. Ciećko: Bo muszą być słodkie, piękne. I mieć niebieskie oczka1 min na czytanie

Uratowali trzy kotki. Teraz szukają dla nich nowego domu! 7

Głogowskie Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom AMICUS apeluje ponownie o pomoc. Ciągle przybywa tam kotów i psów. Obecnie tych pierwszy jest aż 85. A to dla nich duży problem. – Ludzie nie chcą ich adoptować – nie ukrywa Aneta Ciećko z AMICUS-a, bo jak twierdzi łakomym kąskiem są tylko młode koty. – Najlepiej 6 tygodniowe, piękne, słodkie i aby miały niebieskie oczka – przyznaje.

Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. O adoptowane koty trzeba dbać. Regularnie chociażby szczepić. – To duży obowiązek, więc ludzie wolą dostać kotka na wsi. I opiekować się nim tak, jak uznają – dodaje Ciećko. Niestety na kolejne koty nie ma u nich już miejsca. – Można powiedzieć, że ledwo upychamy te, które już mamy – nie ukrywa.

Podobnie sytuacja ma się z psami, których jest tam aż 56. Z dnia na dzień przybywa. Obawy są takie, że wkrótce przytulisko będzie przepełnione. Idzie przecież jesień.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się