Dzieje sięGłogów

Norbert Penza chce deklaracji od prezydenta Głogowa, że nie odwróci się od Chrobrego plecami2 min na czytanie

Automatycznie zapisany szkic 771

Trwa nadzwyczajna sesja rady miejskiej w sprawie Chrobrego Głogów, którą zwołano na wniosek grupy radnych. Zaczęła się od wystąpienia Norberta Penzy, jednego z wnioskodawców. Wyraził zaniepokojenie, że przy tak dużych inwestycjach w mieście, być może władzom byłoby na rękę, gdyby druzyna spadła z pierwszej ligi, bo mniej trzeba byłoby wydawać pieniędzy miejskich na sport. – To taka teoria spiskowa? Czy faktycznie władzom miasta nie zalezy już na drużynie – powiedział Penza. Zarzucił prezydentowi, że nie ma serca do sportu. Radny zauważył, że Chrobry zniknął z przestrzeni publicznej i mało widac Chrobrego w szkołach.

– Oczekiwałbym od pana jasnej publicznej deklaracji, że jest pan z Chrobrym i będzie wspierał i będzie zapewniał warunki, żeby mógł się rozwijać i nie zostawi pan tego klubu. Nie obróci się do niego plecami – tłumaczył. Dodał, że to bardzo ważne, kiedy ważą się losy drużyny. Walka będzie zacięta i niewielkie różnice o tym zdecydują. – Pańskie słowa jako dobrego gospodarza mogą pomóc – podsumował. Później było już tylko gorzej.

Radoxim 5

Radny Łukasz Kogut zaczął od odtworzenia wypowiedzi prezydenta, że teraz stadion jest odpolityczniony, a kilka lat temu tak nie było. – Co pan wyprawia z Chrobrym Głogów, dlaczego pan tak nienawidzi kubu – zaatakował prezydenta dopytując, ile razy spotkał się z kibicami. Zarzucił, że bawi się w zarządzanie klubem zatrudniając osoby, które nie mają pojęcia. Zszedł z mównicy oklaskiwany.

Zaniepokojenie sytuacją wyraził też Marcin Zubowski. Mówił o deja vu, bo już raz ludzie z SLD sprawili, że Chrobry znalazł się w IV lidze. – Całe szczęście, że znaleźli się wtedy ludzie, którzy podnieśli Chrobrego z kolan i awansował – powiedział radny Zubowski, dodając, że obecna sytuacja to wstyd. Wypomniał, że przed wyborami prezydent lansował się na stadionie, a z jego obietnic nic nie wyszło. I przekazał mu piłkę, bo Chrobry zasługuje na profesjonalne podejście. –

Polityczne łapy precz od Chrobrego Głogów – odparował Sławomir Majewski oceniając, że sesja została zwołana nie dla rozmowy o sytuacji Chrobrego, ale by dołożyć prezydentowi. Mariusz Kędziora zarzucił mu, że czegoś nie zrozumiał i zadał pytania o konkrety, m.in. o podgrzewaną murawę. RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się