Dzieje sięGłogów

Pies na obserwacji, jaki czeka go los? Amstaff pogryzł właścicielkę1 min na czytanie

Miejskie schronisko po drobnych remontach

W piątek (24.06.) około godz. 18 na Szpitalny Oddział Ratunkowy trafiła kobieta pogryziona przez swojego psa – Amstaffa. – To 42-latka. Została do nas przewieziona karetką pogotowia – informuje Ewa Todorov, rzeczniczka prasowa Głogowskiego Szpitala Powiatowego.

Okazało się, że jej obrażenia były bardzo poważne. – Została przyjęta w trybie pilnym z licznymi ranami ramion i przedramion – dodaje.

Radoxim 5

Na miejsce wezwano też policję, która w tej sprawie prowadzi swoje dochodzenie. – Ranna właścicielka psa prosiła, aby nie wzywać policji. Jednak lekarz na SOR powiedział, że takie są przepisy – sytuacja była poważna – relacjonują świadkowie, którzy czekali na przyjęcie do szpitala.

42-latka została opatrzona. Potem wypisana ze szpitala. – Do dalszego leczenia ambulatoryjnego – informuje Todorov.

Z kolei psem zajął się Powiatowy Lekarz Weterynarii w Głogowie. – Sprawa stoi w miejscu, bo w sobotę ten pies został umieszczony w schronisku we Wróblinie Głogowskim. Obecnie pies przebywa na kwarantannie w osobnym pomieszczeniu i poddany został obserwacji. Obserwacja potrwa piętnaście dni – mówi nam Krzysztof Żelazny.

– Jeżeli ten okres minie a lekarz stwierdzi, że wyklucza się zakażenie psa wścieklizną, to wtedy informujemy sanepid o zakończeniu całej procedury. Jakie będą jego dalsze losy? Trudno powiedzieć – nie ukrywa.

Procedura jest taka, że gdy potwierdzi się to, że pies nie ma wścieklizny, to wtedy zostanie zwrócony właścicielom. Wcześniej powiatowy lekarz sprawdzi czy dopełnili oni obowiązek dotyczący szczepień. Będą się chcieli dowiedzieć też jak wygląda opieka nad tym psem. Jeżeli jednak lekarz stwierdzi, że pies stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego to poddany może zostać eutanazji. – Za zgodą właściciela – kończy.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się