– Całe szczęście, że te dwie największe butle nie wybuchły, bo pożar byłby i u nas – mówi Paulina Juras właścicielka placu ze składem opału przy ul. Portowej. To dokładnie naprzeciwko rozlewni gazu, w której doszło do eksplozji i pożaru. Przy tej uliczce siedziby ma wiele firm, a było tuż po godz. 13, więc pracownicy byli na miejscu.
W składzie opału najpierw zobaczyli kłęby dymu, po chwili buchnął ogień i usłyszeli kilka eksplozji. Tuż za płotem. Na ich placu było wtedy siedem osób. Jak opowiada pani Paulina, szybko odjechali samochodami zaparkowanymi jak zwykle przy płocie od strony pożaru i uciekli na koniec placu. W strachu patrzyli, jak eksplozja wyrzuca wysoko w powietrze butle, zadaszenie i płyty.
Nikomu z nich nic się nie stało, choć obawiali się, czy pożar nie przeniesie się na ich teren. To kilkanaście metrów. – Popękały nam ściany w biurowcu – Paulina Juras nie ukrywa , że to było straszne przeżycie, które dla niej jeszcze się nie skończyło. Nie może wyjechać samochodem z firmy na zamkniętej ul. Portowej. – Musimy czekać – dodaje. Na miejscu nadal pracuje policja i prokurator. Przejazd przed wiadukt i ul. Rudnowską jest już otwarty.
(GH)
Nie wychodź, jeśli nie musisz! Szpital ostrzega
Pani Beata bardzo piekna kobieta😘
Hmmmm
21:05, 2026-02-05
Armageddon na SOR-ze w Głogowie
Jest godz. 20.20 nic nie rozmarza , nic nie puszcza. Na Starym Mieście chodniki, jezdnie pokryte szklanką!!
ANDRZEJ
20:22, 2026-02-05
Zwierzak w wielkim wykopie. Akcja z psem w Gaworzycach
wpadł pies a kto miał tam wlecieć
21
19:18, 2026-02-05
Armageddon na SOR-ze w Głogowie
Po południu SOR zablokowany całkowicie
Michał
19:10, 2026-02-05
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz