Na spotkaniach z prezydentem Rafaelem Rokszaewiczem głogowianie alarmowali, że aby się leczyć u endokrynologa muszą jeździć do innych miast. Nie wystarczą badania przesiewowe finansowane przez miasto – potrzebna jest stała poradnia, najlepiej przy szpitalu. Dla starszych ludzi jeździć po specjalistach jest wielkim problemem.
Nie ma lekarza, który chciałby pracować na NFZ
– odpowiedział prezydent. Osoby, które zgłaszały ten problem na spotkaniu z prezydentem nie są odosobnione.
Obie kobiety są ofiarami tego, że w Głogowie nie ma specjalistów przyjmujących na NFZ. Józefa Kuźniarska (87 l.) mówi, że endokrynologa przyjmującego na Fundusz nie ma w naszym mieście od lat. Kto jest chory, musi jeździć do Polkowic, Legnicy czy Wrocławia, a przecież nie każdy ma możliwości i siły.
Co mają robić ludzie tacy jak my, u których już zdiagnozowano chorobę i którzy muszą się leczyć. A nie stać nas na prywatne wizyty. Nie mamy samochodu, nie mamy czym jeździć, jesteśmy schorowani
– mówi rozczarowana kobieta. Dawniej takich problemów jak dziś nie miała. Kiedyś do Głogowa przyjeżdżała lekarka endokrynolog z Legnicy, przyjmowała tu pacjentów, ale w 2006 roku złamała nogę i przestała. Od tamtego czasu nie ma u nas specjalisty przyjmującego na NFZ.
Przyjmują prywatnie, fakt, jest kilku. Nas nie stać. Wizyta kosztuje kilkaset złotych
– mówi głogowianka, załamana już całą tą sytuacją, która ją dopadła w podeszłym wieku. Ona od 2007 roku leczy się w Legnicy, jeździ tam regularnie do lekarza prowadzącego jej chorobę. To jest dla niej wielki problem, wysiłek, bo daleko, ale jakoś daje radę. Jednak jeszcze większe problemy ma z córką, którą się opiekuje i we wszystkim jej pomaga. Opowiada, że w 2013 roku jej córka miała operację tarczycy w Krakowie, a potem leczyła się w szpitalu we Wrocławiu. Gdy wróciła do Głogowa, żaden lekarz jej nie przyjął, a nie ma możliwości jeździć na wizyty kontrolne aż do Wrocławia. W końcu znalazły lekarza w Nowej Soli, jeździły tam, lecz w 2018 roku zrezygnował z umowy z NFZ.
Dla takich chorych osób to poważny problem. Szczególnie, jak trzeba zrobić biopsję tarczycy.
A dodam tylko, że moja córka ma trudności w poruszaniu się. Beze mnie nie da rady
– opowiada głogowianka. Zaczęły od wizyty prywatnej w Głogowie. Kosztowała 250 zł, do tego biopsja 150 zł. Drogo, a jeszcze...
Gdy przyszedł wynik, okazało się, że ta biopsja została źle pobrana i wynik do niczego się nie nadaje
– opowiada pani Józefa, załamana. Nie wiedziała co zrobić, takie badanie musi być wykonane. W końcu zarejestrowała córkę do przychodni w Polkowicach, gdzie przyjeżdża specjalista z Wrocławia. Czekały na wizytę kilka miesięcy, pojechały do lekarza busem. Córka dostała skierowanie na biopsję. Ale to tylko początek kłopotów.
Skierował nas do onkologa, który powiedział, że takich biopsji tarczycy nie wykonuje. Szukałyśmy dalej i znalazłyśmy w końcu lekarza w Legnicy. Pojechałyśmy pociągiem, dalej taksówką, lecz okazało się, że kod skierowania jest już nieaktualny, gdyż został zrealizowany w Polkowicach
– głogowianki były już tym wszystkim wręcz załamane. – W końcu zadzwoniłam do NFZ i zapytałam, gdzie się mamy zgłosić. Podali mi dwa adresy. W Lubinie chcieli nas zarejestrować za trzy lata, w Legnicy w końcu nas zarejestrowali na wrzesień, ale to jeżdżenie w sprawie biopsji trwało rok
– mówi zdenerwowana kobieta.
Nie mamy samochodu, nie mamy kierowcy, który by nas woził. Ale wiele osób jest w takiej sytuacji jak my. Do Polkowic, gdzie przyjmuje wielu specjalistów, teraz polikwidowali busy, nie ma jak dojechać
– mówi pani Józefa. Gdy zadzwoniła do Narodowego Funduszu, żeby podzielić się uwagami na temat problemów takich pacjentów jak ona i jej córka, odpowiedziano jej, że Głogów nie zgłasza potrzeby na endokrynologa.
Odesłano mnie do prezydenta Głogowa, który przecież organizuje różne programy profilaktyczne. Zadzwoniłam do jego biura i zapytałam. Usłyszałam odpowiedź, że prezydent miasta nie zajmuje się lecznictwem
– opowiada Józefa Kuźniarska.
W NFZ we Wrocławiu wyjaśniono nam, że świadczenia w zakresie endokrynologii są kontraktowane na grupę powiatów, a powiat głogowski znajduje się w grupie powiatów regionu legnickiego, w którym są obecnie trzy miejsca udzielania świadczeń: Polkowickie Centrum Usług Zdrowotnych, prywatny gabinet Agaty Jędrzejczyk – Musiak w Legnicy oraz Ewy Szczepańskiej w Legnicy. Obecnie trwa nowe kontraktowanie dla tego rejonu.
Podkreślam, że kiedy tylko zgłosi się lekarz endokrynolog gotowy na zawarcie umowy z Funduszem i udzielanie świadczeń na terenie Głogowa, to ogłosimy postępowanie
– zapewnia Anna Szewczuk-Łebska, rzeczniczka Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
(DN)
Walka o sprzedaż biletów na pociąg
04.04 chciałem faktycznie kupić bilet Głogów -Leszno pANI biletu nie sprzedała.To jednak mało istotne,wydaje mi się, że ta kobieta to najgorsza możliwa reklama firmy.Tototalny brak szacunku do klienta,arogancka,pyskliwa zero empatii... Dzień przed świętami???Siedzi tam za karę czy dostaje za to pieniądze? Nie pozdrawiam
Grzegorz
11:20, 2026-04-04
Oni wciąż sprzedają
Taki przykład z życia kiedys spotkałem w Głogowie była sasiadke ze wsi od słowa do słowa wyszło, że przyjechała do Głogowa na zakupy mimo, ze ma sklep na miejscu jak sie okazało to co kupiła w Głogowie i z dojazdem tam i spowrotem wyszło taniej niz co miała zrobic zakupy w miejcu zamieszkania. Wniosek taki ze drozyzna w tych sklepach doprowadza iz ludzie rezygnuja tam z zakupów jak juz kupuja jak cos braknie.
Ja
11:04, 2026-04-04
Seria aktów wandalizmu na Rynku w Głogowie
Najlepiej dla policji, to złapać bandytów i doprowadzić do komendy,po co mają się trudzić,zalatani tacy i zarobieni.
Vlod88
10:41, 2026-04-04
Seria aktów wandalizmu na Rynku w Głogowie
M
Vlod88
10:38, 2026-04-04
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz