O pomoc poprosili mieszkańcy budynków przy ul. Krochmalnej. W socjalnym szeregowcu pod numerem 11 mieszka kobieta, z którą nie mogą wytrzymać.
Byliśmy już wszędzie ze skargą i z prośbami, żeby nam pomogli, bo nie da się mieszkać w takich warunkach
– mieszkańcy uważają, że zostali wręcz skazani przez urzędników rozdysponowujących mieszkania na sąsiedztwo z kobietą, obok której nie da się żyć.
Ona w ogóle nie powinna się tutaj znaleźć
– uważają. A jednak się znalazła. Mieszkańcy interweniowali już w ZGM, w MOPS – ie. Bardzo często wzywają policję, straż pożarną i pogotowie. Wszystkie służby już tutaj były, wiele razy.
Policjanci nam poradzili, aby iść do mediów i sprawę nagłośnić
– przyznają mieszkańcy, że właściwie już nie mają innego wyjścia. Uważają, że są zbywani i ignorowani przez urzędników we wszystkich instytucjach, do których zwrócili się o pomoc. - Jesteśmy traktowani, jak tacy głogowianie drugiego sortu – mówią.
Stan naszej sąsiadki się pogarsza z tygodnia na tydzień. Jest samotna, nikt się nią nie opiekuje
– informują, że w mieszkaniu nie ma żadnych mediów. Wszystko odłączone, łącznie z prądem i wodą. Już dawno rozpleniło się u niej robactwo, jest go mnóstwo i przechodzi do sąsiadów.
Już nie idzie z tym wyrobić. Tracimy krocie na odrobaczanie
– mówią ludzie. Na dowód tego pukają do sąsiadki i proszą, żeby im otworzyła. Chcą pokazać mieszkanie.
Jest zrujnowane, a wszystko się dosłownie rusza od robaków. Są tu karaluchy, prusaki, pluskwy i nie wiadomo co
– zapewniają. Ponieważ sąsiadka nie otwiera drzwi, a jedynie słychać jej krzyk: Wyp...ć! – prowadzą nas na drugą stronę budynku, do okien. Są zasłonięte roletami, po których faktycznie chodzą robaki. - Ona w takich warunkach żyje i my musimy żyć obok - mówią, że nawet jak kurator do niej przyjechał, to go nie wpuściła, a tylko wyzwała, jak nas. Strażacy kiedyś przyjechali, też nie otworzyła. Krzyczała do nich: sp...ć! - Zróbcie coś, błagamy – mówią ludzie.

Twierdzą, że ta kobieta od czasu do czasu gdzieś jednak wychodzi. Przeważnie widzą ją raz w miesiącu. Mówią, że jest w strasznym stanie, brudna i zaniedbana, pogryziona przez robactwo, ale jedzie gdzieś do miasta autobusem.
Podobno do MOPS – u
– mówią mieszkańcy. Z ich problemem zwróciliśmy się do ZGM – u, który jest administratorem tej dzielnicy lokali socjalnych.
Niestety, problem robaków, m.in. pluskiew, staje się coraz bardziej obecny i to nie tylko na ul. Krochmalnej
– przyznaje z żalem dyrektor ZGM Anna Keep.
My jako administrator budynków oprysków na lokalach nie prowadzimy, leży to w gestii najemcy, użytkownika lokalu. Opryski te powinny odbywać się na jego koszt. Często podajemy takim osobom namiary na firmy specjalistyczne, ale niestety tylko część z nich faktycznie korzysta. Na ul. Krochmalnej nie posiadamy tzw. części wspólnych, gdzie mogłyby się gromadzić robaki i gdzie zrealizowalibyśmy oprysk
– tłumaczy.
W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Głogowie przyznają, że ta kobieta pozostaje w „zainteresowaniu” tutejszego ośrodka.
Pracownik socjalny podejmuje działania mające na celu poprawę sytuacji życiowej, zgodnie z posiadanymi kompetencjami
– poinformowała Karina Taudul, dyrektorka MOPS – u, powołując się na różne przepisy, m.in. ustawę o pomocy społecznej i o ochronie zdrowia psychicznego oraz mnóstwo innych nadającym uprawnienia pomocy społecznej do interweniowania w sprawach osób potrzebujących wsparcia.
Zapewniam, że każdorazowo ośrodek podejmuje stosowne do sytuacji osoby lub rodziny działania mające na celu poprawę ich warunków materialno-bytowych, rodzinnych czy zdrowotnych. Taka sytuacja ma również miejsce w tym przypadku
– przekonuje. Ale o szczegółach nie może informować.
Po naszej interwencji dostaliśmy wiadomość, że:
Ostatecznie przy pomocy MOPS oraz kuratora tejże mieszkanki został przeprowadzony oprysk w lokalu. Koszt pokryje MOPS
- poinformowała dyrektor ZGM Anna Keep.
(DN)
KGHM szykuje hutniczą transformację
Jakoś żle mu z oczu patrzy
hm
16:21, 2026-05-11
Mieszkańcy w pułapce, bo kładka jest "niczyja"
A CO NA TO POWIATOWY TAK DBA O MOSTECZEK NA BUDOWLANYCH A KROCHMALNA TO NIE JEGO TEREN DZIALANIA A MOZE TE PIENIADZE NA BUDOWE NOWEGO OGRODZENIA PRZY DZIURZE URZEDASOW GLOGOWSKICH PRZEZNACZYC DLA DOBRA ZWYKLYCH LUDZI
BOBASEK
16:03, 2026-05-11
Mieszkańcy w pułapce, bo kładka jest "niczyja"
na krochmalnej mieszkaja nie maja czerwinoczarnych gaci to dla palacyku i radnych to zwykli podludzie zostalo jedno powinni sie zapisac do czerwonych to Czarzasty im pomoze
ja
15:51, 2026-05-11
Milimetr od kompromisu
Róbcie strajk panowie inaczej was wydymają
Ta
14:31, 2026-05-11
1 0
Chora kobieta i tyle w temacie ,być może depresja ,na Krochmalnej można wszystkiego się doczekać ,a nawet zwariować ,mieszkałam tam to wiem ,dla nich życie to jest picie .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz