Dzieje się

Zamknij

Mieszkańcy w pułapce, bo kładka jest "niczyja". Miasto składa deklarację

Mateusz Król Mateusz Król 15:11, 11.05.2026 Aktualizacja: 15:11, 11.05.2026
2 Mieszkańcy w pułapce, bo kładka jest "niczyja". Miasto składa deklarację

Po publikacji naszego materiału o problemach mieszkańców ulicy Krochmalnej zapytaliśmy o sprawę kolejarzy i magistrat. Odpowiedzi pokazują jedno – przejazd pozostanie zamknięty, a wokół nieczynnej kładki trwa spór o odpowiedzialność.

Po naszej publikacji dotyczącej wykluczenia komunikacyjnego ulicy Krochmalnej wracamy do problemu, z którym od miesięcy mierzą się mieszkańcy tej części Głogowa. Zapytaliśmy o sytuację PKP Polskie Linie Kolejowe, PKP S.A. oraz urząd miejski.

Jedno jest dziś pewne – przejazd kolejowy między ulicami Krochmalną i Elektryczną nie zostanie otwarty dla zwykłych kierowców.

– Przez przejazd kolejowo-drogowy mogą przejeżdżać wyłącznie pojazdy uprzywilejowane, ponieważ nie spełnia on warunków technicznych pozwalających na użytkowanie go przez pozostałych kierowców – tłumaczy Marta Pabiańska z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.

Jak podkreśla spółka, w tym miejscu znajduje się rozbudowany układ torów i prowadzony jest intensywny ruch kolejowy. To właśnie względy bezpieczeństwa mają uniemożliwiać przywrócenie normalnego ruchu.

Nieco bardziej skomplikowana okazuje się sprawa zamkniętej kładki nad torami. PLK odcina się od odpowiedzialności za obiekt i odsyła do PKP S.A. Tam słyszymy jednak, że spółka również nie planuje remontu.

– Kładka nie znajduje się w zasobach PKP S.A. – przekazuje rzecznik spółki Michał Stilger.

Dodaje jednak, że obiekt znajduje się nad terenem kolejowym, dlatego kolejarze regularnie zabezpieczają go przed dostępem. Powód? Zły stan techniczny.

Według PKP nawierzchnia kładki od dawna nie nadaje się do użytkowania przez pieszych. Co ciekawe, z informacji spółki wynika, że wiele lat temu obiekt miało wybudować miasto.

I właśnie tutaj pojawia się kolejny zwrot. Magistrat przyznaje, że problem ostatecznie może spaść właśnie na samorząd.

– Mamy świadomość, że pomimo tego, iż kładka nie należy do miasta, problem z nią związany będzie musiało rozwiązać miasto – mówi Marta Dytwińska-Gawrońska, rzecznik prezydenta Głogowa.

Jednocześnie w urzędzie podkreślają, że działka wraz z budowlami i urządzeniami została w 2002 roku przekazana PKP S.A. decyzją wojewody dolnośląskiego.

Dla mieszkańców te administracyjne przepychanki mają jednak niewielkie znaczenie. Dla nich liczy się jedno – jak dostać się do miasta bez wielokilometrowego obchodzenia torów i ryzykowania mandatu za przechodzenie przez zamknięty przejazd.

Na razie odpowiedzi jest więcej niż konkretnych rozwiązań.

 

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/0P4WMssNFBs"}

 

 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

jaja

0 1

na krochmalnej mieszkaja nie maja czerwinoczarnych gaci to dla palacyku i radnych to zwykli podludzie zostalo jedno powinni sie zapisac do czerwonych to Czarzasty im pomoze

15:51, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BOBASEKBOBASEK

1 0

A CO NA TO POWIATOWY TAK DBA O MOSTECZEK NA BUDOWLANYCH A KROCHMALNA TO NIE JEGO TEREN DZIALANIA A MOZE TE PIENIADZE NA BUDOWE NOWEGO OGRODZENIA PRZY DZIURZE URZEDASOW GLOGOWSKICH PRZEZNACZYC DLA DOBRA ZWYKLYCH LUDZI

16:03, 11.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%