Dziś na specjalnie zwołanej konferencji przedstawiciele zarządu spółki PeBeKa szczegółowo relacjonowali przebieg rozmów ze związkowcami. Strony chcą uniknąć strajku, ale sytuacja jest napięta.
Prezes PeBeKa Jacek Kulicki podkreślał podczas briefingu, że zarządowi zależy przede wszystkim na osiągnięciu porozumienia i utrzymaniu stabilności spółki. Jak zaznaczył, obecny spór zbiorowy dotyczy przede wszystkim wysokości podwyżek wynagrodzeń.
– W piątek mieliśmy ostatnie spotkanie ze stroną społeczną. Przedstawiliśmy kolejną propozycję, która jest w zasięgu możliwości spółki – mówił Jacek Kulicki.
Zarząd zaproponował wzrost stawek zasadniczych o 5,5 proc. Dodatkowo przypomniano o podniesieniu ekwiwalentu za węgiel z 1000 do 1601 złotych, wzroście składki PPE do 7 proc. oraz jednorazowej zapomodze wiosenno-letniej w wysokości 1200 złotych.
Według prezesa wszystkie te elementy składają się na realny wzrost wynagrodzeń pracowników.
– Po zbilansowaniu wszystkich składników daje to średni miesięczny wzrost wynagrodzenia o około 1580 złotych brutto – podkreślał Kulicki.
Szef PeBeKa zaznaczył również, że firma musi patrzeć szerzej niż wyłącznie na same stawki zasadnicze.
– Musimy uwzględniać wszystko, co wpływa na budżet spółki. To nie tylko podwyżki stawek, ale również węgiel, PPE czy dodatki socjalne. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo miejsc pracy i stabilność firmy – tłumaczył.
Związkowcy domagają się obecnie podwyżki stawek osobistego zaszeregowania o 6,8 proc. Zarząd uważa jednak, że przy uwzględnieniu wszystkich pozostałych świadczeń takie oczekiwania są zbyt wysokie.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/kDbRYDR5-_Q"}
– Nie można chcieć wszystkiego naraz. Spółka musi sobie radzić na trudnym rynku i jednocześnie realizować ogromne inwestycje – mówił prezes.
Kulicki przypominał, że w latach 2021–2025 średni wzrost wynagrodzeń w spółce wyniósł około 56 proc. Podkreślał także, że PeBeKa jako firma usługowa musi zachować konkurencyjność na rynku.
Podczas konferencji pojawił się również temat możliwego strajku. Prezes nie ukrywał, że byłby to bardzo poważny problem dla firmy.
– Każdy strajk jest bardzo zły. To wersja atomowa dla spółki. Strajk nie jest naszym celem, chcemy się dogadać – zaznaczył.
Dodał, że ewentualna akcja protestacyjna oznaczałaby zarówno straty finansowe dla przedsiębiorstwa, jak i negatywne konsekwencje dla pracowników.
– Na początku i na końcu każdego strajku stoi pracownik. Chcemy tego uniknąć – mówił.
Prezes podkreślał także znaczenie spółki dla całej grupy kapitałowej i przypomniał, że przed PeBeKą stoją kolejne duże inwestycje.
– Czekają nas trzy szyby do zrobienia. Musimy kupować sprzęt i myśleć o spółce w perspektywie wielu lat – zaznaczył.
Zarząd PeBeKa liczy, że mimo napiętej atmosfery uda się osiągnąć kompromis. Kolejna tura rozmów ze związkowcami zaplanowana jest już na wtorek, 12 maja. Władze spółki podkreślają, że nadal mają nadzieję na pozytywne zakończenie negocjacji i uniknięcie strajku.




Milimetr od kompromisu
Róbcie strajk panowie inaczej was wydymają
Ta
14:31, 2026-05-11
Koniec sezonu grzewczego w Głogowie
Terlecki z pisu?
Oj
14:29, 2026-05-11
Prezes PeBeKa: Strajk na niekorzyść pracowników
Te słowa to manipulacja by zastraszyć ludzi wmawiając im, że stracą - typowe ze szkoleń dla managerów . Nic nie stracicie, jak sami o siebie nie zadbacie to oni wam na pewno nie dadzą…
Zetgol
14:18, 2026-05-11
Milimetr od kompromisu
Pod ziemią tyle zarabiać to czysta kpina.. a Prezes miesięcznie 50-100 tysi,nie powiem co robią z ludzi.. Podludzi.
Zwiazkowiec
12:48, 2026-05-11
6 0
Zarząd dajcie nam zarobić,ja mam 4600 netto parodia, sprzątaczki mają więcej
3 0
Pod ziemią tyle zarabiać to czysta kpina.. a Prezes miesięcznie 50-100 tysi,nie powiem co robią z ludzi.. Podludzi.
1 0
Róbcie strajk panowie inaczej was wydymają
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz