Paweł Byczkowski (71 l.) dzisiaj (3.04) został wypisany po kilku dniach pobytu ze szpitala Miedziowego Centrum Zdrowia w Lubinie. Nie wiedział, że to właśnie dzisiaj prezes tej placówki należącej do KGHM odebrał z rąk Agnieszki Pietraszewskiej-Machety, Dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, certyfikat potwierdzający szczególną dbałość o jakość usług. Ale zaskoczony tym faktem nie był.
Przede wszystkim jest bardzo czysto i sympatycznie. Personel jest bardzo uprzejmy i jestem bardzo zadowolony z obsługi. Byłem na oddziale diabetologii. Personel jest po prostu świetny. Człowiek czuje się dobrze zaopiekowany. Takie powinny być szpitale
– powiedział nam Paweł Byczkowski. W MCZ spędził cztery dni. Poza tym z naszym miedziowym regionem ma niewiele wspólnego. Lekarz skierował go tutaj – do najlepszej placówki - aż ze Zgorzelca. Pan Paweł nie był ani górnikiem, ani hutnikiem. Ale obiegowa opinia, że MCZ to szpital górniczy, to już przeszłość, historia. Szpital leczy wszystkich, których może leczyć – finansowany jest w 80 procentach z kontraktów NFZ. O tym, że określenie "górniczy szpital" to już przeszłość, przypomniał podczas uroczystości odbierania certyfikatu Marek Ścieszka, Wiceprezes Zarządu i Dyrektor ds. Medycznych w MCZ.
Szef MCZ, Edward Schmidt, Prezes Zarządu i Dyrektor Naczelny Miedziowego Centrum Zdrowia, zapewne nawet nie miał okazji poznać pana Pawła, pacjenta, który w czwartek (3.04.) został z MCZ wypisany. Ale odbierając certyfikat „Ten szpital dba o jakość dla swoich pacjentów”, mówił o tym, że MCZ to placówka medyczna na najwyższym poziomie. Bardzo mocno dbająca o standardy pod każdym względem. Dyrektor z instytucji działającej przy resorcie zdrowia - Agnieszka Pietraszewska-Macheta - to potwierdziła.
MCZ, a zwłaszcza szpital, od wielu lat przykłada wielką rolę do dbania o jakość świadczonych usług. Posiadamy od wielu lat zintegrowany system zarządzania jakością według standardów ISO. Bierzemy udział w pracach czystego szpitala, czystego leczenia. Dbamy nie tylko o te świadczenia i wysoką jakość medycznych procedur, ale także o bezpieczeństwo zarówno pacjentów, jak i pracowników
– powiedział Edward Schmidt. Dodał, że trzeba pamiętać, iż budowanie jakości to wieloletni proces, a żeby on mógł być rzeczywiście wydajny, musi być poddawany odpowiednim audytom.
Ten certyfikat jest dodatkowym uznaniem – oprócz wymaganej od wszystkich szpitali akredytacji. To wyróżnienie jest skierowane przede wszystkim dla pacjentów, żeby pokazać im, że ten podmiot naprawdę jest wartościową jednostką i naprawdę dba o jakość. Aby dostać ten certyfikat, trzeba spełnić wiele warunków. Trzeba mieć ponad 85% spełnienia standardów akredytacyjnych. To jest bardzo dużo. Szpital Miedziowe Centrum Zdrowia ma ponad 90, więc jest jeszcze lepszy. Także jest to jeden z najlepszych szpitali w Polsce. Jak również trzeba spełnić wymogi Rzecznika Praw Pacjenta. W ramach tego projektu chcielibyśmy powiedzieć pacjentom, że naprawdę są w Polsce szpitale, w których dba się o jakość i bezpieczeństwo pacjenta i że pacjent może czuć się bezpiecznie. Bardzo serdecznie gratuluję!
– ogłosiła Agnieszka Pietraszewska-Macheta.
Prezes odebrał certyfikat i wspólnie z dyrektor nakleili na drzwi informację, że szpital takie wyróżnienie otrzymał. – To świadczy o tym, że to jest jeden z najlepszych szpitali w Polsce. Takich szpitali nie jest wiele –dodała Dyrektor Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia.
Największym naszym oddziałem oczywiście jest oddział kardiologiczny. Tam miesięcznie jest hospitalizowanych ponad 500 pacjentów. Posiadamy kilka pracowni kardiologicznych również w ościennych miastach – w Głogowie i w Legnicy. Dużym oddziałem jest oddział okulistyczny, chyba największy kontrakt okulistyczny na Dolnym Śląsku, i oddział laryngologiczny, w tej chwili tak naprawdę jedyny oddział na terenie byłego województwa legnickiego. Posiadamy oddział intensywnej terapii, który musi być. Oddział diabetologiczny, jedyny chyba na Dolnym Śląsku, z oddziałem wewnętrznym
– wyliczył szczegółowo Marek Ścieszka.
Chcę zauważyć, że wyszły nowe standardy, które trzeba spełnić, żeby otrzymać akredytację. Szpital jest akredytowany od wielu lat, ale również chciałabym wspomnieć, że w tych nowych standardach pojawił się taki wymóg, że szpitale powinny zastosować miedź przeciwdrobnoustrojową i żeby te powierzchnie dotykowe, których najczęściej dotyka pacjent bądź personel, były bezpieczne. Proszę Państwa, i tu jesteśmy prekursorem, bo naprawdę za tego zarządu już wiele lat temu powstał projekt, o którym nie mówiono w ogóle w kraju, mówiono w Europie
– wskazała chociażby miedziane klamki w MCZ Marzena Łokietko, Pełnomocnik ds. Zintegrowanego Systemu Zarządzania i Naczelna Pielęgniarka.
Warto powtórzyć, że otrzymany dzisiaj certyfikat to jedynie uzupełnienie, dodatek do właściwej akredytacji Ministerstwa Zdrowia. Ostatnia akredytacja MCZ odbyła się w 2022 roku i obowiązuje do dzisiaj. Był to czwarty przegląd akredytacyjny. Wizytatorzy z Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (jednostki podległej Ministrowi Zdrowia) ocenili zgodność spełnienia standardów akredytacyjnych na poziomie 93%. Jest to wynik bardzo dobry, który odzwierciedla wysoką pozycję Szpitala „MCZ” S.A. na tle innych placówek. Jedynie 8 szpitali, czyli niespełna 5% obecnie akredytowanych jednostek, przekroczyło poziom 90%. To stan na 2.09.2022. MCZ pierwszą akredytację otrzymał w 2011 r. MCZ to spółka akcyjna, której jedynym właścicielem jest KGHM Polska Miedź S.A.
(LUK)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz