Zamknij

Oszukali seniorkę z Głogowa. Spółdzielnia: Mamy więcej zgłoszeń

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 14:59, 12.01.2026 Aktualizacja: 14:46, 12.01.2026
1 Mateusz Komperda Mateusz Komperda

Przyszli, naciągnęli i zniknęli. – Też dałam się oszukać! – załamuje ręce pani Maria. 

Rozmowa trwała kilka minut. Była presja czasu, były zapewnienia, że to wszystko jest przecież legalne. No i w porozumieniu ze Spółdzielnią Mieszkaniową Nadodrze w Głogowie.

I to wystarczyło, by 65-letnia głogowianka podpisała umowę, by wpłaciła 500 zł zadatku za rzekomo obowiązkową wymianę drzwi. Dziś nie ma kontaktu z firmą, telefon milczy, a strona internetowa nie istnieje. A spółdzielnia alarmuje: to próba oszustwa. I już wiadomo, że takich przypadków jest więcej.

Do zdarzenia doszło 8 stycznia, chwilę po południu.

Myślałam, że to ktoś od liczników. Słyszałam ruch sąsiadki na klatce, więc otworzyłam

– relacjonuje.

Mężczyzna, młody, był przekonujący. Twierdził, że „sprawa jest już załatwiona u sąsiadów” i że spółdzielnia planuje remont klatek schodowych.

Powiedział, że jeśli nie wymienię drzwi teraz, mogą być kary. A poza tym, że to przecież dobra okazja

– wspomina kobieta. Rozmowa przebiegała szybko, mężczyzna był nachalny.

Mówił o drzwiach ognioodpornych, antywłamaniowych, z szerokokątnym wizjerem

– opowiada pani Maria. T

o wszystko brzmiało tak zachęcająco... Choć zazwyczaj nikogo nie wpuszcza do mieszkania, tym razem zrobiła wyjątek.

Jestem z natury ostrożna. Nigdy wcześniej nikogo nie wpuściłam. A tu… sama nie wiem dlaczego tak się stało

– dodaje. 

Mężczyzna nie wykonał nawet żadnych pomiarów.

Dopiero jak wyszedł, dotarło do mnie, że nie zrobił praktycznie nic. Pokazał kilka zdjęć, żadnych katalogów, żadnej dokumentacji

– mówi seniorka.

Mimo to podpisała umowę na 2,5 tys. zł i wpłaciła 500 zł zadatku. Potem przyszły wątpliwości.

Zadzwoniłam do spółdzielni. Usłyszałam, że nie ma żadnych remontów klatek, bo przecież nie tak dawno były. I nie ma żadnej wymiany drzwi

– relacjonuje.

Próby kontaktu z firmą zakończyły się fiaskiem. Numer telefonu podany na umowie dziś milczy. Strona internetowa firmy nie działa. 

Do administracji osiedla Chrobry zaczęły zgłaszać się kolejne osoby.

Dwie panie poinformowały, że wpłaciły zaliczki: 100 i 500 zł

– informuje Marcin Drozdel, kierownik osiedla Chrobry w SM Nadodrze.

Osoby te podszywają się pod pracowników spółdzielni, straszą remontami i karami. To nieprawda. Spółdzielnia nigdy nie działa w ten sposób

Zdaniem spółdzielni oszuści celują głównie w osoby starsze i samotne. 

Pani Maria nie ukrywa emocji.

Chcę ostrzec innych. Nie działajcie pod wpływem chwili. Jeden telefon do spółdzielni wystarczy, żeby nie stracić pieniędzy

– mówi.
A spółdzielnia apeluje, by każdą próbę takiego działania zgłaszać policji i nie podpisywać żadnych dokumentów bez wcześniejszego sprawdzenia.  

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

JaJa

0 0

Czy był to młody łysy wysoki mężczyzna.

17:21, 12.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%