Całkowicie rozbita przednia szyba w samochodzie. Straty materialne i brak możliwości odwiezienia dzieci do szkoły - taki jest efekt kolejnej demolki na głogowskim osiedlu.
Atak na osobowego forda nastąpił w nocy z niedzieli (11.01) na poniedziałek. Właściciel auta początkowo myślał, że szyba pękła z powodu mrozu.
- Rano o siódmej wsiadłem do auta, było całe zamarznięte. Myślałem, że to tylko lód na szybie. Ale kiedy się odmroziło, zobaczyłem, że jest pęknięta - opowiada Sebastian Siwak.
Szybko okazało się, że nie był to przypadek. W pobliżu samochodu znaleziono plastikową butelkę z wodą i lodem w środku. Wszystko wskazuje na to, że ktoś rzucił nią z dużą siłą w przednią szybę. - To musiał być ciężki przedmiot. To na pewno nie pękło samo - mówi poszkodowany.
Zniszczona szyba to dla pana Sebastiana ogromny problem. Samochód był mu potrzebny do codziennych obowiązków, w tym do wożenia dzieci do szkoły.
- Taka szyba kosztuje 550 złotych. Nie stać mnie teraz na wymianę. Dziś koleżanka musiała zawieźć moje dzieci do szkoły, bo ja nie miałem takiej możliwości - relacjonuje mieszkaniec Folwarcznej.
Mężczyzna przyznaje, że jego rodzina próbowała zgłosić sprawę na policję, jednak pod numerem 112 padła sugestia, że od zdarzenia minęło zbyt dużo czasu. Sprawy nie zignorowano, ale polecono mu, aby zrobił zdjęcia i osobiście udał się na komendę.
Według mieszkańca Folwarcznej to kolejny incydent na tej ulicy.
- Kiedyś było tak, że nawet piętnaście aut było uszkodzonych. Każdy musiał sam sobie wszystko naprawiać - wspomina. Jak dodaje, okolica od dawna nie daje poczucia bezpieczeństwa.
- Źle się tu mieszka. Dzieci boją się wychodzić wieczorami. Ja sam się boję. Fakt, pojawiają się tu patrole, ale i tak ciągle dochodzi do ekscesów – podkreśla. Pan Sebastian przypomina sobie, że dwa lata temu sam padł ofiarą pobicia. Sprawców nie znaleziono.
Głogowska policja zapewnia, że nie bagatelizuje tego typu zdarzeń. - Potwierdzam, że osoba, która odebrała zgłoszenie pod numerem 112, mogła poradzić temu panu, aby przyszedł złożyć zawiadomienie do komendy. Tak mogło się stać, jeśli zgłoszenie wpłynęło kilka godzin po zdarzeniu - wyjaśnia sierż. sztab. Pamela Żołnowska z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie. Policjantka dodaje, że rejon Folwarcznej jest objęty szczególną uwagą.
- Tu rzeczywiście dość często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. W przypadku tego najnowszego zdarzenia mamy dużą szansę na wykrycie sprawców dzięki monitoringowi i współpracy poszkodowanego - podkreśla.
Straty właściciela forda są realne i dotkliwe - wymiana szyby to ponad 500 złotych. Z prawnego punktu widzenia sprawcy najpewniej odpowiedzą jedynie za wykroczenie, co dla wielu mieszkańców osiedla jest kolejnym dowodem na to, że wandale czują się bezkarni.
Pan Sebastian nie kryje frustracji i wraz z żoną na poważnie zastanawia się nad zmianą miejsca zamieszkania. Jednak sprawy ataku na jego auto zdecydowanie nie odpuści. Poszkodowany udał się już na głogowską komendę i udostępnił policjantom wszystkie dowody. Liczy, że wandal zostanie złapany i przykładnie ukarany.
Horror na Folwarcznej. Wandale w Głogowie
tak sie konczy kiedy nagfoda za wandalizm i bandytyzm przydziela sie darmowe i tanie mieszkanie
oj
08:36, 2026-01-16
Dopinanie umowy. Składowisko w Głogowie czeka
dyć kupili dzialkę pod namioty wojenne, to jest gdzie przenieść i schować
no
07:33, 2026-01-16
Dopinanie umowy. Składowisko w Głogowie czeka
ci sami co to kiedys dopilnowali by to coś znalazlo sie na panstwowym gruncie teraz dopilnuja aby to cos przenioslo sie na inna działkę
wanka
07:30, 2026-01-16
Maturzyści z I LO jadą na studniówkę do Lubina
bardzo dobrze bo w chrobrym to za popatrzenie na hale też trzeba bedzie zapłacić a to cos miało służyć wszystkim a nie kilkunastu dziadkom
zzz
07:25, 2026-01-16
1 0
tak sie konczy kiedy nagfoda za wandalizm i bandytyzm przydziela sie darmowe i tanie mieszkanie