Mikołaj Sokalski pracuje teraz w Izbie Pamięci Narodowej we Wrocławiu, ale nie zapomina o swoich korzeniach. Wieloletni drużynowy 125. Jaczowskiej Drużyny Harcerzy Husaria powraca tu nie tylko sentymentalnie.
::photoreport{"type":"see-button","item":"8953"}
W IPN – ie we Wrocławiu odpowiadam za edukację i szeroko pojmowaną popularyzację historii. Jednym z moich projektów były półkolonie dla dzieci
– opowiada o swojej pracy 24 – latek z Jaczowa, który rozpropagował tu harcerstwo. To on założył pierwszy zastęp w Jaczowie, a potem powstała z tego cała drużyna. Gdy poszedł na studia do Wrocławia, przekazał innym pałeczkę, ale – jak widać – wraca tu nie tylko sentymentalnie. Ostatnio zorganizował – już jako pracownik IPN we Wrocławiu – półkolonie dla drużyny zuchowej.
W 125. Jaczowskiej Drużynie Harcerzy Husaria działa także drużyna zuchowa, dla której Mikołaj Sokalski zorganizował półkolonie historyczne w czasie zimowych ferii. Miejsce spotkań było w świetlicy w Smardzowie.
To były półkolonie historyczne „Historia bez nudy” zorganizowane przez IPN we Wrocławiu przy współpracy z 5. Jaczowską Gromadą Zuchową „Strażnicy Pamięci”
- Mikołaj Sokalski opowiada, że w wydarzeniu wzięło udział 20 osób, uczniów klas 1-3 ze szkół podstawowych z Jaczowa i Jerzmanowej, wśród nich były zuchy z jaczowskiej gromady.
Na półkoloniach były poruszane różne tematy: dzieci poznawały historię szlaku bojowego polskich żołnierzy II wojny światowej – od kampanii wrześniowej przez Monte Cassino, operację Market Garden aż po losy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.
Zajęcia miały formę żywej gry fabularnej – uczestnicy brali udział w naradach sztabowych, zwiadach, szyfrowaniu meldunków i zadaniach terenowych, ucząc się historii poprzez działanie, zabawę i bezpośrednie uczestnictwo w wydarzeniach
– opowiada pan Mikołaj, który osobiście brał udział w tych zajęciach, ubrany w mundur rekonstrukcyjny żołnierza Wojska Polskiego z okresu kampanii wrześniowej 1939 roku.
Moją pasją jest historia. A pasja oznacza, że oprócz zgłębiania wiedzy historycznej jest też kwestia dzielenia się nią. Uwielbiam się tym zajmować, stąd projektuję i organizuje takie zajęcia promujące historię naszego kraju oraz patriotyzm. Nauczyłem się tego w życiu i w harcerstwie. Uważam, że historia jest takim kluczem do siebie
– mówi Mikołaj Sokalski.
Choć mieszka teraz we Wrocławiu, jak tylko może wspiera „swoją” drużynę z Jaczowa.
Teraz byłem w czasie ferii, ale jako przedstawiciel IPN odwiedzam także szkoły w gminie Jerzmanowa, propagując historię. Miałem po dwie prelekcje w SP w Jerzmanowej i w Jaczowie. W tym roku planuję objazd po szkołach w Głogowie, gdzie poprowadzę zajęcia historyczne
– zapowiada. Zdradził nam także, że kilka grup z głogowskich szkół było już u niego we Wrocławiu na prelekcjach historycznych.
„Dzwony zaczęły bić”. Tak Głogów żegnał papieża
do Ja A skąd wiesz że dla wszystkich? Spytałeś ich? Nie mów za innych, mów za siebie. Jak Ci smutno, to ok, innym być nie musi. Gdyby nie artykuł o rocznicy, to bym w ogóle o tym pamiętał. Znam wielu takich.
tokmek
17:39, 2026-04-02
Nieudany start pomocy psychiatrycznej dla dzieci
do lolek Czarni prawacy lepsi?
tokmek
17:34, 2026-04-02
„Dzwony zaczęły bić”. Tak Głogów żegnał papieża
co to za kraj gdzie pedofilom placi sie luksusowym mieszkaniem
zzz
17:32, 2026-04-02
„Dzwony zaczęły bić”. Tak Głogów żegnał papieża
smutna rocznica dla wszystkich i wierzacych i nie wierzacych ale ta sciana papieska jest taka schowana i zapomniana tylko TVN o naszym papierzu pamieta zawsze jest okazja do oplucia
ja
17:29, 2026-04-02
4 3
Boję się
0 1
Czego?
1 0
Donosów
3 4
A czy Mikołaj S. zna historię swojej rodziny?
3 3
o JEZUSICKU to teraz bedzie nowy IPN i to u nas za miedzą
3 5
a to panisko w tym mundurku z gwiazdkami to kto jeżeli on ,to nasz prezydent z IPNU tez latal w mundurku
2 2
Pierwsza ławka.
3 3
ki diabeł bo był taki jeden co to kochał góry SOKAL MIASTO SOKAL ino miał jeden feler bo 8 lat w kamieniolomie
3 5
Kto zdecydował i zatwierdził o zatrudnieniu Mikołaja S. ?
2 6
Kto zdecydował i zatwierdził o zatrudnieniu Mikołaja S. ?
3 8
Kilka lat temu przeczytałam artykuł, który ukazał się w lokalnej gazetce ( wydawanej przez gminę) i się przeraziłam. Mikołaj S. w wywiadzie deklarował, dla mnie, niekojące tezy a mianowicie, że jest posłuszny rodzicom. Po przeczytaniu tekstu zmroziło mnie, bo moim zdaniem dziecko wychowane w domu tolerancyjnym i kochającym swoje dzieci nie padają takie słowa. Może odebrałam to osobiście ( jestem matką) bo zawsze szanowałam i ceniłam zdanie dzieci. Moim zachowaniem psycholog (psychiatra) powinien pochylić się nad wywiadem młodego człowieka, może potrzebuje pomocy?
3 3
PRZECIEŻ TO NIE BYLA DROGA PRZEZ MEKE swiadomy wybor i swiadome korzenie wreszcie jaka różnica jakim cudem przecież u nas same cuda
3 3
od przedszkola do Opola albo do IPNU droga podobna ważne koligacje i odpowiedni czas reszta sie nie liczy
0 6
Jako dziecko sluchalam WOLNEJ EUROPY przy uchu i pod strachem a co bedzie teraz kiedy tą AMERYKANSKA REPUBLIKE ZAMKNA CZY NA TYCH RADYJKAK PANA KOSINIAKA Z TEGO PLECAKA CUDÓW BEDZIE MOŻNA CZY ABY NIE TRZEBA BEDZIE JECHAC NA DRUGA STRONĘ BUGU
4 2
Mogę nauczyć pisania donosów.
1 1
ja też chce na nauke pisania donosów jakie warunki
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz