Na głogowskiej porodówce coraz ciszej. W tym roku rodzi się jeszcze mniej dzieci niż w zeszłym. - Nie chcą rodzić i tyle – mówią położne rozkładając ręce. - Najważniejsze są dobry partner i stabilna praca – uważa Angelika Ditkowska, która właśnie urodziła pierwsze dziecko.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Jeszcze niedawno – dwa lata temu - ambicją było, żeby na głogowskiej porodówce urodziło się choć 400 dzieci w roku. To była taka liczba graniczna. Obecnie wiadomo, że na 400 porodów nie ma szans...
Teraz proszę pani to mają pieski i kotki, a nie dzieci. Komu by się dzieci chciało?
– mówi pani Beata, emerytka, która sama już swoje dzieci dawno urodziła. Troje.
Teraz żeby mieć dzieci to trzeba być bogatym
– uważa jej koleżanka Żaneta, która właśnie przyjechała do Polski po wieloletnim pobycie za granicą. A gdy jej przypominam, że kiedyś była większa bieda i więcej dzieci się rodziło, to mówi, że nie ma co porównywać.
Czasy się zmieniły. Kiedyś tak było, a teraz jest inaczej. Teraz dziecko musi chodzić na basen, na języki, do psychologa i na różne dodatkowe zajęcia. Rodziców musi być na to stać
– uważa, że to właśnie odstrasza młodych od tego, żeby mieć dzieci.
Najważniejsze są stabilna praca i dobry partner, któremu można ufać
– mówi 25 – letnia Angelika Ditkowska, która niedawno urodziła pierwsze dziecko w szpitalu w Głogowie. Akurat jest sama, jedyna na oddziale.
Wczoraj wyszły dwie panie i tylko ja zostałam
– wyjaśnia. Tłumaczy dlaczego zdecydowała się na dziecko. Podstawa to dobry partner, któremu można zaufać i który wspiera, a także dobra stabilna praca, w której nie zdegradują i z której nie wyrzucą.
Ja mam jedno i drugie
– śmieje się, ale też trochę smutno, że jest w takiej „uprzywilejowanej” sytuacji.
Naprawdę pracuję w dobrej firmie, mam bardzo dobrego pracodawcę i nie obawiam się urodzić dziecka i mam świadomość, że wrócę do pracy za rok, a tam będą na mnie czekać. Nie zwolnią mnie i nie zdegradują
– uważa. Chwali także swego partnera.
Po prostu chciałam mieć z nim dziecko, uważałam, że nadaje się na ojca i się zdecydowałam. Partner ma wielkie znaczenie
– zapewnia. Zawsze chciała mieć dwójkę dzieci, no ale dziś przyznaje, że zobaczy jak to będzie.
Zobaczymy, jak się będzie żyło z jednym
– przyznaje.
25 – latków Jakuba i Gabrielę Brzeskotów spotykamy na spacerze z 5- miesięczną Oliwią, ich pierwszą córeczką.
Myślałem, że będzie ciężej, ale nie jest źle. Dziecko to wielka radość
– śmieje się Jakub, młody ojciec. Są plany na powiększenie rodziny, ale...
Trzeba najpierw powiększyć warunki mieszkaniowe. Czyli musimy mieć większe mieszkanie albo jakiś dom i dopiero wtedy będziemy się decydować powiększać rodzinę
– mówi Jakub Brzeskot. Para uważa, że rodzi się coraz mniej dzieci, bo jednak młodzi ludzie obawiają się być „przyszpileni w jednym miejscu”.
Chcą się rozwijać, podróżować, a dziecko jednak w tym przeszkadza
- mówi pan Jakub.
Dziś wiele młodych osób nie chce brać za siebie odpowiedzialności, a co dopiero za dziecko
– przyznaje Gabriela Brzeskot.
W całej Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a kolejne dane GUS określane są już wprost jako „demograficzny alarm”. W 2025 roku w kraju urodziło się zaledwie około 238 tysięcy dzieci – najmniej od dekad. Podobny trend widać także w Głogowie.
Na oddziale porodowym w Głogowskim Szpitalu Powiatowym jest coraz ciszej, a statystyki pokazują wyraźny spadek liczby narodzin. Dane przekazane nam przez Głogowski Szpital Powiatowy mówią o ok. 30 dzieciach rodzonych średnio miesięcznie (jedynie w lutym 22) w tym roku.
Łatwo policzyć, że to jest zaledwie jedno dziennie, a nawet mniej. W tym roku do końca kwietnia urodziło się ok. 120 dzieci. Rok temu w analogicznym okresie 129.
Urząd Stanu Cywilnego podał nam dane do końca kwietnia: Zarejestrowano 121 urodzeń dzieci – mieszkańców powiatu głogowskiego. Rok temu w tym okresie było zarejestrowanych urodzeń 132, a dwa lata temu 145 dzieci.
Można więc zaobserwować spadek urodzeń rok do roku. W 2024 roku zarejestrowano w USC w sumie 398 urodzeń, a w 2025 – 391. Jak będzie w tym roku?
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Rodzinny festyn pracowników KGHM w Radzyniu
A czy był turniej gry na automatach od "zagaja"?
Wiktor
13:26, 2026-05-31
Wyjątkowy dzień w życiu głogowianina
Szczęść Boze
Komentatorka
12:33, 2026-05-31
Udane zawody, zadowoleni uczestnicy
Jezioro wyczyszczone siatami pazernosc dospodaza nie zna granic
Wedkarstwo
12:19, 2026-05-31
Wieczysta kontra Chrobry o historyczny awans
Zapraszamy na plac festynowy wszyscy razem na strefie kibica
Jo
11:46, 2026-05-31
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz