Dzieje się

Zamknij

Na głogowskiej porodówce coraz ciszej. Rodzi się najmniej dzieci od lat

Dorota Nyk Dorota Nyk 12:30, 31.05.2026 Aktualizacja: 15:20, 26.05.2026
Skomentuj Na głogowskiej porodówce coraz ciszej. Rodzi się najmniej dzieci od lat

Na głogowskiej porodówce coraz ciszej. W tym roku rodzi się jeszcze mniej dzieci niż w zeszłym. - Nie chcą rodzić i tyle – mówią położne rozkładając ręce. - Najważniejsze są dobry partner i stabilna praca – uważa Angelika Ditkowska, która właśnie urodziła pierwsze dziecko.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Jeszcze niedawno – dwa lata temu - ambicją było, żeby na głogowskiej porodówce urodziło się choć 400 dzieci w roku. To była taka liczba graniczna. Obecnie wiadomo, że na 400 porodów nie ma szans...

Komu by się dzieci chciało? 

Teraz proszę pani to mają pieski i kotki, a nie dzieci. Komu by się dzieci chciało?

– mówi pani Beata, emerytka, która sama już swoje dzieci dawno urodziła. Troje.

Teraz żeby mieć dzieci to trzeba być bogatym

– uważa jej koleżanka Żaneta, która właśnie przyjechała do Polski po wieloletnim pobycie za granicą. A gdy jej przypominam, że kiedyś była większa bieda i więcej dzieci się rodziło, to mówi, że nie ma co porównywać.

Czasy się zmieniły. Kiedyś tak było, a teraz jest inaczej. Teraz dziecko musi chodzić na basen, na języki, do psychologa i na różne dodatkowe zajęcia. Rodziców musi być na to stać

– uważa, że to właśnie odstrasza młodych od tego, żeby mieć dzieci.

Tak cicho na tym oddziale

Najważniejsze są stabilna praca i dobry partner, któremu można ufać

– mówi 25 – letnia Angelika Ditkowska, która niedawno urodziła pierwsze dziecko w szpitalu w Głogowie. Akurat jest sama, jedyna na oddziale.

Wczoraj wyszły dwie panie i tylko ja zostałam

– wyjaśnia. Tłumaczy dlaczego zdecydowała się na dziecko. Podstawa to dobry partner, któremu można zaufać i który wspiera, a także dobra stabilna praca, w której nie zdegradują i z której nie wyrzucą.

Ja mam jedno i drugie

– śmieje się, ale też trochę smutno, że jest w takiej „uprzywilejowanej” sytuacji.

Naprawdę pracuję w dobrej firmie, mam bardzo dobrego pracodawcę i nie obawiam się urodzić dziecka i mam świadomość, że wrócę do pracy za rok, a tam będą na mnie czekać. Nie zwolnią mnie i nie zdegradują

– uważa. Chwali także swego partnera.

Po prostu chciałam mieć z nim dziecko, uważałam, że nadaje się na ojca i się zdecydowałam. Partner ma wielkie znaczenie

– zapewnia. Zawsze chciała mieć dwójkę dzieci, no ale dziś przyznaje, że zobaczy jak to będzie.

Zobaczymy, jak się będzie żyło z jednym

– przyznaje.

Przyszpileni w jednym miejscu

25 – latków Jakuba i Gabrielę Brzeskotów spotykamy na spacerze z 5- miesięczną Oliwią, ich pierwszą córeczką.

Myślałem, że będzie ciężej, ale nie jest źle. Dziecko to wielka radość

– śmieje się Jakub, młody ojciec. Są plany na powiększenie rodziny, ale...

Trzeba najpierw powiększyć warunki mieszkaniowe. Czyli musimy mieć większe mieszkanie albo jakiś dom i dopiero wtedy będziemy się decydować powiększać rodzinę

– mówi Jakub Brzeskot. Para uważa, że rodzi się coraz mniej dzieci, bo jednak młodzi ludzie obawiają się być „przyszpileni w jednym miejscu”.

Chcą się rozwijać, podróżować, a dziecko jednak w tym przeszkadza

- mówi pan Jakub.

Dziś wiele młodych osób nie chce brać za siebie odpowiedzialności, a co dopiero za dziecko

– przyznaje Gabriela Brzeskot.

Jedno dziecko dziennie i koniec

W całej Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a kolejne dane GUS określane są już wprost jako „demograficzny alarm”. W 2025 roku w kraju urodziło się zaledwie około 238 tysięcy dzieci – najmniej od dekad. Podobny trend widać także w Głogowie.

Na oddziale porodowym w Głogowskim Szpitalu Powiatowym jest coraz ciszej, a statystyki pokazują wyraźny spadek liczby narodzin. Dane przekazane nam przez Głogowski Szpital Powiatowy mówią o ok. 30 dzieciach rodzonych średnio miesięcznie (jedynie w lutym 22) w tym roku.

Łatwo policzyć, że to jest zaledwie jedno dziennie, a nawet mniej. W tym roku do końca kwietnia urodziło się ok. 120 dzieci. Rok temu w analogicznym okresie 129.

Urząd Stanu Cywilnego podał nam dane do końca kwietnia: Zarejestrowano 121 urodzeń dzieci – mieszkańców powiatu głogowskiego. Rok temu w tym okresie było zarejestrowanych urodzeń 132, a dwa lata temu 145 dzieci.

Można więc zaobserwować spadek urodzeń rok do roku. W 2024 roku zarejestrowano w USC w sumie 398 urodzeń, a w 2025 – 391. Jak będzie w tym roku?

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

 

 

 

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%