Alarm o pożarze w pompowni, cztery osoby poszkodowane i szeroko zakrojona akcja ratownicza – taki scenariusz rozegrano podczas ćwiczeń służb ratowniczych w rejonie Huty Miedzi Głogów. W manewrach wzięli udział ratownicy górniczo-hutniczy, strażacy ochotnicy oraz specjalistyczne grupy poszukiwawcze.
::photoreport{"type":"see-button","item":"9077"}
Zgłoszenie, które trafiło do dyspozytora Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w Sobinie, mówiło o pożarze w pompowni Odra 2. Według scenariusza cztery osoby zostały poszkodowane – jedna miała być uwięziona w budynku, jedna oddaliła się w nieznanym kierunku, a dwie znajdowały się w rzece i nie mogły samodzielnie wydostać się na brzeg.
W działaniach wzięło udział około 70 ratowników i strażaków oraz osiem wozów gaśniczych. Na miejscu pojawiły się również quady, drony, łódź ratownicza oraz dwa psy wyszkolone do poszukiwań ludzi.
– Mamy tutaj około 70 ludzi, osiem wozów gaśniczych, wiele mniejszych pojazdów straży pożarnej, cztery quady, drony, a także łódź i dwa psy poszukiwawcze – mówił Marcin Górski, dyrektor Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego w Sobinie.
Jak wyjaśnił, akcja była podzielona na etapy. – Działania rozpoczną ratownicy z naszej jednostki przy hucie, a następnie po kolei będą wzywane jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu głogowskiego, które przejmą kolejne zadania – tłumaczył Marcin Górski.
Manewry były również efektem współpracy pomiędzy ratownikami a ochotniczymi strażami pożarnymi. W ubiegłym roku podpisano porozumienie dotyczące wspólnych szkoleń i ćwiczeń.
– Jednym z punktów tego porozumienia było właśnie wspólne przeprowadzanie szkoleń i manewrów oraz doskonalenie użycia sprzętu - podkreśla dyrektor JRGH w Sobinie. - Dlatego dziś spotkaliśmy się, żeby wspólnie trenować – dodaje.
Ćwiczeniom przyglądali się także przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej. Jak zaznacza kpt. Tomasz Michalski, zastępca komendanta powiatowego PSP w Głogowie, takie działania są niezwykle ważne dla bezpieczeństwa mieszkańców.
– Jesteśmy tutaj jako obserwatorzy, żeby zobaczyć działania naszych strażaków ochotników. Im więcej takich ćwiczeń w terenie, tym lepiej dla bezpieczeństwa mieszkańców i dla samych ratowników – mówił kpt. Tomasz Michalski.
Dodatkowym wyzwaniem był sam teren. Nadodrzańskie okolice huty to obszar pełen lasów, zarośli i mokradeł.
– Mamy tu dużo zagrożeń – rzekę Odrę, duże tereny leśne, krzaki i mokradła. To daje ratownikom szerokie pole do ćwiczeń i sprawdzenia różnych scenariuszy działań – dodaje Tomasz Michalski.
W akcję włączyła się również grupa poszukiwawczo-ratownicza z OSP Smardzów. Jednym z jej członków jest siedmioletni owczarek belgijski, wyszkolony do poszukiwań w terenie otwartym.
– To przede wszystkim kolejna okazja, żeby sprawdzić nasze procedury i gotowość. Taki trening daje realne doświadczenie, które później wykorzystujemy podczas prawdziwych poszukiwań – mówi Tomasz Kamiński, przewodnik psa ratowniczego.
I jak wyjaśnia, teren wokół huty doskonale odzwierciedla warunki, z jakimi ratownicy spotykają się podczas prawdziwych akcji.
– Mamy tu tereny otwarte, zalesione i zbiorniki wodne, takie jak Odra. To wymaga użycia całego spektrum narzędzi – od dronów i quadów po psy poszukiwawcze, które zapewniają największą precyzję – dodaje Tomasz Kamiński.
Po zakończeniu manewrów ratownicy tradycyjnie podsumują działania i przeanalizują przebieg ćwiczeń. Jak podkreślają, takie spotkania pozwalają wychwycić ewentualne błędy i jeszcze lepiej przygotować się na prawdziwe sytuacje kryzysowe.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=GqzpOt2pUqU"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Szydera12:14, 06.03.2026
Czy straż z huty dojechała do celu- nie zgubili się?
Czy nie odmawiano wejścia na drabinę (do 3m)?
Pozdrawiam załogę Straży z PSP w DGL.
kris13:11, 06.03.2026
Ciekawe czy dmuchali na wjeździe :-)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
To będzie zupełnie inna szkoła!
szkola to nie tylko mury ladne pomalowane a e cos co sie zwie atmosfera w szkole a jak dzieci nue chca chodzic do tej szkoly to ich niktnie zmusi, bzdura te opowiesci z wywozeniem dzieci poza BIALOLEKA kazdy chce oby jego dziecko mialo kilka krokow do szkoly i czulo sie w niej dobrze a jak jest sami wiecie i wywoza ci co moga i musza reszta zaciska zeby ale musi to znosic
xyz
23:31, 2026-06-25
Wzmocnienie Chrobrego! Prosto z mistrza Polski
nowy nabytek fajnie tylko powiedzcie ile w naszym chrobrym gra naszych rodzimych pilkarzy wychowanych w klubie.Dziwne bo te wymiany zamiany transfery do niczego nie prowadza tylko kosztuja, a moze jest tak ,ze nasi nie chca u nas grać
uno
21:57, 2026-06-25
To będzie zupełnie inna szkoła!
Może warto zastanowić się nad tą sytuacją dlaczego dzieci nie są posyłane do tej szkoły? Od lat wszyscy wiedzą że nie ma tam równouprawnienia. Ciągła faworyzacja dzieci, których rodzice są związani z kadra nauczycielską,niezauważanie problemów ucznia. Nie wspominając o samej Pani Dyrektor, która od lat ma bardzo źle opinie i myślę że nie jedno dziecko przez nią tam swoje wycierpiało nawet jak była tylko nauczycielka wf. Nie pozdrawiam jako były uczeń. Dobrze,ze coś robią,ale myślę że to nie pomoże z problemem nieposylania dzieci z gminy właśnie do tej szkoły.
Byly uczen
21:54, 2026-06-25
Kolejny pirat na DK 12
Szkoda chłopaków i z opla i z furgonetki policyjnej...w taki upał....?????.kto w upale włącza suszarkę prędkości....
Nowy...
21:03, 2026-06-25