Zamknij

[WIDEO] Koszmarny powrót 18-letniej sportsmenki do Głogowa

Dorota Nyk Dorota Nyk 10:25, 10.03.2026 Aktualizacja: 11:28, 10.03.2026
2 [WIDEO] Koszmarny powrót 18-letniej sportsmenki do Głogowa

Koszmarny powrót z walk w K-1 w Tajlandii przeżyła 18 – letnia głogowska sportsmenka Patrycja Wiśniewska. I tak dobrze, że udało się jej zdobyć bilet, który kosztował bajońsko. Miała wrócić do domu 3 marca, wróciła w niedzielę późnym wieczorem (8.03.). Szczęśliwa, że dotarła. 

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

Dobrze, że wróciłam, bo inni zawodnicy mojego klubu tam zostali. Nie wiadomo kiedy wrócą. Nie ma samolotów albo bilety kosztują po kilkadziesiąt tysięcy złotych

- Patrycja Wiśniewska opowiedziała o chwilach strachu, niepewności, które przeżyła w związku z powrotem.

To bardzo utalentowana zawodniczka klubu Maku Gym w Nowym Miasteczku, podopieczna trenera Tomasza Makowskiego. Ośmiokrotna mistrzyni Polski w muay thai oraz kickboxingu, srebrna medalistka mistrzostw Europy.

Niedawno skończyła 18 lat i w Tajlandii stoczyła jedną ze swoich pierwszych zawodowych walk. 10 lutego wyleciała tam z trenerem i z zawodnikami z klubu. Walczyła na wyspie Ko Samui, kolebce muay thai, na którą przylatują tysiące zawodników, aby walczyć i trenować pod okiem mistrzów świata w tajskim boksie.

Wśród nich była ona, 18 – letnia głogowianka.

Bilet na Ko Samui był z przesiadką w Doha w Katarze i w tamtą stronę wszystko się udało. W Tajlandii było bezpiecznie, lecz gdy rozpoczęła się wojna na Bliskim Wschodzie nasz powrót stanął pod znakiem zapytania. Mieliśmy wracać 3 marca, ale okazało się, że nie mamy jak. Lotnisko w Doha wyłączono, nasze loty odwołano. Tysiące ludzi straciło możliwość powrotu do domu, w tym zawodnicy naszego klubu

- opowiada Patrycja Wiśniewska. Na szczęście nie była sama. Przyjaciele z Polski pomagali, zorganizowali jej powrót okrężną drogą. Udało się kupić bilety. Z Ko Samui poleciała do Hongkongu, a następnie do Sanaya w Chinach. Tam koczowała na lotnisku przez 11 godzin, a wreszcie 14 godzin leciała do Pragi. Następnie busem wróciła do domu.

Podróż trwała w sumie 47 godzin plus 3 godziny droga z Pragi do Głogowa. Patrycja zdradziła nam tylko, że jej rodzice zapłacili za jej bilet powrotny 9,5 tys. zł.

Cieszę się, że wróciłam, bo niektórzy nie mieli takiego szczęścia. Nie starczyło dla nich biletów albo były wielokrotnie droższe

- mówi Patrycja o swoich kolegach i koleżankach z klubu, na których czeka.

Patrycja sporty walki uprawia od 8 roku życia. Trenuje w Maku Gym w Nowym Miasteczku, pod okiem Tomasza Makowieckiego. Ma treningi dwa/trzy razy dziennie od poniedziałku do soboty. Jest jedną z najbardziej obiecujących polskich zawodniczek w K-1. Na mistrzostwach Polski nie ma równej sobie rywalki. Jej życiowym celem jest dostać się do UFC.

 

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

młajmłaj

1 1

ona z Nowej Soli przeciez, nie chciała w Głogowie trenować

10:54, 10.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

MarkMark

1 0

no ale jest sensacja to trza pisać!

11:09, 10.03.2026


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%