Ta historia jest o marzeniach, o pasji i wsparciu rodzica. O tym, jak bardzo może ono zmienić życie dziecka. I o wdzięczności, która po latach wraca ze zdwojoną siłą.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Dziękuję mamo
– powiedziała Anna Oliwa-Płaczek ze sceny, zwracając się do swojej mamy Anny Oliwy, przy pełnej sali publiczności.
Te słowa padły podczas Gali Tańca Szkoły Podstawowej Aslan, która odbyła się w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie. Instruktorka tańca zaprosiła mamę na scenę, by publicznie podziękować jej za wsparcie, wiarę w marzenia i za to, że pozwoliła rozwijać pasję do tańca.
Dziś Anna Oliwa-Płaczek sama przekazuje tę pasję kolejnemu pokoleniu. Posłuchajcie:
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=HfV4AlXKecE"}
W szkole Aslan prowadzi zajęcia taneczne, na które uczęszcza już około 60 dzieci. Podczas gali w MOK-u można było zobaczyć na scenie efekty ich pracy. Historia tej pasji zaczęła się bardzo wcześnie. Jak wspomina Anna Oliwa-Płaczek, pierwsze taneczne kroki stawiała już w przedszkolu. Prawdziwe marzenie pojawiło się jednak kilka lat później, kiedy w szkole podstawowej napisała wypracowanie o tym, kim chciałaby zostać w przyszłości.
Napisałam wtedy, że chciałabym zostać tancerką
– wspomina. Dla wielu rodziców taka deklaracja mogłaby brzmieć jak dziecięca fantazja. Jednak jej mama, Anna Oliwa, zamiast studzić zapał córki, postanowiła pozwolić jej spróbować.
Każdy rodzic chciałby, żeby dziecko zostało lekarzem, prawnikiem czy inżynierem. A tu nagle – tancerka. Ale widziałam, że ona to naprawdę kocha. Nigdy nie chciałam jej stawiać przeszkód
– mówi.
Taniec oznaczał nie tylko wiele godzin treningów, ale też spore wydatki. Stroje, wyjazdy na turnieje, dodatkowe zajęcia – to wszystko wymagało czasu i pieniędzy. Mimo to mama wspierała córkę na każdym etapie.
Były też chwile stresu. Treningi często kończyły się późno, a do domu trzeba było wracać autobusem. To były czasy, kiedy nie było jeszcze telefonów komórkowych.
Nieraz czekałam i się denerwowałam, czy wszystko jest w porządku. Ale wiedziałam, że ona musi iść swoją drogą
– opowiada mama. Z czasem treningi zaczęły przynosić efekty. Anna Oliwa-Płaczek rozwijała się w tańcu towarzyskim, poznając wszystkie style – od tańców standardowych po latynoamerykańskie. Startowała w turniejach i zdobywała kolejne doświadczenia.
Jak sama przyznaje, w szkole podstawowej nie zawsze miała najlepsze oceny, bo wiele energii poświęcała treningom. Jednak później, kiedy wybrała już swoją drogę, potrafiła połączyć pasję z nauką.
Studia skończyłam z wyróżnieniem. Myślę, że właśnie dzięki temu, że miałam pasję i wiedziałam, do czego dążę
– mówi. Dziś – jako nauczycielka wychowania fizycznego i instruktorka tańca - sama stara się przekazywać tę energię młodszym. Od 15 lat prowadzi zajęcia taneczne w szkole Aslan, a na jej treningi uczęszczają dziesiątki dzieci. Podkreśla, że w tańcu najważniejsza jest systematyczność i radość z ruchu.
Każdy może nauczyć się tańczyć. Jednemu zajmie to chwilę, innemu trochę więcej czasu, ale najważniejsze są chęci
– tłumaczy. Jej mama z dumą obserwuje efekty pracy córki i sukcesy młodych tancerzy.
Serce mi rośnie, kiedy widzę, jak te dzieci tańczą. Widać, że robią to z radością
– mówi. A sama Anna Oliwa-Płaczek nie ma wątpliwości, komu zawdzięcza to, że może dziś robić to, co kocha.
Gdyby mama nie wierzyła we mnie od początku, pewnie nie byłabym tu, gdzie jestem
– uważa. Dziś, patrząc na drogę, którą przeszła jej córka, Anna Oliwa nie ma wątpliwości, że warto było zaufać jej marzeniom. Dlatego ma też ważną radę dla innych rodziców.
Oceny w szkole są ważne, ale nie można być dobrym we wszystkim. Jeśli dziecko ma pasję, trzeba mu pozwolić ją rozwijać. Bo kiedy chcemy być dobrzy we wszystkim, często w niczym nie jesteśmy naprawdę dobrzy
– mówi. Jak zapewnia, pasja daje dzieciom radość, pewność siebie i poczucie sensu. A rodzice powinni być dla nich przede wszystkim wsparciem.
Niech dzieci rozwijają swoje zainteresowania i cieszą się życiem. Ono tak szybko mija. Trzeba się cieszyć, tańczyć, śpiewać i robić to, co się kocha
– dodaje z uśmiechem.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Nowoczesne płatności i krótsze kolejki
Ja proponuję zastąpić takich starostów maszynami. Będzie o wiele, wiele taniej i sprawniej.
Człek
20:50, 2026-03-17
Nowoczesne płatności i krótsze kolejki
VIN się pisze przez V a nie przez W. Gratulacje
Mieszkaniec
20:30, 2026-03-17
Tracili prawko jeden po drugim. Stówą przez Grębocice
Gdzie w Grębocicach wolno jechać 50km, bo na wszystkich tablicach jest 40.
Grębocice
20:26, 2026-03-17
KGHM wspiera przyszłych hutników
Brawo Radek
Tomasz Jabłoński
19:19, 2026-03-17
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz