Groził sąsiadowi atrapą pistoletu, wdzierał się do hosteli, biegał nago i terroryzował gości nożem. 38-letni Mateusz R. z Głogowa okazał się tak nieobliczalny i niebezpieczny, że sąd nie miał wątpliwości — trafił do aresztu.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Żałuję, że go przyjęłam
– mówi Beata, kierowniczka jednego z głogowskich hosteli. To właśnie ona, poruszona dramatycznym telefonem od matki mężczyzny, zgodziła się dać mu dach nad głową. Kobieta błagała o pomoc, tłumacząc, że syn wrócił z zagranicy i nie ma gdzie się podziać. Beata, kierując się sercem, nie przypuszczała, że wpuszcza do środka człowieka, który wkrótce zamieni jej miejsce pracy w scenę grozy.
Seria niepokojących zdarzeń rozpoczęła się 3 marca. Tego dnia Mateusz R. miał grozić swojemu sąsiadowi przedmiotem przypominającym broń palną. Na twarzy miał kominiarkę. Choć później okazało się, że był to jedynie atrapą, strach był jak najbardziej realny. To jednak był dopiero początek.
Prokuratura postawiła mu aż dziewięć zarzutów. Najważniejsze zarzuty dotyczą kierowania gróźb karalnych wobec wielu osób na terenie miasta, w tym właśnie z użyciem przedmiotu wyglądającego jak pistolet. Śledczy nie mają wątpliwości co do powagi sytuacji.
Od 3 do 18 marca podejrzany kierował groźby karalne wobec kilku osób w różnych miejscach Głogowa, w tym groźby pozbawienia życia wobec trzech osób
– informuje prokurator rejonowy w Głogowie, Marek Wójcik. Dodatkowo usłyszał zarzuty posiadania narkotyków, naruszenia miru domowego poprzez wdarcie się do dwóch hosteli, a także uszkodzenia mienia, w tym drzwi w jednym z hosteli, oraz przywłaszczenia dwóch telefonów komórkowych, które zabrał w różnych miejscach w Głogowie.
To potworny człowiek. Do dziś się go boję
– przyznaje Beata. Wspomina, że już pierwszego dnia jego pobytu w hostelu była zmuszona wezwać policję. Dzwoniła do jego matki z prośbą o pomoc, lecz nic to nie dało.
Naćpał się, wpadł w szał, biegał nago po korytarzu i groził gościom nożem. Miał obłęd w oczach. Ludzie uciekali w panice
– relacjonuje.
W pewnym momencie mężczyzna zabarykadował się w łazience. Sytuacja była na tyle poważna, że goście musieli stanąć w obronie przerażonej właścicielki. Jak się okazało, nie była jedyną jego ofiarą — podobne sceny rozgrywały się również w innym głogowskim hostelu.
Mimo postawionych zarzutów i zastosowanych tzw. wolnościowych środków zapobiegawczych (czyli zazwyczaj dozoru policji) Mateusz R. nie zaprzestał swojego agresywnego zachowania. To przesądziło o dalszych krokach prokuratury. W końcu prokurator złożył wniosek o tymczasowy areszt.
20 marca sąd przychylił się do niego bez wahania. Mateusz R. najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Czy PZPN zapali zielone światło?
mniej kasy w NEPTUNEK I DZIADOWSKI JUBILAT I BEDA PIENIADZE
uno
09:12, 2026-03-31
Tak terroryzował mieszkańców Głogowa
Zobaczcie ile musi się po drodze wydarzyć aby gościa zamknąć, dobrze że na prawdę nikogo nie zabił
Un
08:39, 2026-03-31
W kajdankach z głogowskiego szpitala
Zwracam uwagę, że ten etat w szpitalu, żeby pani ładna się raz na kwartał wypowiedziała, jest zbędny.
Patryk
08:22, 2026-03-31
Octopus Głogów,. Tu zaczyna się sportowa droga
jeszcze podzielcie sie na 5 pseudoklubów, masakra, robicie krzywde trenujacym-bo sami nigdzie nie walczyliscie ani nie trenowaliscie, to ze raz w miesiacu przyjedzie ktos ogarniety zrobic trening znaczy NIC!
Judo
08:20, 2026-03-31
3 0
To czemu mama nie przygarneła go do siebie bo wiedziała ze to wariat i chciała sie pozbyc problemu
0 0
Plot twist: to nie była jego matka
2 0
Zobaczcie ile musi się po drodze wydarzyć aby gościa zamknąć, dobrze że na prawdę nikogo nie zabił
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz