Dzieje się

Zamknij

Marihuana w sypialni i na działce. Głogowska para stanie przed sądem oskarżona o wielką hodowlę

Dorota Nyk Dorota Nyk 07:50, 07.04.2026 Aktualizacja: 21:48, 06.04.2026
1 Marihuana w sypialni i na działce. Głogowska para stanie przed sądem

Marihuana uprawiana w mieszkaniu i na działkach, sprzedaż prowadzona przez komunikatory, a narkotyki nazywane niewinnie „bigosem”. Do Sądu Okręgowego w Legnicy trafił akt oskarżenia przeciwko parze z Głogowa, która – według śledczych – przez wiele miesięcy produkowała i wprowadzała do obrotu znaczne ilości narkotyków.

Oskarżeni to Kamila J. (39 l.) oraz Sebastian K. (47 l.). Śledztwo przeciwko nim prowadziła Prokuratura Rejonowa w Głogowie. Oboje zostali zatrzymani 13 października ubiegłego roku. Początkowo trafili do aresztu na trzy miesiące, jednak w grudniu środek ten zamieniono im na dozór policji, połączony m.in. z zakazem kontaktowania się z określonymi osobami oraz opuszczania kraju.

Z ustaleń śledztwa wynika, że w czerwcu 2024 roku wynajęli działkę na terenie głogowskich rodzinnych ogrodów działkowych "Róża" – w zamian za jednorazową opłatę kilkuset złotych oraz dbanie o jej utrzymanie. Jak się okazało, założyli tam nielegalną plantację konopi.

Podczas przeszukania policjanci znaleźli tam m.in. około 300 krzewów konopi, z których wytwarza się marihuanę. Niektóre rośliny osiągały nawet dwa metry wysokości. Na działce znajdowały się także ścięte rośliny rozłożone do suszenia oraz gotowy susz przygotowany do sprzedaży. Konopie uprawiane w donicach oraz gotowe do sprzedaży narkotyki w postaci wyprodukowanej przez nich marihuany znaleziono również w ich mieszkaniu – m.in. w sypialni. Biegli ocenili, że były to znaczne ilości środków odurzających.

Jeden z zarzutów dotyczy tego, że w okresie od stycznia do kwietnia ubiegłego roku mieli sprzedać co najmniej 50 gramów marihuany kilku osobom, osiągając z tego tytułu nie mniej niż 2 tys. zł. Cena jednego grama wynosiła około 40 zł.

Kolejne zarzuty dotyczą uprawy i przetwarzania znacznych ilości konopi innych niż włókniste.

Ustalono osoby, którym sprzedawali narkotyki. Te osoby zostały już przesłuchane

– poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz.

Według śledczych narkotyki produkowali zarówno w mieszkaniu, jak i na terenie rodzinnych ogródków działkowych „Róża”. Podczas przeszukań zarówno mieszkania, jak i pomieszczeń na działce, policjanci zabezpieczyli rosnące krzewy konopi, suszące się rośliny oraz gotowy susz.

Z ustaleń wynika, że na działce oskarżeni wysiewali konopie do gruntu, pielęgnowali je, a następnie ścinali i suszyli rośliny, uzyskując marihuanę przeznaczoną do sprzedaży. Podobnie robili w mieszkaniu. Skala uprawy była tak duża, że charakterystyczny zapach był wyczuwalny już na klatce schodowej.

Łączna ilość zabezpieczonego suszu przekraczała 2 kilogramy, co odpowiada co najmniej 18 tysiącom porcji handlowych.

Materiał dowodowy obejmuje także zapisy rozmów, zdjęcia upraw oraz korespondencję z klientami prowadzoną przez komunikatory internetowe.

Z ustaleń śledczych wynika, że Sebastian K. odpowiadał głównie za uprawę i produkcję narkotyków oraz organizację sprzedaży i przyjmowanie pieniędzy, które następnie przeznaczał m.in. na potrzeby gospodarstwa domowego. Kamila J. zajmowała się kontaktami z klientami i przekazywaniem towaru. W komunikacji używali określenia „bigos”, aby ukryć prawdziwy charakter transakcji.

Sebastian K. usłyszał także dodatkowy zarzut dotyczący wcześniejszej, samodzielnej uprawy konopi w 2024 roku.

Prokuratura zarzuca oskarżonym m.in. handel narkotykami oraz wytwarzanie znacznych ilości środków odurzających. Najpoważniejszy z zarzutów zagrożony jest karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Sprawa będzie rozpoznawana przez Sąd Okręgowy w Legnicy.

Oboje nie przyznali się w pełni do zarzucanych czynów, a ich wyjaśnienia – jak wskazuje prokuratura – pozostają sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym.

Nie ma wątpliwości, że oboje prowadzili proceder rozprowadzania narkotyków

– podkreśla prokurator Liliana Łukasiewicz.

Jednym z kluczowych dowodów są zdjęcia i korespondencja zabezpieczone w ich telefonach. Mężczyzna fotografował się na tle własnej uprawy – nie wiadomo czy dla uwiarygodnienia wobec klientów, czy dla sławy. 

Foto: ilustracyjne KPP/DN

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Sej ładSej ład

2 0

Qr.a 40cebulinow za 1gieta? To juz przesada jeszcze tak niedawno dawalo sie 100cebulionow za 5tke palonka,i faktycznie jak tu nie sadzic jam ktos lubi zapalic nature

08:37, 07.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%