Nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Głogowskiego dotycząca sytuacji finansowej szpitala zamieniła się w polityczny spór, emocjonalne wystąpienia i demonstrację mieszkańców.
Zwołano ją w poniedziałek (11.05.) na wniosek klubu radnych PiS, zaniepokojonych tym, co się w nim może zadziać w obliczu pogarszającego się stanu finansowania służby zdrowia. W efekcie w poniedziałek w Głogowie odbyły się nawet dwie nadzwyczajne sesje.
Zobaczcie, jak radni je podsumowali:
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/4bG5OVjEk5A"}
Obie zwołał przewodniczący rady powiatu głogowskiego Bartosz Ławrowski – jedną na wniosek opozycyjnego klubu PiS, a drugą z powodu apelu, który wystosowali radni w sprawie ograniczeń w finansowaniu świadczeń diagnostycznych wprowadzonych przez NFZ od 1 kwietnia br.
Było burzliwie już od samego początku, gdyż radni koalicji rządzącej nie dopuścili do głosu publiczności – tego głosu domagali się obecni na sesji przedstawiciele Społecznego Komitetu Bezpieczny Głogów, którzy przyszli licznie i z transparentami.
Hańba, głosu ludu się boją!
- krzyczeli członkowie komitetu, wychodząc.
To jest sprawa społeczna, a nie chcecie wysłuchać, jakie społeczeństwo ma zdanie
– powiedział Arkadiusz Wójcik, gdy wychodzili z sali obrad.
Na koniec salę obrad opuścili także radni PiS, sześciu radnych w ramach protestu nie wzięło udziału w drugiej sesji. Poszło o apel do NFZ, a właściwie dwa apele – bo jeden był ich autorstwa, a drugi autorstwa koalicji rządzącej.
Tak prawdę powiedziawszy sesja została zwołana po to, żeby poznać sytuację finansową szpitalnej spółki i zadać pytania dotyczące jej obecnego i dalszego funkcjonowania. Zamartwiają się o to radni PiS i to oni głównie zadawali pytania. Ale – jak widać – martwi się o szpital więcej osób, gdyż na sesji powiatowej byli obecni także prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz oraz radni miejscy – bo przecież szpital głogowski jest już od jakiegoś czasu powiatowo-miejski. Był także obecny poseł PiS Wojciech Zubowski, którego radni dopuścili do głosu i który miał wystąpienie.

Sprawozdanie finansowe z działalności Głogowskiego Szpitala Powiatowego zdała prezes jego zarządu Martyna Grzelczak. Wynikało z niego, że nie jest dobrze, ale nie jest też bardzo źle. Na koniec marca br. szpital zachował płynność finansową, choć pierwszy kwartał 2026 roku zakończył się na minusie ok. 6,7 mln zł. Ale...
Na ten moment na bieżąco regulowane są wszystkie zobowiązania z tytułu wynagrodzeń, podatków, kredytów i pożyczek oraz dostaw towarów i usług
- poinformowała prezes. Jak wyjaśniła, NFZ zwrócił część pieniędzy za tzw. nadwykonania – ok. 5 mln zł, a zostało mu jeszcze ok. 7 mln zł. Odpowiedziała na pytanie, czy brak pełnej zapłaty za tzw. nadwykonania będzie miało wpływ na płynność szpitala i ograniczenie przyjmowania pacjentów.
Oczywiście brak pełnej zapłaty wpływa na płynność finansową spółki, ale pomimo tej sytuacji bieżące zobowiązania są regulowane terminowo. Spółka nie ogranicza liczby przyjmowanych pacjentów, dane wskazują jednoznacznie na przeciwną tendencję, w wielu zakresach realizacja istotnie przekracza poziom kontraktu. Łączna wartość nadwykonań za I kwartał wynosi 4,3 mln zł
- poinformowała, że spółka realizuje założony plan w 100 procentach, a nawet więcej. Zapewniła także, że wszystkie planowane zabiegi są realizowane i nie planuje się ich odwoływać czy przesuwać w czasie. Taka sytuacja miała miejsce jedynie w październiku ubr., gdy zarząd zdecydował o przesunięciu 20 planowanych zabiegów endoprotezoplastyki stawów biodrowych – na styczeń tego roku z powodu istotnego przekroczenia limitów. Zostały one zrealizowane.

Jak zapewniła, zabiegi poza limitem nadal będą wykonywane, no ale jest ryzyko w obecnej sytuacji, gdyż 1 kwietnia wyszło zarządzenie dotyczące tzw. ambulatoryjnych świadczeń kosztochłonnych, czyli badań tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, endoskopii i kolonoskopii – NFZ zapowiedział, że nadwykonania tych badań będzie finansował tylko częściowo, w połowie lub w 40 proc.
Pierwsza wersja była radnych PiS, ale radni koalicji rządzącej stwierdzili, że jest zbyt polityczna. Poszło o punkt 6 apelu, w którym padało stwierdzenie, że
Zniesienie przez rząd PiS limitów na te badania oraz porady lekarzy specjalistów było przełomem w historii ochrony zdrowia w Polsce.
Wobec tego po wyjściu opozycji na drugiej nadzwyczajnej sesji koalicja rządząca w powiecie przegłosowała swoją wersję apelu.
Apel rada skieruje do ministra zdrowia, premiera i NFZ, oto fragment:
Rada Powiatu Głogowskiego z niepokojem przyjmuje informacje o wprowadzeniu przez Narodowy Fundusz Zdrowia zmian w zakresie zasad finansowania ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych, w tym współczynników korygujących mających zastosowanie do świadczeń realizowanych ponad określone limity. W ocenie Rady Powiatu Głogowskiego wprowadzone rozwiązania mogą skutkować ograniczeniem dostępności świadczeń diagnostycznych, takich jak gastroskopia, kolonoskopia, tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny, a także wydłużeniem czasu oczekiwania na ich realizację.



Milimetr od kompromisu
Za węgiel nas dymali kilkanaście lat. Może to też zaproponują wyrównać? Kulicki pomiot Tfuska. Może ze swoich też troszkę dołoży do inwestycji? Sekretarki z medalami na piersi się lansują a na dole pracownikom pasty do umycia rąk zapominają opuścić z powierzchni. Taki mamy klimat
www
20:46, 2026-05-11
Koniec sezonu grzewczego w Głogowie
Jak go widzę to na mdłości mnie zbiera, bardzo niewiarygodną ma facjatę.
hul
20:44, 2026-05-11
Taki remont! Będą panele i... budki dla jeżyków!
Chodzi o jeże, czy redaktur zrobił błąd ortograficzny?
Michał
20:34, 2026-05-11
Milimetr od kompromisu
Do Pebeka Zostań sprzątaczką.
tokmek
19:59, 2026-05-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz