Dzieje się

Zamknij

[FOTO] Podczas sesji: Podwyżki, kwiaty i czerwona kartka dla starosty

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 20:39, 02.06.2026 Aktualizacja: 20:44, 02.06.2026
1 [FOTO] Podczas sesji: Podwyżki, kwiaty i czerwona kartka dla starosty Mateusz Komperda

Burzliwa sesja powiatu. Starosta Michał Wnuk z absolutorium, ale opozycja nie głosowała „za”.

Starosta otrzymał absolutorium, zarząd powiatu podwyżki, a od mieszkańców – symboliczną czerwoną kartkę. Ta wtorkowa (2.06.) sesja przerodziła się w debatę o stanie szpitala i rosnącym bezrobociu.

Mieszkańcy: Szpital tonie, a powiat pudruje rzeczywistość

Po raz pierwszy od dłuższego czasu głos podczas sesji zabrali mieszkańcy, którzy wcześniej zebrali wymaganą liczbę podpisów. Jako pierwszy wystąpił Bartłomiej Młynarczyk, który skupił się przede wszystkim na danych dotyczących rynku pracy.

Wydatki na walkę z bezrobociem wzrosły, wydano blisko 15 milionów złotych, a mimo to liczba bezrobotnych wzrosła do prawie dwóch tysięcy osób. Dane pokazują jedno – całkowite fiasko polityki gospodarczej zarządu powiatu

– mówił.

::photoreport{"type":"see-button","item":"9929"}

Mieszkaniec zwracał uwagę, że przy rosnących nakładach spada liczba ofert pracy i osób objętych aktywizacją zawodową.

– Powiat pod wodzą obecnego starosty staje się czarnym punktem na mapie bezrobocia. Młodym ludziom fundujemy bilet w jedną stronę – emigrację za pracą – argumentował.

Jeszcze ostrzej o sytuacji szpitala mówił Arkadiusz Wójcik z Komitetu Bezpieczny Głogów.

Raport o stanie powiatu w części dotyczącej zdrowia to pudrowanie rzeczywistości. Zarząd chwali się festynami, a głogowski szpital po cichu tonie

– mówił.

Wójcik przekonywał, że mieszkańcy coraz częściej szukają pomocy poza powiatem lub w prywatnych placówkach.

Mieszkańcom fundowana jest już turystyka medyczna. Pacjent nie oczekuje kolejnych analiz i kontrolingu. Chce badań, zabiegu i realnej pomocy

– podkreślał.

Mieszkańcy oraz później radni opozycji zwracali uwagę na wydłużające się kolejki oraz informacje o przesuwaniu terminów zabiegów endoprotezoplastyki w głogowskim szpitalu.

Wójcik wskazywał, że mieszkańcy sygnalizują kolejne przesunięcia terminów.

Pacjenci mówią o kolejnych próbach odwoływania zabiegów

– mówił, że na poprzedniej sesji od władz szpitala – prezes Martyny Grzelczak – usłyszeli tylko ogólne informacje. Jak się okazuje, od tego czasu, wiele się zmieniło. Według mieszkańców sytuacja szpitala jest coraz gorsza.

Problem dotyczy nie tylko samych kolejek. Jak zwracano uwagę podczas sesji, głównym problemem pozostają nadal nieopłacone przez NFZ nadwykonania.

Do tych zarzutów odniósł się radny Wojciech Borecki (KWW Rafaela Rokaszewicza).

Szpital zakończył rok dodatnim wynikiem finansowym – około 54 tysiące złotych zysku netto. I przypomnę: bez uwzględnienia zwrotu za wielomilionowe nadwykonania, które NFZ nadal powinien wypłacić

– bronił szpitala.

Podkreślał również, że problem kolejek do endoprotez nie jest lokalny. Winny jest system – w zasadzie brak wystarczających pieniędzy w NFZ.

To są zabiegi kosztowne, wysokopunktowane. Na takie operacje czeka się w całej Polsce i nie jest to wyłącznie problem konkretnego zarządu powiatu, lecz całego systemu ochrony zdrowia

– dodawał.

„Kontrolujemy, analizujemy, sprawdzamy”

Mieszkańcy wielokrotnie wracali do jednego zarzutu – ich zdaniem od miesięcy słyszą te same odpowiedzi dotyczące sytuacji szpitala.

Ciągle słyszymy tylko: kontrolujemy, analizujemy, sprawdzamy. Ale gdzie są działania? Analizy trwają już latami

– mówił Arkadiusz Wójcik.

Krytycznie oceniał również zapisy raportu dotyczące przyszłości placówki.

– Jeżeli szpital sam przyznaje, że nie planuje szerokiego programu inwestycyjnego finansowanego ze środków własnych, to brzmi jak akt inwestycyjnej kapitulacji – stwierdził.

Z kolei radny Mariusz Kędziora (PiS) wskazywał, że wykonanie budżetu nie odpowiada na pytanie o przyszłość powiatu.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze: nadwyżka budżetowa, inwestycje, zdjęcia, konferencje. Problem polega na tym, że coraz trudniej dostrzec nowy kierunek rozwoju powiatu

– mówił.

Według radnego maleją inwestycje, rosną wydatki bieżące, a powiat funkcjonuje bardziej administracyjnie niż rozwojowo.

Nie widzimy programu poprawy atrakcyjności gospodarczej, projektów tworzących nowe miejsca pracy ani odpowiedzi na pytanie, co będzie za trzy, cztery czy pięć lat. Powiat zasługuje na więcej niż sprawne zarządzanie codziennością

– argumentował.

Kędziora krytykował również sposób prowadzenia sesji.

W porządku obrad wpisuje się dyskusję, ale zarząd regularnie milczy wobec pytań opozycji. To zaczyna wyglądać tak, jakby pytania można było zadawać, ale odpowiedzi już nie trzeba było udzielać

– mówił.

Czerwona kartka dla starosty

Kulminacyjnym momentem sesji był moment wręczenia staroście symbolicznej czerwonej kartki. Na sali pojawiły się transparenty.

Przedstawiciele mieszkańców tłumaczyli, że to reakcja na sytuację szpitala, odrzucenie referendum dotyczącego jego przyszłości i – ich zdaniem – brak dialogu społecznego.

Władza, która boi się głosu mieszkańców i odwraca się od wyborców, nie zasługuje na wotum zaufania ani absolutorium

– grzmiał Wójcik.

Mimo wielogodzinnej, momentami bardzo ostrej debaty większość rady ostatecznie udzieliła zarządowi zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium. Przeciwni byli radni opozycyjni – sześciu. Przegłosowano również podwyżki dla całego zarządu i skarbnika w kwocie 415 zł brutto miesięcznie.

Wnuk: Taka rola opozycji

Po sesji rozmawialiśmy ze starostą Michałem Wnukiem. Przyznawał, że taka jest rola opozycji – krytykę przyjął.

Mają do tego prawo. To absolutorium jest dla wszystkich pracowników starostwa, dyrektorów jednostek i naczelników naszych szkół czy DPS-ów i domów dziecka, bo to oni robią fantastyczną robotę

– podkreślał starosta, że większość radnych było „za”. A przecież ci radni reprezentują dużą część mieszkańców powiatu.

Głos zabrał także w sprawie czerwonej kartki. I tutaj padło porównanie do piłkarskiego meczu.

Czerwona kartka wyklucza z meczu, ale nie wyklucza z rozgrywek. Otrzymałem ją od przedstawicieli Komitetu Bezpieczny Głogów – szczerze mówiąc niczego innego się nie spodziewałem. Radni zdecydowali jednak, że w kolejnym meczu zarząd zagra

– skwitował.

I odniósł się jeszcze do podwyżek dla zarządu.

Co do wynagrodzenia to jest wynikiem zmiany rozporządzenia, które pojawiło się w styczniu. To tak naprawdę waloryzacja wynagrodzenia. I faktycznie około 400 zł trafi na konta zarządu powiatu i skarbnika

– wyjaśniał starosta.

Na koniec sesji, przy absolutorium, nie brakowało gratulacji, kwiatów i pamiątkowych zdjęć.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

HahaHaha

1 0

Podwyżki za co?

21:13, 02.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%