Dzieje się

Zamknij

Mieszkańcy boją się o kaplicę: Serce nam wali, gdy przychodzą alerty o burzach

Dorota Nyk Dorota Nyk 10:30, 30.06.2026 Aktualizacja: 10:18, 29.06.2026
1 Mieszkańcy boją się o kaplicę

Po ostatniej wichurze mieszkańcy Przedmościa coraz bardziej obawiają się o bezpieczeństwo swojej kaplicy. To miejsce przez lata remontowali własnymi siłami. Dziś jeden silniejszy podmuch wiatru może zniszczyć efekt dziesięciu lat pracy.

W ostatnią sobotę podczas gwałtownej burzy runęła jedna z gałęzi starej lipy. Zniszczyła budynek gospodarczy oraz fragment ogrodzenia. Na szczęście nie było nikogo w pobliżu... Ale gdyby gałąź, która spadła podczas wichury, odchyliła się w drugą stronę, sięgnęłaby kaplicy. Na szczęście tak się nie stało, ale dla mieszkańców to nie koniec obaw, gdyż na tym cmentarzu rośnie jeszcze ponad 20 takich 200 – letnich zabytkowych lip.

Dwie z nich szczególnie zagrażają. Jedna jest wyraźnie pochylona w stronę naszego kościoła – mówi radny gminy Głogów Robert Rudowicz, który razem z sołtys Przedmościa Małgorzatą Pinkowską opiekują się cmentarzem, który jest parafialny – należy do parafii Grębocice.

Stare, około dwustuletnie drzewa są jednym z najcenniejszych elementów historycznego cmentarza. Jednocześnie stwarzają coraz większe zagrożenie. Wiele z nich jest spróchniałych w środku.

– To piękne drzewa, ludzie przychodzą tu odpocząć w ich cieniu. Ale wystarczy silniejszy podmuch i może dojść do tragedii – przyznaje radny. Mieszkańcy szczególnie przeżywają, że kaplica może zostać uszkodzona przez te drzewa, a od ponad dziesięciu lat sukcesywnie ją odnawiają własnym sumptem, własnymi pomysłami i rękami.

– Dziś tak pięknie wygląda dzięki mieszkańcom, sponsorom i naszej własnej pracy. Włożyliśmy w ten obiekt co najmniej 400 tysięcy złotych. Zrobiliśmy nowy dach, okna, podłogi, ławki, elewację. W zeszłym roku zakończyliśmy remont zewnętrzny. Kiedyś ten budynek był w bardzo złym stanie, dziś odbywają się tutaj msze niedzielne i pożegnania naszych bliskich – opowiada Robert Rudowicz.

Wspomina także, że remont był bardzo skomplikowany. Okazało się, że konstrukcja była bliska katastrofy budowlanej.

– Brakowało dosłownie kilku centymetrów, żeby ściana się odchyliła, a belka pod chórem runęła. Musieliśmy wszystko spiąć klamrami. Dlatego teraz serce mi wali za każdym razem, gdy przychodzą alerty o burzach. Przyjeżdżam i sprawdzam, czy nic się nie stało. Traktuję tę kaplicę jak swój własny dom – mówi.

Na cmentarzu rośnie około 20 starych lip. Mieszkańcy chcą je ratować, ale jednocześnie zadbać o bezpieczeństwo. Rozmawiają z proboszczem o wykonaniu specjalistycznych prac pielęgnacyjnych, polegających na usunięciu suchych i niebezpiecznych konarów oraz zabezpieczeniu drzew. Jest to tzw. ogłowienie.

Chodzi o usunięcie najbardziej niebezpiecznych, suchych i chorych konarów oraz odciążenie koron. W niektórych przypadkach konieczne może być także zastosowanie specjalnych wiązań i klamr, które zabezpieczają pień przed rozłamaniem. Chcemy uratować te drzewa, ale przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i ochronić naszą kaplicę – mówi radny Robert Rudowicz. Jak podkreśla, prace muszą być prowadzone przez wyspecjalizowaną ekipę alpinistyczną i pod nadzorem konserwatorskim, ponieważ cmentarz objęty jest ochroną. Koszt zabezpieczenia jednego drzewa może wynieść około 4 tys. zł, a na cmentarzu rośnie około 20 starych lip. To poważny koszt dla mieszkańców wsi, ale mówią, że już myślą o tym skąd wziąć pieniądze.

W tej chwili drzewa są bardzo pochylone, więc jak najszybciej musimy się zabrać za te prace – zapowiada sołtys Małgorzata Pinkowska.

W najbliższych dniach strażacy ochotnicy mają uprzątnąć konary powalone podczas ostatniej wichury. Potem społeczność Przedmościa stanie przed kolejnym wyzwaniem – znalezieniem pieniędzy na zabezpieczenie starych lip, zanim natura znów przypomni o swojej sile.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Nowy...Nowy...

1 0

Istna lipa...biedne drzewa...szkoda ich....

10:53, 30.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Mieszkańcy boją się o kaplicę

Istna lipa...biedne drzewa...szkoda ich....

Nowy...

10:53, 2026-06-30

Pastror: Nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze

Szanowny panie pastorze. spokojnie analizuję całą sytuację, wyłączając z tego wątki polityczne. Moje spostrzeżenie jako mieszkańca miasta jest następujące: proszę nie mówić, że miasto nie robi Wam prezentu, chcecie oddać coraz mniej atrakcyjniejszą działkę na Starym Mieście (jak sam pan mówi: przepełnione parkingi i ciasna zabudowa) o powierzchni 5 arów, a przyjmujecie za grosze działkę o powierzchni ponad 100 arów. Przypomnę, że 5 arów mają działki ROD np. na os. Paulinów i inne, wiec działka malutka. W zamian otrzymujecie powierzchnię 20 takich działek. Ja też odsunąłbym kwestie sentymentów na bok, gdybym miał perspektywę przyjęcia działki za ponad 100 mln. Nie opowiadam się po stronie żadnej religii czy partii politycznej w tym temacie ale jako mieszkaniec miasta czuję, że miasto puszcza grube pieniądze. Mimo wszystko szanujmy się :)

spostrzeżenie

10:31, 2026-06-30

Pastror: Nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze

Za dużo u was Ukrainy . Koniec i już, wracać . Kochanowskiego ma dosyć co sobotnich zabaw ukraińskich. Załatwiać powroty. Natychmiast. Szopka nic wiecet😡

Do pastora

09:47, 2026-06-30

Kontrola finansowa w przedszkolu w Jaczowie

Mobbing, pisanie e-maili do pracowników o 22:50. Trzymanie do ostatniej chwili w niepewności pracowitych i zaangażowanych osób, którym zależało na umowie. Pozbywanie się pracowników, którzy mieli odwagę reagować na niesprawiedliwość i zlośliwość. Sporo osob straciło tam możliwość pracy oczywiście działo się to w stresujących i absurdalnych okolicznościach, bez słowa przepraszam.

Nick

09:36, 2026-06-30

0%