Po słabszym początku turnieju w Zielonej Górze głogowianie pokazali charakter i wywalczyli awans.
Juniorzy Chrobrego Głogów awansowali do 1/8 finału Mistrzostw Polski! Podczas turnieju 1/16 w Zielonej Górze drużyna Andrzeja Jaworskiego musiała przejść drogę od rozczarowania po sportową euforię. Porażka na otwarcie, efektowne zwycięstwo w sobotę i wreszcie wygrany mecz o wszystko z gospodarzami – tak w skrócie wyglądał weekend, który młodzi głogowianie zapamiętają na długo.
[FOTORELACJANOWA]8859[/FOTORELACJANOWA]
Turniej rozpoczął się dla Chrobrego nie po myśli kibiców z Głogowa. W piątek (23.01.) głogowianie przegrali z KPR Oborniki 28:33. Mimo ambitnej gry, zabrakło skuteczności w kluczowych momentach i lepszej organizacji w defensywie. Jak się jednak okazało, była to porażka, która podziałała na drużynę mobilizująco.
Reakcja Chrobrego była natychmiastowa. W sobotę (24.01.) głogowianie rozbili LKS Komprachcice aż 43:20, pokazując ofensywną siłę i szczelną obronę. To zwycięstwo nie tylko poprawiło bilans bramkowy, ale przede wszystkim przywróciło drużynie wiarę we własne możliwości.
Zespół grał szybko, zdecydowanie i bez kompleksów. Było widać, że porażka z pierwszego dnia została już za nimi.
Niedziela (25.01.) przyniosła prawdziwy test charakteru. Stawką spotkania z AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego był awans z drugiego miejsca w grupie. W pierwszej połowie wynik długo pozostawał na styku, a emocje udzielały się obu drużynom.
Wiedzieliśmy, że Zielona Góra postawi twarde warunki. Do przerwy było bardzo równo, ale pod koniec pierwszej połowy odjechaliśmy na pięć bramek. Później było już formalnością – wszystko poszło po naszej myśli
– relacjonuje Mikołaj Piotrowski, jeden z liderów Chrobrego.
Ostatecznie głogowianie wygrali 34:24, nie pozostawiając złudzeń gospodarzom i pieczętując awans do 1/8 finału Mistrzostw Polski.
Trener Jaworski nie krył wzruszenia po końcowym gwizdku.
Poprawiliśmy grę w defensywie i to dało nam sukces. Trzeba oddać chłopakom, że zostawili serce na boisku. W meczu z Zieloną Górą emocje były ogromne, ale potrafiliśmy je opanować
– mówi szkoleniowiec.
Cel wykonany. Jestem dumny z chłopaków. Po piątkowym meczu byliśmy rozczarowani, ale nie uważam, że zagraliśmy źle. Wyciągnęliśmy wnioski i odbudowaliśmy się jako zespół
– podkreśla.
Traktorzysta, strażak i orkiestra
ŻADNEJ KASY na WOŚP!!!
Anonim 80
16:21, 2026-01-25
Poczta w Głogowie stwierdziła, że ja tu nie mieszkam!
A w moim rewirze listonosz notorycznie myli nr klatki z numerem mieszkania.
Mieszkaniec
15:18, 2026-01-25
Poczta w Głogowie stwierdziła, że ja tu nie mieszkam!
To jest lenistwo listonoszy ida na łatwizne u mnie ile razy zostawia awizo mimo ze zawsze ktos jest w domu, a jeszcze,smieszniej było to dwoni domofonem do mnie i mowi ze ma przesyłke gdzy jednak nie przychodzi sprawdzam w skrzynce na listy jest awizo. Byłem w placówce to jeszcze głupka robia ze mnie ze niby mnie nie było w domu.
Anmo
15:06, 2026-01-25
Krew polała się w bloku w Głogowie
Możecie mówić co chcecie... Czasy są takie że to wina rodziców. Pewne rzeczy wynosi się z domu. I możecie mówić co chcecie. Ale jak rodzice na zielonym rynku bronią własne dzieci nastoletnie bo pyskuja do starszych i mówią do synku a byłem tego świadkiem. Dopiero jak się wtracilismy z kolegą... To mamusia zafajdanego szczyla zrozumiała. Dopiero nasza reakcja musiała wpłynąć na matki zachowanie. Nakazaliśmy przeprosin, młodziutki skulił ogon no i mamusia przeprosiła...
Mistrz
14:34, 2026-01-25
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz