Chrobry Głogów pokonał Stal Mielec 2:1. To było pełne emocji spotkanie.
Piorunująco dobry początek tego piątkowego meczu (17.04.) i gol dosłownie w 2. minucie! I wybuchła radość na trybunach. Nie mniejsza po ostatnim gwizdku sędziego – seria Stali trzech zwycięskich meczów zakończyła się w Głogowie. Jak dobrze!
::photoreport{"type":"see-button","item":"9411"}
Chrobry do tego meczu przystąpił bez kontuzjowanych Kacpra Nowakowskiego i Mateusza Bartolewskiego. W składzie meczowym zabrakło równie z miejsca dla Piotra Janczukowicza – ten pauzować musiał za nadmiar żółtych kartek.
Od początku, gdy piłkarze wychodzili z tunelu na murawę, czuć było piłkarskie święto. Dopisała pogoda, dopisała frekwencja na trybunach. Kiedy sędzia rozpoczynał to starcie, nie wszyscy jeszcze na trybunach zasiedli – na koronie stadionu, którędy wchodzi się na główną trybunę, było sporo ludzi. I nagle… okrzyk radości.
Nie wszyscy do końca wiedzieli co się dzieje, wszyscy klaskali i głośno krzyczeli. – Gol! – wybrzmiało z głośników. Już w 2. minucie mieliśmy świetne otwarcie Pomarańczowo-Czarnych. Wydawało się, że piłkę do siatki wypchnął Michał Kozajda, ale ostatecznie sędziowie bramkę samobójczą przypisali Yehor Tsykalo.
W 28. minucie nie było już wątpliwości – na 2:0 podwyższył Radosław Bąk i była to jego bramka debiutancka w barwach głogowskiego klubu. Ale jakie to było uderzenie – wykończył naprawdę ładną i składną akcję całego zespołu. Zrobił to ze stoickim spokojem.
Można było mieć nadzieje na to, że worek z bramkami się rozwiązał i kolejne są tylko kwestią czasu. Oczywiście te dla Chrobrego. Niestety w 39. minucie błąd we własnym polu karnym i gol wpadł, ale samobójczy. Na listę strzelców, po tej niefortunnej sytuacji, wpisał się Jakub Gric. I takim wynikiem 2:1 zakończyła się pierwsza połowa spotkania.
Pewnie wielu w tym czasie wypatrywało Ireneusza Mamrota, trenera legendę dla Chrobrego. Tego, który klub wprowadzał do 2 i 1 Ligi. Niestety do Głogowa nie dotarł, zatrzymały go powody rodzinne.
W drugiej połowie emocji nie brakowało. Ani pod jedną, ani pod drugą bramką. Zabrakło bramek, nie zabrakło punktów na koncie Chrobrego – ten wygrał 2:1. Trzy oczka, na tym etapie sezonu, smakują wyborowo.
Jaczów oszalał na punkcie niezwykłej piekarni
Nie ma nic lepszego jak świeży chleb z oliwkami i papryką + cienka warstewka masła. Do tego miękki pomidor + sól. Nie są tanie takie kaprysy, ale lepiej wydać te pieniądze na chleb niż na paczkę smrodliwych trujących petów.
Łukasz
21:22, 2026-04-17
Jaczów oszalał na punkcie niezwykłej piekarni
Fajnie że powstają takie miejsca.
122
20:27, 2026-04-17
[FOTO] SP 10 na Koperniku w Głogowie świętuje 45 lat
U widać że tej podstawówki nie ukończyłeś ... Co to szkola,wyboramo,sejm kontaktowy.Chwala to wiem tak się dziękuje w Chorwacji.
Bobasku
18:44, 2026-04-17
Przyjedzie do nas Elżbieta Witek
najmadrzejsza kobieta wyautowac,zubowski to samo nygus polityczny 👎👎
andrzej
17:31, 2026-04-17
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz