Sport

Zamknij

[FOTO] O to chodziło! Jest przełamanie i ważna wygrana Chrobrego

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 19:51, 17.04.2026 Aktualizacja: 21:16, 17.04.2026
Skomentuj [FOTO] O to chodziło! Jest przełamanie i ważna wygrana Chrobrego Mateusz Komperda

Chrobry Głogów pokonał Stal Mielec 2:1. To było pełne emocji spotkanie.

Piorunująco dobry początek tego piątkowego meczu (17.04.) i gol dosłownie w 2. minucie! I wybuchła radość na trybunach. Nie mniejsza po ostatnim gwizdku sędziego – seria Stali trzech zwycięskich meczów zakończyła się w Głogowie. Jak dobrze!

::photoreport{"type":"see-button","item":"9411"}

Dobry początek

Chrobry do tego meczu przystąpił bez kontuzjowanych Kacpra Nowakowskiego i Mateusza Bartolewskiego. W składzie meczowym zabrakło równie z miejsca dla Piotra Janczukowicza – ten pauzować musiał za nadmiar żółtych kartek.

Od początku, gdy piłkarze wychodzili z tunelu na murawę, czuć było piłkarskie święto. Dopisała pogoda, dopisała frekwencja na trybunach. Kiedy sędzia rozpoczynał to starcie, nie wszyscy jeszcze na trybunach zasiedli – na koronie stadionu, którędy wchodzi się na główną trybunę, było sporo ludzi. I nagle… okrzyk radości.

Nie wszyscy do końca wiedzieli co się dzieje, wszyscy klaskali i głośno krzyczeli. – Gol! – wybrzmiało z głośników. Już w 2. minucie mieliśmy świetne otwarcie Pomarańczowo-Czarnych. Wydawało się, że piłkę do siatki wypchnął Michał Kozajda, ale ostatecznie sędziowie bramkę samobójczą przypisali Yehor Tsykalo.

W 28. minucie nie było już wątpliwości – na 2:0 podwyższył Radosław Bąk i była to jego bramka debiutancka w barwach głogowskiego klubu. Ale jakie to było uderzenie – wykończył naprawdę ładną i składną akcję całego zespołu. Zrobił to ze stoickim spokojem.

Znów samobój

Można było mieć nadzieje na to, że worek z bramkami się rozwiązał i kolejne są tylko kwestią czasu. Oczywiście te dla Chrobrego. Niestety w 39. minucie błąd we własnym polu karnym i gol wpadł, ale samobójczy. Na listę strzelców, po tej niefortunnej sytuacji, wpisał się Jakub Gric. I takim wynikiem 2:1 zakończyła się pierwsza połowa spotkania.

Pewnie wielu w tym czasie wypatrywało Ireneusza Mamrota, trenera legendę dla Chrobrego. Tego, który klub wprowadzał do 2 i 1 Ligi. Niestety do Głogowa nie dotarł, zatrzymały go powody rodzinne.

W drugiej połowie emocji nie brakowało. Ani pod jedną, ani pod drugą bramką. Zabrakło bramek, nie zabrakło punktów na koncie Chrobrego – ten wygrał 2:1. Trzy oczka, na tym etapie sezonu, smakują wyborowo. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%