Nie było łatwo, momentami były ciężary – ale najważniejsze: trzy punkty dla Chrobrego!
Ale to było zaskoczenie, gdy w 18. minucie Bartosz Jankowski otworzył wynik spotkania w Głogowie – tak szybko, tak niespodziewanie i to jeszcze w jakim stylu: mijając rywali w polu karnym, przekładając piłkę z nogi na nogę i pięknie uderzając w okienko. Chrobry musiał gonić wynik. Kibice chcieli... zwycięstwa. – Gramy! – pokrzykiwali z trybun.
::photoreport{"type":"see-button","item":"9569"}
GKS Tychy to czerwona latarnia Betlic 1. Ligi, ostatnia drużyna w stawce, która wiosną prezentuje się jednak znacznie lepiej niż jesienią. Potrafi zaskoczyć – tak pozytywnie. Do Głogowa przyjechała jednak osłabiona. Na ławce rezerwowych rywali zasiadło raptem sześciu zawodników. A pogoda upalna, gorąca. Na termometrach blisko 30 stopni Celsjusza.
Mimo to goście walczyli od pierwszych minut tego niedzielnego (3.05.) pojedynku. Chrobry, przez pierwszy kwadrans, tylko oglądał się za piłką. Bo częściej w jej posiadaniu był właśnie GKS.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
W 18. minucie przeciwnicy potwierdzili swoją lepszą dyspozycję. Naprawdę to było piękne trafienie Jankowskiego i Paweł Lenarcik futbolówkę mógł tylko doprowadzić wzrokiem.
Czy to podziałało na głogowian jak zimny prysznic? Zdecydowanie. Chrobry robił co mógł, by odrobić straty. Jednak w środku pola GKS był nieustępliwy, grał twardo, wybijał naszych z rytmu. I trzeba było poczekać na jedną, drugą konkretną akcję zakończoną strzałem – bo okazje do wyrównania były.
Już był doliczony czas gry... – Walczyć do końca! – niosło się z trybun przy ul. Wita Stwosza. Mimo upalnej pogody kibiców nie zabrakło. Może było ich mniej niż podczas ostatnich spotkań, ale i tak naliczono, że sprzedano w granicach tysiąca wejściówek. Wróćmy jednak do ostatniej akcji pierwszej połowy – stały fragment, wrzutka, zamieszanie w polu karnym rywali i gol Piotra Janczukowicza. Ach, jaka to była radość! On sam utonął w objęciach kolegów, a sędzia gwizdnął po raz ostatni.
Po zmianie stron widać było, że Pomarańczowo-Czarnym mocno zależało na tym, by komplet punktów został tutaj – u nas. Trener Łukasz Becella szybko zdecydował się na zmianę. W miejsce Radosława Bąka pojawił się przebojowy Ibe-Torti. Gra naszych wyglądała zdecydowanie lepiej.
W 55. minucie znów można było unieść ręce w górę. Znów stały fragment gry, znów wrzutka, którą tym razem wykończył – strzałem głową – Szymon Lewkot i było 2:1. To nie oznaczało wcale końca walki.
W 72. minucie GKS przeprowadził kontratak – koronkową akcję na 2:2 zdobył Paweł Łysiak. Jaka była sportowa złość na boisku – Paweł Lenarcik i Robert Mandrysz pokrzykiwali, motywowali naszych, by ci podeszli bliżej rywala, by się nie bali, by zamknęli go we własnym polu karnym. Te słowa podziałały. W 76. minucie zerwał się Ibe-Torti i podał idealną piłkę do Kacpra Nowakowskiego. Ten trafił na 3:2. W samej końcówce, już w doliczonym czasie gry, głogowianie obili jeszcze słupek. Potem próbowali zrobić bohatera z bramkarza rywali, brakowało nam skuteczności, a ten bronił jak z nut. Ten mecz zakończyli z trzema punktami na ich koncie. Ciężko wywalczonymi.
W tabeli ścisk – ogromny. Na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej Chrobry jeszcze nie może być niczego pewien. Nawet gry w barażach o Ekstraklasę, choć dzisiejsza wygrana nad GKS mocno ich do nich przybliżyła. Przed Pomarańczowo-Czarnymi dwa wyjazdowe starcia z Wisłą Kraków i Wieczystą Kraków oraz domowe ze Zniczem Pruszków.
[FOTO] Chrobry z piekielnie ważnym zwycięstwem
Wazne zwyciestwo brawo
Radek
20:08, 2026-05-03
Babcia wie, że nie prezenty są najważniejsze
Kogo to obchodzi?
Grażyna
18:32, 2026-05-03
Gorąca majówka. Płonący bus, budynek i tuje
Kiedy te głogowskie krety zaczną korzystać z przejścia podziemnego ten nasz prezydent to się sprzedał kręta ja już na niego nie zagłosuje miał zamknąć te przejście boi się kretów że nie będą na niego głosować niech pan Rokszewicz ludzie po rozum do głowy i zamknie te przejście bo tylko przez to są korki w Głogowie i wjazd od starego miasta
Mirko
13:20, 2026-05-03
[FOTO] Stachera zamurował bramkę
W przerwie powiedzieli sobie, żeby lepiej i szybciej zagrać w ataku. Podpowiadamy: powiedzieć to trzeba przed meczem 🤣
Yaro
12:54, 2026-05-03
1 1
Wazne zwyciestwo brawo
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz