Nie żyje Daniel Szudzichowski. Były szczypiornista Chrobrego Głogów. Za kilka dni... miał towarzyszyć kolegom na mistrzostwach świata.
Środowisko piłki ręcznej w Głogowie pogrążyło się w żałobie. W poniedziałek (4.05.) zmarł Daniel Szudzichowski – były zawodnik Chrobrego Głogów, a w ostatnich latach jeden z filarów drużyny Handball Masters Chrobry Głogów. Miał jechać z kolegami na mistrzostwa świata mastersów do Chorwacji.
Jeszcze kilka dni temu nic nie zapowiadało tragedii. Jak wspominają jego koledzy, w czwartek (30.04.) uczestniczył w treningu.
– Wracając do domu zasłabł. Trafił najpierw do szpitala w Głogowie, a później został przewieziony na oddział kardiologiczny w Nowej Soli. W piątek nad ranem przeszedł operację. Dzisiaj rano został wybudzony ze śpiączki i wydawało się, że wszystko idzie w dobrą stronę – mówi poruszony Marcin Krotla.
W piątek (4.05.) został wybudzony ze śpiączki. I nagle, bo po kilku godzinach, jego serce przestało bić... zatrzymało się.
Informacja o śmierci Daniela Szudzichowskiego błyskawicznie obiegła środowisko sportowe. Dla wielu była szokiem.
Choć nie zrobił spektakularnej kariery sportowej, dla kolegów był kimś znacznie więcej niż zawodnikiem.
– Piłkę ręczną po prostu kochał. Był niezwykle uparty i konsekwentny. Miał w sobie coś, co przyciągało ludzi. Był lubiany przez wszystkich – wspomina Marcin Gośko, kolega z drużyny.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Daniel Szudzichowski swoją przygodę z handballem zaczynał w młodzieżowych zespołach Chrobrego Głogów. Z czasem, nazwijmy to na sportowej emeryturze, dołączył do Handball Masters Chrobry Głogów, gdzie dał się poznać nie tylko jako zawodnik, ale przede wszystkim niezastąpiony organizator.
To on dbał o logistykę turniejów, wyjazdów i przygotowanie drużyny do kolejnych imprez. Jak mówią jego przyjaciele – zawsze wszystko było dopięte na ostatni guzik.
– Sam brał na siebie odpowiedzialność za organizację. Był duszą towarzystwa, zawsze uśmiechnięty. Przy nim wszystko po prostu działało – podkreślają koledzy.
Już za kilkanaście dni drużyna Handball Masters Chrobry Głogów miała wyruszyć na mistrzostwa świata mastersów do Chorwacji. Po medal, po marzenia. Później w planach były mistrzostwa Polski w Gdańsku. Daniel miał być częścią obu tych wyjazdów.
– Miał jechać z nami. Bardzo się na to cieszył. Nie potrafię znaleźć słów, żeby opisać ten ból. Z Danielem zawsze było wesoło – mówi Gośko.
Dla przyjaciół i kolegów z drużyny jego śmierć to ogromna strata. Zapamiętają go jako człowieka pogodnego, oddanego piłce ręcznej i ludziom, których wokół siebie gromadził.
– To był po prostu dobry człowiek. Taki, którego będzie nam wszystkim bardzo brakowało – kończą. Żegnaj "Szudzi".
Skrzypaczka z Głogowa najlepsza w Wiedniu!
Ta wasza ilość reklam nie pozwoliła na przeczytanie artykułu
F5
20:12, 2026-05-04
Ale radość: Strażacy z Przedmościa w elicie!
Należy im się nowe auto . Taka piękna jednostka i społeczność ,że tylko zazdrościć . A tego starego jelcza oddać do innej małej jednostki i niech robi za cysternę przy dużych pożarach . Pozdrawiam Strażak z wsi ,,przez pole,,
OSP B
18:11, 2026-05-04
Babcia wie, że nie prezenty są najważniejsze
Ta pani to aktywistka wczesniej zbierała podpisy pod referendum w sprawie emigrantów, a teraz promuje sie medialnie
Ktos
16:39, 2026-05-04
Nowa ścieżka rowerowa połączy Stare Serby i Klucze
ścieżka 2 km!? B,śmieszna
stef
14:01, 2026-05-04
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz