- Najważniejsze są punkty, nie styl - mówił po tym meczu Marcin Ratajczak, trener Viktorii Borek, która pokonała u siebie Łagoszowię Łagoszów 2:1 (1:0). Ale trzeba przyznać, że w strugach meczu, wiele było przypadku. Ten, kto trafił, ten mógł liczyć na komplet punktów.
A wszystko zaczęło się w 35. minucie, kiedy rzut karny wykorzystał Paweł Chrupcała. Goście odpowiedzieli dopiero po przerwie trafieniem Kordiana Ficka. - Dzięki naszej determinacji udało się na szczęście strzelić zwycięską bramkę - cieszył się Ratajczak. A bohaterem meczu został Hubert Garnek.
Łagoszowia nie schodziła z boiska ze spuszczonymi głowami. - Mieliśmy sporo okazji, ale Borek jest mocnym rywalem. Widać poprawę i to jest najważniejsze. Punkty przyjdą z czasem. Musimy robić systematyczny postęp. Czy remis byłby sprawiedliwym wynikiem? Myślę, że tak, bo to był wyrównany mecz - komentował Jarosław Trybus, trener przyjezdnych, który też zagrał w tym pojedynku w obronie, ale jeszcze przed przerwą - z powodu kontuzji - musiał opuścić plac boju.
Pogoda nie była łaskawa... w trakcie drugiej połowy tak mocno padało, że trzeba było wapnem na nowo wysypać linie.
RED
Jest wyrok po śmierci psa Pluta
Z g pudłem do restauracji....tępi ludzie... to takie amerykańskie... Hahahahha.
Jako
16:07, 2026-06-16
Włamanie, kradzież i paserstwo
Kowal?
Abc
15:59, 2026-06-16
Jest wyrok po śmierci psa Pluta
Ale się dziewczyna zawzięła. I bardzo dobrze. Brawo Julia.
Tommy
15:52, 2026-06-16
Dziś lokatorzy odebrali klucze
Uśmiech zniknie z Waszej twarzy, jak dostaniecie pierwszy czynsz. Swoją drogą, 27mln na 40 mieszkań - wychodzi średnio 675000 na lokal. Niemało.
Karol
13:09, 2026-06-16
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz