Każdy miał swój ważny powód, by wczoraj (12.02) na Górkowie podjąć wyzwanie. Głogowianie obiecali pot i łzy... łzy szczęścia, a znój i pot trzykilometrowego maratonu, który pomógł pokonać własne bariery i udowodnić, że dla miłości warto pobiec.
- Przede wszystkim żeby pomóc Fundacji Hospicjum Głogowskie. Jest to przełamanie się, żeby wstać rano z łóżka mimo, że było zimno. Teraz akurat jest piękna pogoda, ale przygotowałyśmy się na to, że będzie wiało i padało - mówiła Karolina Królikowska. - Zmotywowałyśmy się, przetruchtamy ten dystans. To jest bardzo dobra okazja, żeby spotkać się z przyjaciółmi, nawzajem się wspierać i przypominać sobie, że mamy ważny cel: biegniemy dla hospicjum - dodawała Edyta Szymankiewicz. Panie startowały z grupą biegową Cross Straceńców.
Od dziś w Głogowie płacimy od ósmej
ale draka dopadli nasze miasto i to tak bez ostrzeżenia no bo i pan SZYDŁO i kapelusz przepadł w losowaniu u JURECZKA i co zostalo tylko SIEROSZOWICE CIAGLE AKTYWNE JAK CZARNOBYL
no i
12:55, 2026-02-02
Od dziś w Głogowie płacimy od ósmej
wara od NEPTUNA przecież to dzieło życia
aj waj
12:48, 2026-02-02
KGHM szuka nowych szefów
a na kapelusz osobny konkurs
ja
12:34, 2026-02-02
Od dziś w Głogowie płacimy od ósmej
Jak to czym trzeba kasy na utrzymanie nie rentownego Neptuna …….
Głogowianin
12:34, 2026-02-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz