- Gwałtownie zahamowałam - opowiadała 34-letnia głogowianka, która jechała do pracy z Głogowa do Sławy. Na łuku drogi, tuż za Moszowicami - droga wojewódzka 319 - wpadła w poślizg. Wcisnęła hamulec. A rozpędzone auto zaczęło obracać się na drodze. Po chwili wpadło do rowu i dachowało. Całe zdarzenie widzieli inni kierowcy. Od razu się zatrzymali, by udzielić pomoc poszkodowanej. Wezwali ratownicze służby, bo przecież wypadek wyglądał bardzo poważnie.
Kobieta wydostała się z samochodu o własnych siłach. Była trochę poobijana, ale nic poważnego jej się nie stało. Ratownicy opatrzyli poszkodowaną w karetce, lecz ta odmówiła hospitalizacji. Na miejsce przyjechali jej rodzice. Byli w szoku. - Przecież jeździć tędy każdego dnia, od kilku lat... zawsze mówiła, że to niebezpieczna droga, że widziała już tyle rozbitych aut. A teraz ona sama miała wypadek. Dobrze, że jest cała - martwili się o córkę. Tico nadaje się do kasacji. Ruch na drodze odbywa się wahadłowo.
RED
Nie wychodź, jeśli nie musisz! Szpital ostrzega
Pani beatazładna ale nadaje sie tylko do jednego
Mhh2
07:58, 2026-02-06
Ciężarówkę dosłownie wbiło do rowu!
Ten portal to taki mikro-Onet. Do sensacyjnego tytułu powinniście jeszcze dodać cytat w stylu: "Ło panie, aż nogi sie pode mno ugły".
Tommy
07:36, 2026-02-06
Armageddon na SOR-ze w Głogowie
Jest 6:43 czekamy na lato
Anżej
06:43, 2026-02-06
Zmiany w podgłogowskiej gminie
Żałosne to wszystko troszkę
Tubylec
04:02, 2026-02-06
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz