Polacy do grobu św. Jakuba, znajdującego się w Santiago de Compostela, pielgrzymują od stuleci. Z Jakubowa, w gminie Radwanice, do tej hiszpańskiej miejscowości kultu świętego prowadzi nawet specjalny szlak. Wiele było więc pielgrzymek autokarowych, samochodowych, ostatnio w trasę wyruszył nawet miejski radny Sławomir Majewski - ale motocyklem. - Jesteście pierwszymi, którzy jadą tam rowerami - podkreślał proboszcz Stanisław Czerwiński zwracając się do głogowian Jarosława Blidy oraz Artur Długosza - obaj to nauczyciele wychowania fizycznego ze Szkoły Podstawowej nr 3, którzy wyruszyli w tą niezwykłą podróż (10.07.).
Spotkali się przed godz. 7 w sanktuarium św. Jakuba. Spędzili tam chwilę modląc się i przygotowując do startu. Towarzyszyły im rodziny, znajomi i przyjaciele. Opowiadali nam o tym, że pomysł w ich głowach na podróż do Santiago zrodził się kilka lat temu. - Chyba pięć lat temu, bo kiedyś rozmawiałem z przyjacielem, który przejechał ten szlak, ale samą końcówkę, bo drogę w Hiszpanii. I zachęcił mnie do tego. Zacząłem się w to wczytywać, sprawdzać na czym to polega - mówił nam Blida wyliczając, że w jedną stronę to ponad 3 tys. km. Jest to więc dla nich wielkie wyzwanie. Mimo tego, że przecież niemal każdego dnia, wsiadają na rower. To ich pasja i hobby. - Trasę podzieliliśmy na kilka etapów. Średnio jeden etap to będzie od 130-150 km dziennie. Myślę, że trasę pokonamy w około 25 dni. Taka graniczna data to powrót 5 sierpnia - dodawał Długosz. Pielgrzymkę rozpoczęli z Jakubowa, jadą do Gubina, potem w kierunku Hannoveru. A to dopiero początek - dalej do Brukseli i Paryża. - Tam spróbujemy sobie zrobić dzień odpoczynku, trochę pozwiedzać stolicę Francji. Z racji tego, że jestem trenerem tenisa, muszę być na kortach Rolanda Garrosa. Chciałbym tam podjechać i to zobaczyć - nie ukrywał Blida. W Pirenejach będą jechać trasą legendarnego wyścigu kolarskiego Tour de France. - Będziemy jechać drogami tam, gdzie teraz ścigają się zawodnicy tego wyścigu - zwracali uwagę głogowianie.
Zapewniają, że pod względem fizycznym są przygotowani. - Najważniejsze jest przygotowanie mentalne. Przez tyle lat jeździmy na rowerach, więc myślę, że damy sobie radę. Akurat mnie nie ominęły kłopoty zdrowotne po koronawirusie, ale jestem dobrej myśli - zdradzał nam Długosz pokazują rowery. To specjalny sprzęt, który dokupowali na tę wyprawę przez ostatni rok. - Namiot jest bardzo lekki, wszystko tak wyszukane, aby jak najmniej ważyło. Oczywiście ponieśliśmy dosyć duże koszty - mówili. Spać będą właśnie w namiotach, aby uniknąć zbędnych wydatków. Mówili również o intencjach - jadą dla dwóch walczaków z naszego miasta. To dzieci, które walczą o zdrowie, czyli Wiktor Trojan i Filip Domagała. - Są to dzieci naszych kolegów - także nauczycieli wychowania fizycznego - dorzucali. Zapowiadają, że będzie można ich śledzić na portalu społecznościowym. Szerokiej drogi!
RED
Otrzymała ponad 1,2 mln zł za 3 miesiące w KGHM
Nie wiem czy bym dał radę z tego wyżyć, może do 10..tego , później bym zaliczke wziol,jakoś by to bylo. Nie no żart,chłopaki na dole przestańcie pracować co wy ślepi jesteście????mogę wam to wprost powiedziec 100 % podwyżki to chyba malo.Otworzcie oczy ludzie ,jedziecie wnocy bez świateł przez las.prezydent zarabia 20 tys.a pani jakąś ladna 390 tys.co ona robi że tyle ma???
Budowlaniec
23:41, 2026-05-08
Auto dachowało na jerzmanówce
Osobiście widziałem to zdarzenie bo przejeżdżałem obok w przeciwnym kierunku. Dokładnie tak było. Wzdłuż drogi biegł pies który wybiegł nagle na pas drogi prosto pod koła ciężarówki. Kierowca TIRa gwałtownie zahamował, a Pani z passata chyba nie zauważyła, że jest nagłe hamowanie i już nie miała szans zdążyć się zatrzymać. Chyba jeszcze za tirem było inne auto, któremu udało się zahamować, (ale na 100 % nie dam głowy). Manewr próby hamowania, skrętu do rowu, uderzenie w skarpę i wywrotka na bok Passata była na tyle spektakularna, że nie zdążyłem wszystkiego zarejestrować. Mijaliśmy się i tylko migacze było widać jak wszystkim pulsują awaryjnie. To trwało dosłownie kilka sekund.
DG
23:33, 2026-05-08
Otrzymała ponad 1,2 mln zł za 3 miesiące w KGHM
To są te tłuste Pisowskie koty tak mowi banda ryżego
Zbych
23:30, 2026-05-08
Otrzymała ponad 1,2 mln zł za 3 miesiące w KGHM
Jak to możliwe, że w państwowych firmach zarabia się takie wielkie pieniądze. Wmawia się że to wynik pracy zarządu firm. Wyniki KGHM i innych spółek wzrosły w związku z sytuacją na świecie. To czysta kalkulacja a nie w wynik tzw pracy zarządu firmy. Panie Prezydencie, i panie premierze ustalcie maksymalną stawkę plac w firmach państwowych. Np 39999 miesięcznie. Jak ktoś założy firmę,która działa jako firma prywatna to mogą właściciele sami sobie ustalać dochód.
Andy
22:55, 2026-05-08
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz