KGHM

Zamknij

Surowce krytyczne w centrum uwagi. Trwa Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach z udziałem przedstawicieli KGHM

Łukasz Kaźmierczak Łukasz Kaźmierczak 14:08, 22.04.2026 Aktualizacja: 13:51, 22.04.2026
Skomentuj Surowce krytyczne w centrum uwagi. KGHM na kongresie gospodarczym EEC

W Katowicach trwa Europejski Kongres Gospodarczy. O godz. 12:30 odbył się panel poświęcony surowcom krytycznym – jednemu z kluczowych tematów dla przyszłości europejskiej gospodarki i bezpieczeństwa.

Debata o dostępie do surowców strategicznych przyciągnęła uwagę przedstawicieli biznesu, polityki i nauki. Wśród prelegentów znalazł się m.in. Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu KGHM ds. rozwoju, który wraz z innymi ekspertami podjął dyskusję o wyzwaniach i szansach stojących przed Europą w obliczu globalnej rywalizacji o zasoby.

Obok Zbigniewa Bryi w panelu wystąpił także Jordan Pandoff, CEO Lumina Metals – firmy planującej budowę kopalni w województwie lubuskim, w sąsiedztwie działalności KGHM, pod Nową Solą. W debacie udział wziął również: Krzysztof Galos, podsekretarz stanu i Główny Geolog Kraju, dobrze znany w Zagłębiu Miedziowym, John Hannaford, przedstawiciel Premiera Kanady przy Unii Europejskiej, Paweł Jarski, prezes Grupy Elemental Holding, Michał Kobosko, poseł do Parlamentu Europejskiego, Arkadiusz Kustra, dziekan AGH, oraz Dorota Włoch, prezes Eneris Surowce. Każdy z nich wniesie do dyskusji własną perspektywę.

 

Panel koncentrował się na roli dostępu do surowców w globalnej gospodarce, szczególnie w kontekście rozwoju technologicznego, obronności oraz budowania odporności ekonomicznej państw. Uczestnicy analizowali sytuację krajów europejskich w świetle polityki surowcowej światowych mocarstw.

Jednym z głównych pytań było to, czy Europa powinna inwestować w pozyskiwanie surowców krytycznych poza granicami Unii Europejskiej, czy raczej skupić się na budowaniu własnej niezależności. Dyskusja obejęła także zagadnienia związane z napięciami geopolitycznymi i ich wpływem na bezpieczeństwo dostaw.

Nie zabrakło również tematu recyklingu i wykorzystania odpadów jako źródła cennych surowców. Eksperci zastanawiali się, czy rozwój przemysłowego recyklingu może stać się realną szansą na zwiększenie niezależności Europy.

 

Wystąpienia przedstawicieli biznesu i administracji pokazała, jak teoria przekłada się na praktykę inwestycyjną i strategiczne decyzje.

Zbigniew Bryja szeroko odniósł się do kwestii inwestycji w infrastrukturę górniczą, porządkując – jak sam podkreślił – często błędne wyobrażenia dotyczące ich wpływu na skalę wydobycia.

W przypadku naszego sposobu eksploatacji złoża pokładowego kolejne szyby nie służą zwiększeniu wydobycia. Złoże pokładowe, które zgodnie z koncesjami przesuwa się w określonym kierunku, udostępniamy poprzez kolejne obszary. Zdolności wydobywcze określają szyby wydobywcze, możliwości wywiezienia urobku oraz możliwości przerobu w hutach. A więc budując trzy kolejne szyby, z których dwa będą wentylacyjne zjazdowe, a jeden wydechowy, nie zwiększamy naszych zdolności wydobywczych. Naszym zadaniem jest utrzymanie ich jak najdłużej na tym poziomie, bo jak każde złoże na świecie – kiedyś się kończy. Przesuwamy się po prostu wraz z nim, a więc budowa kolejnych szybów to nie jest zwiększenie możliwości wydobycia, tylko utrzymanie tej zdolności w kolejnych obszarach

- wyjaśniał Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź SA.

W dalszej części wystąpienia zwrócił uwagę na długofalowy charakter działalności spółki i jej ewolucję produktową, podkreślając rosnące znaczenie przetwórstwa oraz nowych technologii.

Wydobycie prowadzimy od 65 lat, firma bardzo się w tym czasie zmieniała. Od sprzedaży koncentratu i katod przeszliśmy do bardziej zaawansowanych produktów – pojawiło się srebro, złoto, produkujemy również ołów. Dziś chcemy odpowiadać na potrzeby nowych technologii, w tym elektromobilności i sektora bateryjnego – mówimy o granulatach czy miedzi proszkowanej do produkcji folii i dla drukarek 3D. Myślimy też o kolejnych instalacjach, które pozwolą poszerzać ofertę produktów 

- wskazywał.

Bryja odniósł się również do potencjalnej współpracy z nowymi inwestorami w regionie, podkreślając skalę zasobów i brak konfliktu interesów. - Pojawienie się tej firmy (Lumina Metals) w obrębie złoża na monoklinie przedsudeckiej nie traktujemy jako konkurencji ani zagrożenia. To jest olbrzymie złoże, ciągnące się na dużym obszarze, i jest tam miejsce dla wszystkich, którzy chcą inwestować i wydobywać. Co więcej – koncentrat powstały u pana prezesa Lumina Metals bardzo chętnie kupimy do naszych hut, zamiast sprowadzać surowiec z innych części świata - zaznaczył Zbigniew Bryja.

 

Jordan Pandoff, CEO Luimina Metals przekonywał, że decyzja o inwestowaniu w Polsce i Europie wynika przede wszystkim z rosnącej luki między wydobyciem a zapotrzebowaniem na surowce krytyczne.

W Unii Europejskiej wydobywa się około miliona ton miedzi rocznie, a przetworzyć można nawet pięć milionów ton, bo połowę surowca trzeba importować. Jeżeli wydobywasz milion, a przerabiasz pięć, to czterech milionów ton po prostu brakuje. Pytanie brzmi – skąd je wziąć. Recykling pomaga, ale zdolności wydobywcze w Unii Europejskiej muszą wzrosnąć

 - wskazywał Jordan Pandoff, CEO Lumina Metals.

Jak podkreślał, Polska zajmuje w tej układance szczególne miejsce ze względu na skalę zasobów. - Polska jest doskonałym adresem do inwestycji, bo znajduje się tu więcej złóż niż w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej czy NATO. Relatywnie jest tu więcej miedzi niż w Stanach Zjednoczonych, choć tam wydobycie jest większe - zaznaczył Pandoff.

Zwrócił również uwagę na dynamicznie rosnące zapotrzebowanie na miedź i srebro, napędzane zarówno przez rozwój technologii, jak i kwestie bezpieczeństwa.

Każde centrum danych o mocy jednego gigawata potrzebuje około 50 tysięcy ton miedzi, a na świecie buduje się dziś setki gigawatów takich instalacji. To oznacza miliony ton zapotrzebowania. Jednocześnie nie możemy zapominać o srebrze – każda rakieta typu Tomahawk zawiera około 15 kilogramów tego metalu, a nowoczesne systemy uzbrojenia, drony i rakiety wymagają zarówno miedzi, jak i srebra. Polska ma pod tym względem wyjątkowe zasoby, większe niż jakikolwiek inny kraj na świecie

- wyliczał.

Prezes Lumina Metals przypomniał także o długoletnim zaangażowaniu firmy w Polsce i skali planowanych inwestycji. - Jesteśmy obecni w Polsce od 12 lat, mamy zespół geologów i wydaliśmy już około 500 milionów złotych na poszukiwania. Budowa kopalni miedzi i srebra to inwestycja rzędu 25 miliardów złotych – i taki jest nasz apetyt. Widzimy też duże zainteresowanie inwestorów na świecie, bo rozwój tego sektora jest absolutnie kluczowy dla przyszłości gospodarki… – tłumaczył Jordan Pandoff. Wspominał również, że w Polsce są duże obciążenia fiskalne, które hamują rozwój przemysłu wydobywczego w Polsce. A to niedobrze i nie służy rozwojowi. Przypomniał, że wydobycie pierwsze metalu spod ziemi następuje zwykle po 20 latach od rozpoczęcia prac geologicznych poszukiwawczych. Zaznaczył jednak, że Polska ma duże tradycje wydobywcze i dzieje się to u nas i tak szybko w stosunku do innych krajów w Unii Europejskiej. 

Zbigniew Bryja, odnosząc się bezpośrednio do wątku poruszonego przez Jordana Pandoffa, nie ukrywał, że system fiskalny w Polsce stanowi istotne ograniczenie dla rozwoju branży wydobywczej. A zauważył, że czasu już nie mamy, że już jesteśmy spóźnieni. 

Wracając do podatku od niektórych kopalni – jest on potężnym hamulcem dla nowych przedsięwzięć. Wprowadzono go w 2012 roku jako reakcję na wysokie przychody KGHM przy wysokich cenach miedzi. Dziś jednak jego konstrukcja jest dla nas dużym obciążeniem, bo naliczany jest już w trakcie procesu produkcyjnego – od miedzi i srebra, które nie są jeszcze nawet sprzedane

- mówił Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź SA.

Jak podkreślał, skala obciążeń jest porównywalna z rocznymi inwestycjami spółki, co znacząco ogranicza tempo rozwoju. - Ten podatek płacimy w wysokości zbliżonej do naszego rocznego capexu – to około 4 miliardów złotych, a czasem nawet więcej. Do tego dochodzą inne obciążenia, jak podatki od nieruchomości. To są olbrzymie sumy - zaznaczył. Zbigniew Bryja zwrócił uwagę, że choć ostatnie zmiany przynoszą pewne odciążenie, to nadal są one niewystarczające wobec skali potrzeb inwestycyjnych.

Regulacje, które weszły ostatnio, dają nam w perspektywie dwóch–trzech lat ulgę rzędu 500–700 milionów złotych. To krok w dobrym kierunku, ale przy inwestycjach takich jak budowa szybów – każdy z nich to koszt do 3 miliardów złotych – oraz przy konieczności schodzenia na głębokości 1500 metrów, gdzie temperatura sięga 50 stopni, to wciąż za mało

- wskazywał wiceprezes KGHM Polska Miedź. 

 

Zbigniew Bryja odniósł się również do międzynarodowej skali działalności KGHM, podkreślając znaczenie zagranicznych inwestycji oraz ich wpływ na pozycję spółki na świecie.

Dziękuję za to uznanie, bo rzeczywiście KGHM jest dziś dużą firmą międzynarodową. To właśnie KGHM prowadzi największą polską inwestycję zagraniczną w kopalnię Sierra Gorda - mówił Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź SA. Jak zaznaczył, obecność spółki nie ogranicza się do jednego regionu, a jej aktywa rozlokowane są na kilku kontynentach.

Inwestujemy zarówno w Ameryce Południowej, jak i w Kanadzie oraz w Stanach Zjednoczonych, ale patrzymy także na kolejne kierunki – Afrykę czy inne kontynenty. Chcemy dalej rozwijać naszą obecność na świecie

- podkreślił Zbigniew Bryja.

Bryja przypomniał przy tym o silnej pozycji KGHM na globalnym rynku surowców. - Jesteśmy jednym z czołowych producentów miedzi, drugim na świecie producentem srebra – a były lata, że pierwszym. Znajdujemy się też w pierwszej trójce producentów renu na świecie i mamy ambicje osiągnąć jeszcze więcej - wyliczał.  Na zakończenie nie krył dumy z roli spółki w polskiej gospodarce. - KGHM to jest naprawdę perła w koronie naszego przemysłu i mamy się czym chwalić - podsumował.

 

Katowicki kongres po raz kolejny staje się miejscem, gdzie krzyżują się interesy gospodarki, polityki i nauki. Dzisiejsza debata o surowcach krytycznych może wyznaczyć kierunki działań, które zadecydują o pozycji Europy w globalnym wyścigu o zasoby. Na kongresie z ramienia KGHM wystąpią jeszcze: Remigiusz Paszkiewicz, prezes zarządu KGHM Polska Miedź w panelu poświęconym local contentowi oraz Anna Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezes KGHM ds. aktywów zagranicznych w panelu pt. Polskie firmy na globalnym rynku. 

Fot. EEC 

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%