Panel „Polskie firmy na globalnym rynku”, który odbył się dziś podczas Europejskiego Kongresu Ekonomicznego (EEC), pokazał, że ekspansja zagraniczna przestaje być dla rodzimych przedsiębiorstw wyborem, a staje się koniecznością rozwojową. Mówiła o tym m.in. Anna Sobieraj - Kozakiewicz, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź ds. aktywów zagranicznych.
Uczestnicy dyskusji zgodnie podkreślali, że o sukcesie decyduje dziś nie tylko kapitał czy skala działalności, ale przede wszystkim przygotowanie strategiczne – od rzetelnej analizy rynku, przez dobór partnerów, po umiejętność poruszania się w różnicach kulturowych i regulacyjnych. Wskazywano również na rosnące znaczenie kompetencji miękkich, elastyczności modeli biznesowych oraz zdolności dopasowania produktów do lokalnych realiów. Wśród kluczowych wyzwań pojawiały się także kwestie logistyki, finansowania oraz bezpieczeństwa transakcji, a w kontekście dalszego rozwoju – transfer technologii oraz fuzje i przejęcia jako narzędzia budowania pozycji na rynkach zagranicznych.
Jak podkreślała Anna Sobieraj-Kozakiewicz, obecność KGHM na rynkach zagranicznych to efekt wieloletniej, konsekwentnie realizowanej strategii dywersyfikacji aktywów i zabezpieczenia przyszłości spółki.
Pierwsze kroki poza Polską firma postawiła już w 2010 roku, nabywając projekt Ajax w Kanadzie, jednak przełomem była transakcja z 2012 roku – zakup kanadyjskiej spółki Quadra FNX o wartości blisko 9 miliardów złotych, uznawany za jedną z największych inwestycji zagranicznych w historii polskiego biznesu. W jej wyniku KGHM przejął portfel aktywów obejmujący m.in. działające kopalnie w Stanach Zjednoczonych (Robinson i Carlota), projekt Victoria w Kanadzie oraz rozwijany projekt Sierra Gorda w Chile.
To była bardzo skomplikowana transakcja, zarówno pod względem prawnym, jak i operacyjnym, pierwsza tego typu w historii polskiego rynku
– zaznaczała wiceprezes, dodając, że decyzja była podyktowana świadomością kurczących się zasobów w kraju i koniecznością budowy zróżnicowanego portfela złóż.
Jak wskazywała, kluczową przewagą zagranicznych aktywów – zwłaszcza odkrywkowych – jest ich wyższa efektywność kosztowa w porównaniu do głębokich kopalń podziemnych w Polsce, a także odmienne uwarunkowania podatkowe. Jednak prawdziwe znaczenie tej strategii widać dziś w wynikach finansowych. –
Sierra Gorda generuje fantastyczne wyniki finansowe. W ciągu ostatnich pięciu lat spłaciła około 1 miliarda dolarów pożyczek właścicielskich i jednocześnie generuje dodatnie przepływy pieniężne – w samym ubiegłym roku było to około 330 milionów dolarów
– podkreślała. Łącznie aktywa zagraniczne KGHM przekazały do Polski blisko 380 milionów dolarów, co pokazuje, że zagraniczne inwestycje nie tylko stabilizują działalność spółki w długim horyzoncie, ale już dziś realnie ją finansują.
Wiceprezes zwróciła uwagę, że droga do tego etapu wymagała czasu, ogromnych nakładów i budowy kompetencji. – W naszym biznesie nic nie dzieje się z dnia na dzień. Horyzont inwestycyjny to 10–15 lat, a dojście do pełnej operacjonalizacji aktywów zagranicznych wymaga cierpliwości – zaznaczyła. Kluczowe było także stworzenie własnych kompetencji zarządczych i technologicznych oraz współpraca z międzynarodowymi partnerami w ramach joint venture.
Dziś – jak podkreślała Anna Sobieraj - Kozakiewicz – KGHM dysponuje zespołami zdolnymi do zarządzania rozproszonym portfelem aktywów w różnych jurysdykcjach, a rozwinięte systemy zarządzania pozwalają na bieżąco monitorować wyniki kopalń na świecie. – Nie możemy się zatrzymać. Rynek się zmienia, a my musimy za nim nadążać i planować kolejne etapy rozwoju – podsumowała wiceprezes zarządu KGHM ds. aktywów zagranicznych.
Zupełnie inaczej wygląda ekspansja na rynki zagraniczne w przypadku takich firm jak polska LPP. To właściciel takich znanych w Polsce i w Europie marek jak: Reserved, Cropp, House, Mohito oraz Sinsay. Jak podkreślał Tomasz Koczara, w przypadku LPP ekspansja zagraniczna od początku nie była dodatkiem do działalności, lecz konsekwentną realizacją wizji budowy polskiej firmy zdolnej konkurować z globalnymi markami. Spółka już na początku lat 2000. rozpoczęła rozwój poza krajem, zaczynając od najbliższych rynków Europy Środkowo-Wschodniej, a następnie systematycznie rozszerzając swoją obecność o kolejne regiony. Kluczowy moment nastąpił w 2020 roku, kiedy liczba sklepów za granicą przewyższyła liczbę placówek w Polsce. Dziś LPP jest obecne na kilkudziesięciu rynkach, zbliża się do poziomu 4 tysięcy sklepów, z czego około dwie trzecie działa poza krajem, a aż 85 proc. nowych otwarć realizowanych jest właśnie za granicą.
To nie jest już opcja, to konieczność
– zaznaczył Koczara, wskazując, że dalszy rozwój firmy wymaga poszukiwania nowych kierunków ekspansji. W miarę nasycania się rynku europejskiego spółka kieruje uwagę m.in. na Azję Centralną, gdzie – jak podkreślał – występuje połączenie rosnących gospodarek, niższego poziomu konkurencji oraz silnego potencjału demograficznego, z młodymi społeczeństwami i dynamicznie rozwijającym się rynkiem nowoczesnego handlu. LPP to właściciel takich znanych w Polsce i w Europie marek jak: Reserved, Cropp, House, Mohito oraz Sinsay
Jak podkreślał Marek Buczak, ekspansja zagraniczna dla wielu firm nie jest już wyłącznie kierunkiem rozwoju, ale często warunkiem utrzymania konkurencyjności i wejścia na wyższy poziom działalności.
Powodów ekspansji jest wiele, ale przede wszystkim pozwala ona firmom rosnąć i dywersyfikować ryzyka
– zaznaczał, wskazując, że działalność na wielu rynkach, w różnych kulturach i otoczeniach biznesowych daje przedsiębiorstwom większą odporność na kryzysy czy lokalne zawirowania gospodarcze.
Dla wielu polskich firm rynek krajowy i region Europy Środkowo-Wschodniej stają się dziś po prostu za małe, stąd rosnące zainteresowanie bardziej wymagającymi, ale perspektywicznymi kierunkami, takimi jak Stany Zjednoczone czy Azja Centralna. Jak wynika z analiz prowadzonych m.in. przez PFR TFI, to właśnie ten ostatni region może w najbliższej dekadzie odegrać istotną rolę w strategiach inwestycyjnych polskich przedsiębiorstw. Jednocześnie – jak zaznaczył Buczak – wybór konkretnego kierunku ekspansji w dużej mierze zależy od ambicji właścicieli i zarządów: część firm wybiera rynki bliższe geograficznie i regulacyjnie, inne świadomie decydują się na trudniejsze, ale globalnie bardziej znaczące destynacje.
W dalszej części dyskusji Anna Sobieraj-Kozakiewicz zwróciła uwagę na często pomijany aspekt ekspansji przemysłowej – wykorzystanie potencjału własnej grupy kapitałowej również poza Polską, co w praktyce oznacza przeniesienie idei local content na rynki zagraniczne.
Jak wyjaśniała, KGHM stara się maksymalizować udział własnych spółek w realizacji inwestycji na świecie.
Jeżeli realizujemy projekt w Kanadzie, to nasze spółki z grupy kapitałowej uczestniczą w jego budowie, np. drążąc szyby. W Sierra Gorda również staramy się tak prowadzić współpracę, aby nasze podmioty wykonywały część prac, np. odwierty
– wskazywała. W jej ocenie to naturalne rozszerzenie koncepcji local content, które nie ogranicza się wyłącznie do rynku krajowego, ale może być skutecznie stosowane również w globalnej działalności koncernu.
Odpowiadając na pytanie o kluczowe czynniki sukcesu w ekspansji przemysłowej, wiceprezes KGHM jednoznacznie wskazała, że dziś większym wyzwaniem niż kapitał są kompetencje. – Kapitał jest dostępny, firmy mają odpowiedni poziom EBITDA, aby myśleć o inwestycjach zagranicznych. Kluczowy jest czynnik ludzki – wykształcona, kompetentna kadra– podkreśliła.
Jak zaznaczyła, nawet duże środki finansowe mogą zostać zmarnowane bez odpowiedniego zaplecza menedżerskiego i operacyjnego. – Każdy kapitał można przepalić, jeśli nie ma ludzi, którzy potrafią nim właściwie zarządzać – mówiła. Dlatego, jak dodała, również instytucje finansujące, takie jak PFR, przy ocenie projektów coraz większą wagę przykładają do jakości zarządzania i dojrzałości zespołów odpowiedzialnych za realizację inwestycji.
Na zakończenie Anna Sobieraj-Kozakiewicz jasno podkreśliła, że Polska ma dziś realne fundamenty do budowy globalnych czempionów przemysłowych. – Mamy potencjał i to jest ten moment, żeby o internacjonalizacji myśleć intensywnie – zaznaczyła. Jak wskazała, w rękach polskich firm są już wszystkie kluczowe atuty: kompetentne kadry, rozwinięte technologie oraz dostęp do finansowania i wsparcia instytucji takich jak PFR czy BGK. – Mamy wszystko, czego potrzeba – podsumowała, dodając, że warunkiem pełnego wykorzystania tej szansy pozostaje stabilność geopolityczna i makroekonomiczna.
W panelu „Polskie firmy na globalnym rynku” udział wzięli przedstawiciele administracji publicznej oraz biznesu, reprezentujący różne branże i doświadczenia w ekspansji zagranicznej: Anna Sobieraj-Kozakiewicz – wiceprezes zarządu ds. aktywów zagranicznych w KGHM Polska Miedź SA oraz Marek Buczak – dyrektor Departamentu Zarządzania Funduszem Ekspansji Zagranicznej w PFR TFI; Justyna Dąbrowska – wiceprezes zarządu Unipro, właściciela marki Activlab; Paweł Dziekoński – wiceprezes zarządu firmy FAKRO; Adam Grabowski – wiceprezes Polmlek Trading i członek rady nadzorczej Grupy Polmlek; Marcin Graczyk – pełnomocnik zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH); oraz Tomasz Koczara – International Business Director w spółce LPP.
Zmiany w sercu kolegiaty. Parafia liczy na wsparcie
Zgłaszać Sebastiana Błaszczyka do FB jako fikcyjne konto oraz za mowę nienawiści żeby zablokowali go za hamskie wpisy
Jaa
14:16, 2026-04-23
Na osiedlu Kościuszki będą duże zmiany
Zmiana organizacji ruchu dla jednego domu na całej ulicy ? - super pomysł.
Heniek
14:15, 2026-04-23
Na osiedlu Kościuszki będą duże zmiany
Witam!Jestem mieszkańcem Głogowa.Cieszą mnie wszystkie prace drogowe w Naszym mieście.Prace na osiedlu Kościuszki i są zadowoleni mieszkańcy tych ulic.Przyjrzyjmy się innym ulicom w Naszym mieście, tzn.Jedności Robotniczej,Słowiańska i Grunwaldzka.Są to ulice dojazdowe i z miejscami parkingowymi dodam płatnymi.Korzysta z nich setki samochodów dziennie a nawierzchnia tragiczna.Dziura na dziurze dziurą pogania są one łatane ale jak to wygląda wszyscy wiemy i widzimy.Może włodarze miasta by się zainteresowali? Przy jednej z tych ulic mieszka pani radna,może też więcej zainteresowania?
Głogowianin
12:28, 2026-04-23
Dziki, ale darmowy parking przy szpitalu zamknięty
W Głogowie takich nie ma.
tokmek
12:21, 2026-04-23
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz