Administracja trzyma osiedla w ryzach. Jak działa Spółdzielnia Mieszkaniowa Nadodrze od środka?
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Dla wielu mieszkańców administracja spółdzielni to jedynie okienko, w którym załatwia się formalności. Tymczasem za drzwiami biur toczy się codzienna praca, bez której funkcjonowanie osiedli byłoby niemożliwe. W Spółdzielni Mieszkaniowej Nadodrze w Głogów administracja to złożony mechanizm, który odpowiada za bezpieczeństwo, komfort i organizację życia tysięcy mieszkańców.
342 budynki mieszkalne i usługowe oraz osiem dużych osiedli – od Śródmieścia, przez Chrobrego i Hutnik, po rozległe części Kopernika i Piastów Śląskich. To właśnie tym zasobem zarządza SM Nadodrze.
To nie jest tylko zarządzanie budynkami, to zarządzanie codziennym życiem mieszkańców
– podkreśla Adam Paluch, kierownik eksploatacji.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=hepGvUgpAkk"}
– Każda klatka, każda instalacja i każdy teren zielony wymagają stałej uwagi – dodaje. Administracja odpowiada nie tylko za stan techniczny budynków, ale też za dostawy mediów, czystość, zieleń, rozliczenia i kontakt z mieszkańcami. To system naczyń połączonych, w którym każdy element musi działać sprawnie.
Jednym z najważniejszych ogniw administracji jest pracownik ds. administracyjno-samorządowych. To właśnie on najczęściej jako pierwszy odbiera telefon, odpowiada na maila czy spotyka mieszkańca w biurze. To stanowisko dalekie od stereotypowego „urzędniczego biurka”. W praktyce oznacza prowadzenie pełnej dokumentacji mieszkań, przygotowywanie zaświadczeń, obsługę wniosków o dodatki mieszkaniowe czy informowanie o zmianach opłat.
To osoba, która zna mieszkańców i ich sprawy. Jest wizytówką administracji
– mówi Adam Paluch.
– Od jej pracy zależy, czy komunikacja będzie sprawna i czy mieszkańcy będą czuli się zaopiekowani – zaznacza. Do obowiązków należy także organizacja zebrań, obsługa Rady Osiedla i prowadzenie dokumentacji uchwał. To właśnie tutaj zapadają decyzje dotyczące najbliższego otoczenia mieszkańców.
Równolegle działa zaplecze techniczne. Każdy dzień zaczyna się od analizy zgłoszeń – od drobnych usterek po poważne awarie. – Zgłoszeń potrafi być kilkanaście dziennie. W skali miesiąca to ponad sto interwencji – wyjaśnia Paluch.
Nie wszystko da się zrobić natychmiast, dlatego kluczowa jest dobra organizacja pracy
– dodaje.
Konserwatorzy, wsparcie techniczne i – w razie potrzeby – firmy zewnętrzne tworzą system szybkiego reagowania. Jednocześnie administracja prowadzi długofalowe działania remontowe, często warte dziesiątki tysięcy złotych. Każdy remont to proces: od planowania i dokumentacji, przez wybór wykonawcy, aż po nadzór i odbiór prac. Co ważne – decyzje o takich remontach podejmują sami mieszkańcy podczas zebrań.
Za kulisami działa także pion ekonomiczny. To tu powstają budżety, analizy i rozliczenia. Ekonomistki kontrolują koszty, przygotowują sprawozdania i czuwają nad tym, by każda złotówka była właściwie rozliczona. Przez ich ręce przechodzą dziesiątki dokumentów miesięcznie – faktury, rachunki, zestawienia.
– To bardzo odpowiedzialna praca. Od niej zależy stabilność finansowa całej spółdzielni – zaznacza Paluch. To właśnie na podstawie tych analiz ustalane są opłaty dla mieszkańców oraz planowane przyszłe wydatki.
Administracja to także praca w terenie. Utrzymanie zieleni, nadzór nad sprzątaniem, gospodarka odpadami czy przygotowanie osiedli do zimy – to zadania, które często pozostają niewidoczne, dopóki wszystko działa jak należy. Pracownicy dbają o koszenie trawy, przycinanie drzew, stan placów zabaw czy organizację wywozu odpadów. Współpracują też z urzędami, np. przy uzyskiwaniu zgód na wycinkę drzew.
Mieszkańcy widzą efekt końcowy: czyste chodniki, zadbane tereny. Za tym stoi konkretna praca i planowanie
– dodaje kierownik eksploatacji.
Choć zakres obowiązków jest szeroki, jedno pozostaje niezmienne – współpraca. – Nie da się zarządzać tak dużymi zasobami w pojedynkę. To praca zespołowa – podkreśla Adam Paluch.
Każdy pracownik ma swoją rolę, ale wszyscy gramy do jednej bramki. Administracja SM Nadodrze to nie tylko formalności i procedury. To codzienna, często niewidoczna praca ludzi, którzy dbają o to, by osiedla funkcjonowały sprawnie. I choć stereotyp administracji bywa krzywdzący, rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego – to system, bez którego trudno wyobrazić sobie bezpieczne i dobrze zorganizowane życie mieszkańców
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
- mówi.
Obiecują remont zapomnianej linii do Głogowa
Ciekawe gdzie na tej trasie rozwinie predkosc 80km/h jak pociagi tez maja ograniczenia w terenie zabudowanym. Ludzi wysiedla.
Ciekawy
10:34, 2026-03-25
Taki most będziemy mieli w Głogowie
Ja taki sam we Wrocławiu otwieralem. Osobowicki
Donald Tusk
10:17, 2026-03-25
Taki most będziemy mieli w Głogowie
znacie drugi kraj gdzie ktos kogo obalaly zwiazki SOLIDARNOSC dzisiaj zachowuje sie pod nianka niemiecka jak nowy krol europy i po co to bylo smierc gornikow robotnikow glodowanie narodu kiedy dzisiaj mamy scierwo w sejmie zwane weto czerwone
ja
08:30, 2026-03-25
Taki most będziemy mieli w Głogowie
kolejnosc obowiazuje najpierw wybory na czerwono wygrane potem sluby pedalow a dopiero most
ino
08:25, 2026-03-25
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz