Fot. Komitet Regionów/Vladik Musienko
Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oceniła, że przyznanie jej miastu honorowego tytułu „miasta-ratownika” Ukrainy jest wyrazem uznania wysiłku i solidarności Gdańska z Ukraińcami, zmuszonymi do ucieczki z kraju przed rosyjską inwazją.
Tytuł „miasta-ratownika” dla Gdańska wręczył Dulkiewicz we wtorek w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dekrecie napisał, że wyróżnienie jest podziękowaniem za „miłosierdzie i solidarność z narodem ukraińskim, ludzką ochronę obywateli Ukrainy, którzy byli zmuszeni opuścić ojczyznę w wyniku zbrojnej agresji Federacji Rosyjskiej (…)”.
„To wielki zaszczyt i honor. Sądzę, że jest to docenienie tego wysiłku i solidarności mieszkańców Gdańska, która była najbardziej widoczna po pełnoskalowej inwazji (Rosji-PAP) 24 lutego 2022 r.” - powiedziała Dulkiewicz PAP.
„Chcę też powiedzieć, że z Gdańska cały czas regularnie wyjeżdżają transporty pomocy humanitarnej, które poprzez nawiązane więzi, relacje w bardzo konkretnych miejscach przyfrontowych trafiają tam, gdzie ta pomoc jest naprawdę i wciąż potrzebna” - zaznaczyła.
Prezydentka Gdańska uczestniczyła w Kijowie w IV Międzynarodowym Szczycie Miast i Regionów „Partnerstwo. Odporność. Gotowość”. Powiedziała, że jej rozmowy w ukraińskiej stolicy związane były m.in. z przygotowaniami do zaplanowanej na czerwiec w Gdańsku konferencji URC (Ukraine Recovery Conference), która poświęcona będzie powojennej odbudowie Ukrainy.
„Myślę jednak także, że my w Polsce, ale również wspólnota europejska rozumie, że coraz więcej możemy się od Ukraińców nauczyć. To są sprawy, które przez ostatnie lata nie były w centrum naszego zainteresowania: wszystkie tematy związane z ochroną ludności i jak przygotować się na to, co niespodziewane” - podkreśliła.
W ocenie Dulkiewicz doświadczenia ukraińskie są ważne w budowie systemu obrony cywilnej w Polsce. „Jest to także obrona przed katastrofami naturalnymi i przed zmianami klimatu. To ważne, bo nie chodzi tylko i wyłącznie o infrastrukturę, ale o siłę wspólnoty i relacji sąsiedzkich, o których w Gdańsku bardzo mocno mówimy” - powiedziała.
Prócz Gdańska tytuły „miasta-ratownika” otrzymały we wtorek: stolica Węgier Budapeszt, stolica Estonii Tallin oraz francuskie Saint-Germain-en-Laye.
Tytuł „miasta-ratownika” ukraińskie władze przyznają od maja 2022 roku. Jako pierwszy otrzymał go wtedy Rzeszów. W lipcu 2022 r. tytuł nadano Przemyślowi, a w październiku tego samego roku - stolicy Czech, Pradze.
Na początku 2023 roku tytuł przyznano Wilnu, Lublinowi i Chełmowi. W kwietniu 2023 roku „miastem-ratownikiem” został Paryż. W 2025 roku władze Ukrainy uhonorowały w ten sposób Warszawę.
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od aneksji Krymu i walk w Donbasie. 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ akl/ mhr/ mp/
Źródło informacji: Serwis Samorządowy PAP
Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady
Szkoda było inwestować kasę na remont skoro nic nie można
Bati
18:21, 2026-05-28
Przejście przy zamku w Głogowie ponownie zamknięte
Przejście dla pieszych zlokalizowane przed Mostem Tolerancji w Głogowie funkcjonuje w warunkach typowych dla infrastruktury o podwyższonym ryzyku konfliktu ruchu pieszego i tranzytowego, ponieważ znajduje się bezpośrednio na odcinku drogi krajowej DK12, gdzie natężenie ruchu jest wysokie, a udział pojazdów ciężkich i ruchu przelotowego istotny, co samo w sobie obniża margines bezpieczeństwa reakcji kierowców. W tego typu lokalizacjach kluczowym problemem nie jest pojedynczy czynnik, lecz suma zjawisk: prędkość rzeczywista pojazdów często odbiega od administracyjnie dopuszczalnej, percepcja pieszych przez kierowców jest ograniczona przez geometrię drogi oraz elementy infrastruktury mostowej, a sama koncentracja kierujących skupia się na manewrze wjazdu lub zjazdu z obiektu inżynierskiego, co zmniejsza zdolność do szybkiego wychwycenia osoby wchodzącej na przejście. W praktyce bezpieczeństwo w takich punktach analizuje się w oparciu o statystyki zdarzeń drogowych, jednak w przypadku pojedynczych przejść nie zawsze istnieje publicznie dostępny, precyzyjny i aktualny zbiór danych przypisany wyłącznie do jednego zebry, co powoduje, że ocena opiera się na agregatach dla odcinków dróg oraz zgłoszeniach policyjnych i systemach typu mapa zagrożeń. Mimo tego w przestrzeni publicznej oraz w analizach BRD (bezpieczeństwa ruchu drogowego) miejsca tego typu klasyfikuje się jako potencjalne punkty podwyższonego ryzyka, szczególnie gdy dochodzi do realnych incydentów, w tym potrąceń pieszych, sytuacji wymuszeń hamowania awaryjnego oraz konfliktów wynikających z niejednoznacznej widoczności. Każde zdarzenie tego typu ma znaczenie systemowe, ponieważ wskazuje nie tylko na błąd użytkownika drogi, ale przede wszystkim na niewystarczającą odporność infrastruktury na błędy ludzkie. Dodatkowym problemem jest efekt percepcyjny związany z konstrukcją mostową i zmianą wysokości oraz oświetlenia, co może powodować chwilowe zaburzenia adaptacji wzroku kierowcy, szczególnie przy zmiennych warunkach pogodowych, nocą lub przy silnych kontrastach świetlnych. W takich warunkach pieszy staje się obiektem o niskiej kontrastowości względem tła, a czas reakcji kierowcy ulega skróceniu jedynie teoretycznie, natomiast w praktyce często jest niewystarczający do bezpiecznego zatrzymania pojazdu przy prędkości ruchu tranzytowego. Dochodzi również aspekt organizacyjny, gdzie brak pełnej separacji ruchu pieszego i kołowego oznacza, że cała odpowiedzialność za uniknięcie konfliktu spoczywa na bieżącej percepcji uczestników ruchu, co w analizie inżynierskiej uznaje się za rozwiązanie o niskiej niezawodności. W wielu podobnych lokalizacjach w Polsce i Europie stosuje się klasyczne środki redukcji ryzyka, takie jak sygnalizacja wzbudzana, fizyczne ograniczenie prędkości poprzez elementy uspokojenia ruchu, poprawę doświetlenia strefy przejścia, a w przypadkach najbardziej obciążonych ruchem wdraża się całkowitą separację ruchu poprzez przejścia bezkolizyjne, czyli kładki lub przejścia podziemne. Dyskusje lokalne wokół tego miejsca wskazują na typowy konflikt interesów: z jednej strony utrzymanie ciągłości ruchu pieszego, z drugiej minimalizacja wpływu przejścia na przepustowość drogi krajowej, co w sytuacjach krytycznych prowadzi nawet do rozważania czasowej lub trwałej likwidacji przejścia, co samo w sobie jest sygnałem, że obecny układ nie spełnia optymalnych kryteriów bezpieczeństwa i efektywności. Podsumowując, jest to punkt infrastrukturalny o cechach podwyższonego ryzyka wynikających z kumulacji czynników: wysokiego natężenia ruchu, braku pełnej separacji, ograniczeń widoczności oraz specyfiki zachowań kierowców na odcinku tranzytowym. W takich warunkach nawet pojedyncze zdarzenia drogowe mają znaczenie diagnostyczne i wskazują na potrzebę przebudowy systemowej, a nie jedynie korekt kosmetycznych. Z perspektywy inżynierii ruchu drogowego najbardziej racjonalnym kierunkiem jest eliminacja konfliktu przestrzennego, ponieważ każda forma „ostrożności użytkownika” jest w tym miejscu rozwiązaniem o ograniczonej skuteczności i wysokiej zmienności. krótko mówiąc przejście trzeba zamknąć bo kino ludzie i mogą ginąć ludzie po karetka nie przejdzie bo są korki
mentor
17:25, 2026-05-28
[FOTO] Tłumy kibiców idą na stadion!
Czekali czekali ale pomarańczowych koszulek nie ubrali. Koło mnie na sektorze F sporo takich teraz
Kazek z Metziga
17:02, 2026-05-28
Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady
Pani Nyk Jubilat oddano w tym roku, proszę nie pisać bzdur.
kofka
16:58, 2026-05-28