Zamknij

Peszek, Kielińska i Głogowianie. Niezwykła niedziela w teatrze [FOTO]

Krzysztof Dubrowski Krzysztof Dubrowski 18:50, 11.01.2026 Aktualizacja: 18:51, 11.01.2026
1

Sala głogowskiego teatru wypełniona po brzegi, a w holu intrygująca wystawa. To była niedziela ze sztuką, która przypadła do gustu gościom naszego teatru.

[FOTORELACJANOWA]8786[/FOTORELACJANOWA]

Niedzielne spotkanie ze sztuką w głogowskim Teatrze im. Andreasa Gryphiusa rozpoczęło się od wernisażu Grażyny Kielińskiej. W teatralnym holu, który na kilka tygodni zamienił się w galerię, publiczność mogła zobaczyć wystawę „Gest wobec chaosu i sensu” – malarstwo i poezję artystki od lat obecnej na polskiej i międzynarodowej scenie sztuk wizualnych.

Kiedy artystka pozowała do zdjęć, za jej plecami wyraźnie rysowała się szachownica – motyw porządku wyłaniającego się z nieładu. To właśnie takie „poukładane i wyjęte z chaosu elementy” odnaleźć można w jej obrazach, które w holu teatru oglądać będzie można jeszcze do połowy lutego. Wernisaż był nie tylko prezentacją prac, ale i zaproszeniem do spokojnego, uważnego obcowania ze sztuką – w samym sercu teatralnego życia Głogowa.

Ta plastyczno-poetycka rozgrzewka okazała się idealnym wstępem do wieczornego wydarzenia scenicznego. Na spektakl Jana Peszka stawił się komplet publiczności, a atmosfera wyczekiwania była niemal namacalna.

– Jest mi bardzo miło powitać państwa w tak licznym gronie. Mam właśnie zaszczyt powitać znakomitego aktora, który tu już jest dla państwa – mówiła ze sceny Żaneta Baczyńska, dyrektor Teatru im. Andreasa Gryphiusa, otwierając wieczór z legendą polskiej sceny.

Zanim jednak Peszek pojawił się na scenie, z kulis popłynął jego charakterystyczny głos – z humorem i w duchu czasu przypominający o wyłączeniu telefonów, nienagrywaniu i niepstrykaniu zdjęć. „Delektujcie się sztuką” – brzmiał sens tego nietypowego, ale bardzo osobistego wstępu.

Warto przypomnieć, że Jan Peszek był pierwszą gwiazdą, która wystąpiła w Głogowie po odbudowie teatru. Teraz wrócił tu ponownie – już do dojrzałej, uważnej i bardzo wymagającej publiczności.

– Aktorzy to takie stworzenia, które zabiegają o wasze względy. Walczą jak zwierzę o uznanie, splendor i czasem o coś więcej – powiedział donośnym głosem ze sceny Jan Peszek, trafiając w sedno relacji między artystą a widzem.

Przez ponad godzinę publiczność uczestniczyła w niezwykłej uczcie teatralno-muzycznej pod tytułem „Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego – spektaklu przygotowanego z okazji jubileuszu 80-lecia artysty. To dzieło Bogusława Schaeffera, napisane jako awangardowy projekt „aktora instrumentalnego”, który – jak sam autor przyznał po latach – okazał się być Janem Peszkiem w czystej postaci.

Na scenie Peszek był jednocześnie kapłanem sztuki i jej błaznem, wykładowcą i parodystą, artystą i ironistą. Perfekcyjny głos, precyzyjny ruch, błyskawiczne zmiany tonu i nastroju tworzyły spektakl, który balansował między powagą a kpiną, między apoteozą a demaskacją artystycznej pychy.

Tak właśnie wyglądała niedziela w głogowskim teatrze: od malarskiego „gestu wobec chaosu”, przez poetycką refleksję, aż po mistrzowski popis aktora. To był dzień wysokiej frekwencji i bezpośredniego obcowania ze sztuką.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

JolkaJolka

0 0

Paskudztwo +bochołazy = beznadzieja. Ten teatr to dugi Neptun czyli kasa wywalona na darmo

22:49, 11.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%