Dzieje sięFotoGłogów

Rzeka martwych ryb w Głogowie. Wędkarze: To katastrofa ekologiczna [ZDJĘCIA]5 min na czytanie

Rzeka martwych ryb w Głogowie. Wędkarze: To katastrofa ekologiczna [ZDJĘCIA] 8

– Dramat – w oczach Piotra Wolskiego, wędkarza, pojawiają się łzy. Był nad Odrą dziś rano (5.08.) około godz. 8. Załamał się. – Łowię ryby od 15 roku życia – od 36 lat – i takiego czegoś jeszcze nie widziałem –nie ukrywa głogowianin. Idąc od samochodu do wody, czyli to odcinek około 100 metrów, wyczuł smród. – Ten smród mnie zaniepokoił. Po dojściu do brzegu rzeki, gdy zobaczyłem śnięte ryby, to dotarło do mnie co się stało – dopłynęło do nas to coś, co koledzy kilka dni wcześniej z Oławy nam pokazywali – opowiada.

Na brzegu rzeki jest wiele martwych ryb. – Przed chwilą dostałem informację, że namierzono koło Oławy jakiś zakład produkcyjny i okazuje się, że środek ten, który dostał się do wody, jest bardzo toksyczny. Problem jest taki, że środek nie jest rozpuszczalny w wodzie. Potrafi się unosić na powierzchni wody, ale też osadza się na brzegu i dnie – pokazuje. Uważa, że mamy do czynienia z katastrofą ekologiczną. – Ryba pada na naszych oczach – załamuje ręce wyciągając na brzeg pokaźne szczupaki. – Spływają tutaj ryby śnięte też kilka dni wcześniej. Szybko się rozkładają – mówi, że to zagrożenie także dla zwierząt, które zaraz się tutaj pojawią po padlinę, bo i one mogą zginąć. – Ryby zjadają ptaki, nadodrzańskie wydry i lisy – wymienia pan Piotr.

Radoxim 5

Pobrano już próbki wody z głogowskiego odcinka Odry – od Kluczy do Dobrzejowic. Wyników badań jeszcze nie ma. Obawia się czarnego scenariusza do którego doszło kilka lat temu na Warcie. – Koledzy opowiadali, że rzeka umarła. Życie do rzeki zaczęło wracać dopiero po pięciu lat. Musimy mieć więc świadomość, że u nas doszło do zniszczenia ekosystemu drugiej największej rzeki w Polsce – Odry – podkreśla wędkarz.

Zanieczyszczona woda może dostać się też do portu przy kolegiacie. – Przecież to system naczyń połączonych. Wiemy dobrze, że ten port to jedna z głębszych zatok w okolicy. Nie jest tylko zimowiskiem ryby – zauważa.

Ostrzega jednocześnie, aby ludzie nie wchodzili do Odry i się w niej nie kąpali. Nie wpuszczali też tam psów. A przecież nie tak dawno, bo w ubiegłym tygodniu, woda była czysta. – Tak czysta nie była od lat. Pojawiły się w niej szlachetne gatunki ryb, nawet raki – i to świadczy o tym, że wszystko szło w dobrym kierunku – żałuje, że zostało to tak szybko zniszczone.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się