Dzieje sięGłogów

Statek nie pływa i nie zarabia. Trzeba będzie pokryć straty1 min na czytanie

Statek nie pływa i nie zarabia. Trzeba będzie pokryć straty

Turystyczny sezon w Głogowie miał rozpocząć się w połowie kwietnia. Ale tak się nie stało, bo przecież mamy epidemię koronawirusa. I ciężko nawet przypuszczać, kiedy statek wypłynie z mariny. – Musimy trzymać się wytycznych – cała turystyka stoi – przypomina Monika Tatuśko, ze stowarzyszenia. 

Nie ukrywa, że każdy dzień, tydzień, miesiąc to straty dla stowarzyszenia. Jakie? To będzie można wyliczyć za jakiś czas. Na pewno ktoś będzie musiał za to zapłacić. Samorządy, bo to one uczestniczą w unijnym projekcie i są członkami stowarzyszenia.

Miasto płaci roczną składkę członkowską, przeznaczoną na utrzymanie m.in. statku, 70 tys. zł liczoną po 1 zł od mieszkańca. Pod koniec ub. roku trzeba było do interesu jednak dołożyć kolejne 50 zł, kolejne w tamtym sezonie, bo stowarzyszenie nie generuje zysków, a straty. W sumie pochłonęło to w ub. roku 220 tys. zł z budżetu miasta.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się