Dzieje sięGłogów

W Głogowie nie ma chętnych lekarzy do stwierdzania zgonów2 min na czytanie

W Głogowie nie ma chętnych lekarzy do stwierdzania zgonów

Pogotowie ratunkowe bez lekarza. To duży problem nie tylko w momencie wyjazdu karetki do pacjenta. Okazuje się, że w Głogowie nie ma też chętnych lekarzy do stwierdzania zgonów. Do tej pory obarczano tym lekarza z pogotowia lub z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej.

– Pomoc wieczorowa w dni robocze jest dopiero od godziny 18 – Ewa Todorov, rzeczniczka prasowa Głogowskiego Szpitala Powiatowego, przypomina, że zgodnie z prawem do godz. 18 zgon powinien stwierdzać lekarz POZ. Rozumie zdenerwowanie rodzin czekających na lekarza, który wystawi akt zgonu. Bez tego zakład pogrzebowy nie może zabrać ciała z domu. Z drugiej strony w przychodniach też czekają pacjenci.

– Staramy się zawsze pomóc rodzinom – mówi Katarzyna Sosnowska z Konsylium, pierwszej przychodni, którą pytamy o ten delikatny temat. Tłumaczy, że jeżeli zgłoszenie jest w godzinach działalności POZ, a rejestrują do godz. 18, jeśli lekarz ma możliwość, to jedzie stwierdzić zgon. – Powinien być koroner powołany przez starostę. W covidzie było to bardzo akcentowane przez wszystkie związki lekarskie – mówi o etyce wobec sytuacji, gdy z jednej strony jest zmarły, któremu już nie można pomóc, a z drugiej chorzy, którzy nie mogą czekać, często z bólem. Gdy np. rodzina zgłasza w przychodni zgon po godz. 16, lekarz jest rozdarty.

– Koroner byłby potrzebny – dodaje, że i na pomocy wieczorowej jest problem, bo dyżurujący lekarz też nie może zostawić pacjentów. – Lekarze się domagają, by sytuacja z koronerem była wyjaśniona – pani doktor podaje przykład Dzierżoniowa, gdzie po naciskach na starostę taki lekarz został powołany. Podejrzewa, że przy brakach kadry medycznej niełatwo znaleźć odpowiedniego kandydata.

Wicestarosta głogowski Jeremi Hołownia przyznaje, że temat potrzeby powołania koronera był analizowany, również przez radców prawnych. Obowiązująca ustawa pochodzi sprzed kilkudziesięciu lat i już nie przystaje do rzeczywistości. – Nikt nie mówi, jak ma być finansowany – podaje przykład niejasności. Dodaje, że w 2019 r. rada ministrów miała wprowadzić zmiany w przestarzałych przepisach. Do dziś nie weszły.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się