Dzieje sięGłogów

Z trojaczek przeżyły tylko dwie… Jedna z sióstr walczy o zdrowie!2 min na czytanie

Z trojaczek przeżyły tylko dwie... Jedna z sióstr walczy o zdrowie!

Nadia Śmigaj z Głogowa ma 8 lat. Choruje na dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe. Pani Karina wspomina, że w trakcie ciąży okazało się, że urodzi… trojaczki. Coś pięknego. Ale w pewnym momencie dostała skierowanie do szpitala. – Podano mi sterydy na rozwój płuc trojaczek. Niestety z dnia na dzień odczuwam słabsze ruchy jednego dziecka… Badania i tragiczna wiadomość, która złamała mi serce – jedno z dzieci nie żyje – opowiada.

Zaczęła się walka, by jak najdłużej utrzymać ciążę. – Po trzech tygodniach tej walki mój stan zaczął się pogarszać. Lekarze zdecydowali o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży metodą cesarskiego cięcia. W 33 tygodniu ciąży urodziły się moje dwie córeczki – dodaje.

Dziewczynki trafiły do inkubatorów. – Kolejne diagnozy: zamartwica, niedotlenienie, niewydolność oddechowa, wylew dokomorowy w mózgu trzeciego stopnia w pakiecie dla Nadii. A u Oliwki przypadłości wcześniacze plus ciężka wada serca, szczęśliwie zoperowana przez wspaniałych lekarzy – to usłyszeli od lekarzy.

Nadia ma mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, zanik nerwów wzrokowych, astygmatyzm, wadę wzroku, deformację klatki piersiowej z uciskiem na serce, padaczkę. – Od dnia ich narodzin właściwie mieszkamy w aucie. Ciągle jeździmy do różnych specjalistów w Polsce i za granicą. Ciągłe rehabilitacje, turnusy, operacje, pobyty w szpitalu… Do tego walka o sprzęt rehabilitacyjny, zabiegi ostrzykiwania toksyną botulinową – to nasza codzienność – nie ukrywa pani Karina. W czasie epidemii koronawirusa Nadia niestety nie mogła być regularnie rehabilitowana. – Córeczka przeszła już dwie ciężkie operacje, ale doszedł kolejny problem – stan jej bioderek, szczególnie prawego, bardzo się pogorszył – załamuje ręce kobieta.

Dziewczynka nie daje rady już chodzić. Ból jest zbyt duży, nie pozwala ćwiczyć, a to doprowadza do kolejnych bolesnych przykurczy. – Pęka mi serce, gdy patrzę na cierpienie córeczki. Wiem, że ona tak bardzo chciałaby sama chodzić, móc biegać za siostrą, a teraz czuje tylko ból – dodaje mama. Dla Nadii jest jednak szansa. Jest nią obustronna operacja bioderek w Paley European Institute i intensywna rehabilitacja. Koszty są ogromne. Można jej pomóc: TUTAJ.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się