Dzieje sięGłogów

Zamiast posłanką będzie radną? Inez Bryczkowska: Nie mówię tak, nie mówię nie1 min na czytanie

Zamiast posłanką będzie radną? Inez Bryczkowska: Nie mówię tak, nie mówię nie

Jeszcze kilka miesięcy temu Inez Bryczkowska (31 l.) marzyła o poselskiej ławie. I choć była debiutantką w wyborach do Sejmu zebrała w nich 457 głosów. Wynikiem była pozytywnie zaskoczona, bo jak twierdzi, jej przygoda z polityką jest dość krótka. – I intensywna, bo kampania wyborcza trwała raptem kilka tygodni – przypomina sobie.

W tym czasie pracy było sporo. Trzeba było przygotować ulotki i plakaty. Odbyć liczne spotkania z mieszkańcami. Na jednym z nich stała u boku Aleksandra Kwaśniewskiego, byłego prezydenta Polski, który był z wizytą w Głogowie. Nic dziwnego, bo przecież zdecydowała się startować z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. – Mój ojciec należy do tej partii, poglądy mamy zbliżone. Uważam jednak, że nieważne są barwy polityczne, ale to co sobą reprezentujesz – zapewnia.

Z jednej strony miłe wspomnienia, z drugiej także te negatywne. Najgorzej znosiła krytykę w internecie. Jest młodą i piękną kobietą, co powinno być jej mocną stroną, lecz wielu jej to wytykało. – Zdarzał się nawet seksistowski hejt. Nie wiedziałam, że to, co się dzieje w internecie, jest tak okropne. Jak jeden pluje na drugiego. Teraz już wiem, że do polityki trzeba być odpornym na stres i robić swoje – wyciąga wnioski Bryczkowska.

Co dalej? Zdradza nam, że ostatnio jej życie pędzi jak szalone. Rolę matki godzi z pracą i studiami. Chce się rozwijać. Zaraz po wyborach do Sejmu myślała, aby pójść za ciosem i wziąć udział w tych samorządowych. Chciała być radną. Ale teraz waha się. – Nie mówię tak, nie mówią nie – kończy.
RED
fot. nadesłane

Podziel się informacją ...
  • 96
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się