Dzieje sięGłogów

Izba wytrzeźwień już otwarta. Od razu policja przywiozła do niej aż dziesięciu pijanych1 min na czytanie

Izba wytrzeźwień już otwarta. Od razu policja przywiozła do niej aż dziesięciu pijanych

10 osób na izbie to jest całkiem duży wynik jak na nasze miasto. Podliczono, że w zeszłym roku izba przyjęła 1 tys. 406 osób, co daje w przeliczeniu dziennie niespełna cztery osoby. Nocleg w tym przybytku kosztuje 309 zł, ale… rzadko kto płaci. Przeważnie ci, co tu trafiają, są niewypłacalni, nie zarabiają, nie mają pracy. Więc koszt ich utrzymania musi pokryć gmina miejska.

Izba ruszyła pełną parą 4 września. Była nieczynna od 16 marca, ale przez ten czas działały tzw. ogrzewalnia i noclegownia dla bezdomnych. Poza tym można było przyjść i zbadać się alkotestem, czy w organizmie ma się jeszcze alkohol (to nie działało półtora miesiąca), tak jak na komendę policji. Jak się okazuje – ludzie z tego korzystają. Od początku tego roku przebadało się 435 osób. Jeśli chodzi o pijanych awanturników czy tak upojonych, że nie można ich było zostawić, to policja zabierała ich do siebie, czyli do policyjnej izby zatrzymań działającej przy komendzie powiatowej.

– Pracujemy zgodnie z obostrzeniami wymuszonymi przez covid. Maski czy rękawiczki były i są u nas na porządku dziennym, ale teraz lekarze mają jednorazowe fartuchy, a pracownicy noszą przyłbice – mówi dyrektorka Miejskiego Centrum Wspierania Rodziny Arleta Zawadzka. Które prowadzi izbę wytrzeźwień. W nocy z poniedziałku na wtorek (14 – 15.09.) na izbie było sześć osób. Dwie z nich trzeba było zawieść na konsultacje psychologiczne, gdyż groziły, że coś sobie zrobią.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się