Dzieje sięFotoGłogów

Pierwsza taka winda w Głogowie! Edyta Owczarz wygrała kolejną walkę4 min na czytanie

Pierwsza taka winda w Głogowie! Edyta Owczarz wygrała kolejną walkę 3

To pierwsza taka winda w naszym mieście, druga w Polsce. Edyta Owczarz (47 l.) wygrała w życiu już wiele, bo na jej półce puchary i medale. Jest reprezentantką kraju w Bocci, czyli dyscyplinie paraolimpijskiej. Z orzełkiem na piersi jeździ po całym świecie. Teraz – po kilku latach starań – zwyciężyła również z barierami architektonicznymi. – Do tej pory, aby wydostać się z mieszkania, musiałam liczyć na pomoc innych – wspomina. Ale to się zmieniło. Choć mieszka na drugim piętrze w bloku przy ul. Kosmonautów Polskich. Nowoczesna winda jest spełnieniem marzeń zdolnej głogowianki.

74-letnia Krystyna Owczarz, mama pani Edyty, nie ukrywa łez radości. – Niemal przez całe życie mojej córeczki musieliśmy pokonywać tyle schodów – opowiada nam, że Edyta choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Wszystko zaczęło się, gdy miała zaledwie kilkanaście miesięcy. – Na początku wydawało się, że rozwija się prawidłowo. Szybko stanęła na nogi. Zaczęła chodzić. Ale po pewnym czasie zauważyłam, że coś jest nie tak. Nóżki zaczęły jej się wykrzywiać, miała coraz mniej sił – wspomina, bo od razu z problemem zwróciła się do specjalistów. Jeden, drugi, kolejny lekarz… diagnozowanie choroby trwało bardzo długo. – Około dwóch lat chodzenia od drzwi do drzwi – dodaje. Kobieta robiła, co mogła. Chciała pomóc córce. Niestety. – Nadszedł czas na wózek inwalidzki. Bardzo to przeżyliśmy, ale Edyta nigdy się nie poddała – zauważa. I za tę pomoc matce jest wdzięczna z całego serca. – Od trzydziestu lat mieszkamy tutaj – na drugim piętrze. Kiedyś nawet zastanawialiśmy się, aby zmienić to lokum, lecz to nie jest takie proste. Nigdy jednak nikt z sąsiadów nie odmówił nam wsparcia. Zawsze był ktoś, kto pomógł mamie znieść mnie na wózku na parter. To ponad dwadzieścia schodów… – wylicza. Zwłaszcza, że tę samą drogę pokonywała prawie każdego dnia. Mimo niepełnosprawności jest bardzo aktywna. Trenuje bowiem Bocci i właśnie w tej dyscyplinie osiąga wielkie sportowe sukcesy. Została nawet powołana do reprezentacji Polski. W biało-czerwonej koszulce czuje się dumnie. – To dla mnie wielkie wyróżnienie. Ciężko na to pracowałam. Wiem, że moje sukcesy cieszą także mamę – mówi pani Edyta.

Gdy usłyszała, że w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie są spore pieniądze na likwidację przeszkód architektonicznych dla niepełnosprawnych, postanowiła spróbować sięgnąć po dofinansowanie. Przyznaje, że wiele osób jej to nawet odradzało – mówiło: biurokracja. I faktycznie nie było łatwo. Wnioski, dokumenty, projekty. – Trzeba było najpierw stworzyć projekt takiej windy – pierwszej w Głogowie, drugiej w Polsce – szyb ma około czterech metrów wysokości. Przecież to wiązało się z przebudową balkonu, wejścia do mieszkania i innymi utrudnieniami. Chciałam, aby winda była też estetyczna i nie przeszkadzała sąsiadom mieszkającym na dole. Udało się. Po niemal dwóch latach starań – mówi wzruszona. Pokazuje nam – czas zjazdu windy to około 1,5 minuty. Jest bezpieczna, sterowana na przyciski. Na trawniku wybrukowano również chodnik, by pani Edyta mogła korzystać z niej niezależnie od pogody – jeżdżąc wózkiem po utwardzonej nawierzchni. Oczywiście dofinansowanie z powiatowej jednostki nie pokryło wszystkich kosztów, które wyniosły ponad 70 tys. zł. Prawie połowę trzeba było wyłożyć z własnej kieszeni. Pomogli dobrzy ludzie – pani Edyta pracuje zawodowo w głogowskiej firmie transportowej ARRA Group. – Dziękuję wszystkim za to, że spełniliście moje marzenia – cieszy się. I radzi pozostałym niepełnosprawnym, aby walczyli o swoje.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się