Specjalna akcja charytatywna dla poparzonego przyjaciela – Adam Burda szedł pieszo z Radwanic do Poznania, zrobił 210 kilometrów dla Uśmiechu Adama. To niezwykła akcja charytatywna, która narodziła się z potrzeby wsparcia i solidarności z poparzonym.
Adam Burda jest przyjacielem poszkodowanego w pożarze swojego domu młodego strażaka z Ułanowa w gminie Radwanice Adama Chłodnickiego, który w ciężkim stanie przebywa w szpitalu w Poznaniu.
::news{"type":"see-also","item":"153565"}
Moim celem jest zorganizowanie zbiórki pieniędzy na długotrwale leczenie i rehabilitację dla mojego ukochanego przyjaciela, który doznał poważnych obrażeń ciała w pożarze. Jako osoba Głucha postanowiłem podjąć wyzwanie i wyruszyć w pieszą ekspedycję, która ma na celu nie tylko zbieranie funduszy, ale także rozprzestrzenienie informacji na temat sytuacji Adama oraz inspirowanie innych do dołączenia do wspólnego dzieła dobroci i pomocy
- napisał Adam Burda przed wyruszeniem w pieszą podróż pod hasłem „Kilometry dla uśmiechu Adama”. Zanim dotarł do Poznania, przeszedł przez osiem miast. Zrobił 210 kilometrów w ponad 57 godzin.
Poznałem mnóstwo dobrych ludzi, wymieniłem milion uśmiechów, zużyłem jedną parę butów. Wszystko aby spotkać przyjaciela
- napisał, gdy dotarł do szpitala w Poznaniu, gdzie spotkał się z przyjacielem Adamem. Wszystkich po drodze prosił o wsparcie dla swego przyjaciela – imiennika poprzez wpłaty na stronie oraz podzielenie się przesłaniem z innymi.
Jestem dumny z siebie, że mogłem tego dokonać - dotrzeć do miejsca gdzie jest mój Przyjaciel. Najbardziej wdzięczny jestem tym ludziom, którzy mnie wspierali, zapewniali nocleg na jednodniową gościnę, organizowali specjalnie dla mnie wyłącznie w tym celu, którym pragnąłem zobaczyć mojego Przyjaciela. Dziękuję całym sercem Magdalenie Chłodnickiej - żonie mojego przyjaciela, która specjalnie przyjechała i pozwoliła mi zobaczyć mojego Przyjaciela
- napisał Adam Burda, który jest osobą Głuchą. Jego rodzina poinformowała nas, że jest już w domu w Radwanicach. Odpoczywa po tej wyczerpującej wyprawie. W najbliższy poniedziałek ma się spotkać z wójtem gminy Radwanice Pawłem Piwko, który wsparł go w ten sposób, że pomógł mu po drodze zorganizować nocleg.
(DN)
Dramatyczny poród w bloku w Głogowie
To juz 5... ? :D buhahahaha
Ta....ta...
23:51, 2026-05-18
Dramatyczny poród w bloku w Głogowie
Na alejii wolnosci to sama smietanka kghm i firm powiazanych z kghm mieszka ... miestrzowie huty zanamu... wladza odbija do pustej glowy. Tak jest jak z robola robia kierownika albo mistrza... dramat
STARE MIasto
23:50, 2026-05-18
Dramatyczny poród w bloku w Głogowie
Oddaj długi kobieto I ;)
Spłacić dług..
23:45, 2026-05-18
Dramatyczny poród w bloku w Głogowie
Nic dziwnwgo.... Aleja Wolności ;D tam.. tam nawet dzieci latja na wysokości lamperii... a ojciec szycha woli cisnąc na "fo...r.t..u...n...e " niz wyprawic córce 18... ;D jeszcze mówi ze po urodzinach ja z domu wy..... doli.... tam nie mieszkaja zdrowi ludzie....
O jaaa..
23:20, 2026-05-18
6 0
Taki przyjaciel to skarb,szybkiego powrotu do zdrowia młodego człowieka.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz