Grupa KGHM zwiększyła w 2025 roku przychody, EBITDA oraz zysk netto, korzystając z wyższych cen miedzi i srebra. Podczas prezentacji wyników na GPW zarząd spółki podkreślił jednak, że poprawa odbywa się w trudnych warunkach makroekonomicznych i geopolitycznych.
Prezentowane dziś w Warszawie wyniki KGHM za IV kwartał i cały 2025 rok pokazują wyraźną poprawę kluczowych wskaźników finansowych. Przychody grupy wzrosły do 36,4 mld zł, a skorygowana EBITDA sięgnęła 10,3 mld zł. Zysk netto wyniósł 3,7 mld zł, co oznacza wzrost o 28 proc. rok do roku.
Prezes Remigiusz Paszkowski podsumował, że rok 2025 to był dobry rok dla całej grupy podkreślając przy tym, że chodzi zarówno o działalność krajową, jak i o grupę kapitałową oraz aktywa zagraniczne, które dołożyły się do bardzo dobrych wyników. Jak zaznaczył, efektem tej kombinacji był „znaczny wzrost wartości całej grupy, wartości firmy na koniec 2025 roku, osiągnięty mimo trudnego otoczenia, bo – jak powiedział:
Te dobre wyniki zostały osiągnięte pod presją zmieniającego się otoczenia makroekonomicznego oraz czynników geopolitycznych.
W jego ocenie istotną rolę odegrała sytuacja rynkowa.
Na początku 2025 roku notowania miedzi były około 8,5 tysiąca dolarów, a pod koniec roku już około 12,5 tysiąca, a srebro zrobiło ogromną część bardzo dobrego wyniku
– mówił prezes Paszkiewicz. Zaznaczył, że równie ważne były decyzje operacyjne, w tym „dywersyfikacja rynków zbytu” i szybka reakcja na zmiany globalnej polityki handlowej. Prezes podkreślił także stabilność produkcji w kraju, wskazując, że „produkcja wydobywcza w Polsce była dużym i dobrym osiągnięciem”, szczególnie w kontekście działań, które „zminimalizowały praktycznie do zera ryzyko zalewania kopalń”, co dziś pozwala „patrzeć spokojnie na kwestie wydobycia”.
Kluczowym elementem zmiany w grupie – jak zaznaczył – były również aktywa zagraniczne: „po raz pierwszy w historii uzyskały samodzielność finansową”, rozpoczęły „duże spłaty do spółki matki”, a ich wartość – m.in. w przypadku Sierra Gorda – została dodatnio zweryfikowana, co oznacza, że „ten etap mamy za sobą” i „aktywa zagraniczne zaczęły przynosić odpowiednie zyski”.
Na wyniki finansowe KGHM istotnie wpłynęło otoczenie makroekonomiczne. Średnia cena miedzi w 2025 roku wzrosła do 9 945 USD za tonę, a srebra do 40,03 USD za uncję, co oznacza odpowiednio wzrost o ok. 9 proc. i ponad 40 proc. rok do roku. Jednocześnie kurs dolara wobec złotego był niższy niż rok wcześniej, co częściowo ograniczało pozytywny efekt wzrostu cen metali.
Mimo poprawy wyników finansowych, produkcja miedzi płatnej w grupie spadła o 3 proc. rok do roku i wyniosła 710 tys. ton.Spadki dotyczyły przede wszystkim segmentu krajowego – głównie ze względu na planowane remonty hutnicze – oraz aktywów zagranicznych, gdzie wpływ miała m.in. sprzedaż części aktywów w Kanadzie.
Stabilność, solidność i dobre wyniki - tak określił 2025 roku w KGHM wiceprezes ds. produkcji Mirosław Laskowski.
Zrealizowaliśmy wszystkie założenia we wszystkich segmentach produkcyjnych, a nasze budżety zrealizowaliśmy z nadwyżką
- stwierdził wieceprezes Laskowski.
Jak zaznaczył, rok nie był łatwy z punktu widzenia organizacji pracy, gdyż kalendarz produkcyjny nie był korzystny, m.in. ze względu na mniejszą liczbę dni roboczych i dodatkowy dzień wolny – jednak mimo tego „wyniki 2025 są bardzo podobne, a nawet lepsze niż rok wcześniej”. Wiceprezes zwrócił uwagę na kluczowe parametry produkcyjne.
Uzyskaliśmy zawartość miedzi w urobku na poziomie 1,49% i srebra blisko 51 gramów, co przełożyło się na wyższą produkcję miedzi w koncentracie na poziomie około 401 tys. ton, a produkcja srebra utrzymuje nas w top 3 producentów na świecie
- dodał wiceprezes Laskowki.
Jednocześnie wyjaśnił spadek produkcji miedzi elektrolitycznej, wskazując, że był on efektem planowych remontów w Hucie Miedzi Głogów II, ale już w drugiej połowie roku „moce są wykorzystywane w maksymalnym stopniu”. Laskowski mocno zaakcentował to o czym prezes zarządu wspomniał na początku - działania zabezpieczające produkcję, zwłaszcza w obszarze gospodarki wodnej – zminimalizowaliśmy praktycznie do zera ryzyko zalewania kopalń, a poziom wód na Żelaznym Moście udało się ograniczyć z około 14 do „nieco ponad 5 milionów metrów sześciennych”, co – jak zaznaczył – daje spółce „spokój na wiele lat” także dzięki uzyskanym pozwoleniom na dalszą rozbudowę obiektu.
Choć przychody grupy wzrosły o 3 proc., to skorygowana EBITDA zwiększyła się aż o 22 proc., co pokazuje poprawę efektywności operacyjnej. Największy udział w EBITDA nadal ma segment krajowy, ale istotną rolę odgrywa także Sierra Gorda, która pozostaje jednym z kluczowych aktywów zagranicznych. Jednocześnie Sierra Gorda zwiększyła produkcję dzięki lepszej jakości rudy i wyższemu uzyskowi metalu.
Istotnym elementem wyników były także przepływy finansowe z zagranicznych aktywów. W 2025 roku do KGHM Polska Miedź trafiło blisko 380 mln USD w formie spłat i rozliczeń.
Wiceprezes ds. aktywów zagranicznych Anna Sobieraj-Kozakiewicz wskazała, że miniony rok był dla zagranicznych projektów KGHM wyjątkowo udany, podkreślając, że Sierra Gorda może pochwalić się bardzo dobrymi wynikami finansowymi i w praktyce był to „historycznie dobry rok pod kątem produkcji”.
Jak zaznaczyła, kluczowe było ustabilizowanie produkcji miedzi oraz utrzymanie wysokiej dyscypliny kosztowej.
Przy sprzyjających cenach metali przełożyło się na mocny wkład w wyniki grupy. Szczególnie wyróżniała się produkcja molibdenu, która „wzrosła o 52% rok do roku do poziomu 5 milionów funtów, przy jednoczesnym spadku udziału metali szlachetnych, które stanowią jedynie około 11% przychodów Sierry Gordy
- powiedziała Anna Sobieraj-Kozakiewicz.
W odniesieniu do segmentu KGHM International zwróciła uwagę na spadki produkcji, m.in. o 14% w przypadku miedzi płatnej, co było efektem zarówno sprzedaży aktywów w kanadyjskim Sudbury, jak i niższej zawartości metali w rudzie, jednak równocześnie zaznaczyła, że poprawa parametrów geologicznych i optymalizacja kosztowa pozwoliły zwiększyć produkcję molibdenu także w tym segmencie. Kluczowym wnioskiem – jak podkreśliła – jest rosnąca rola zagranicy w wynikach grupy:
Aktywa zagraniczne wyprodukowały łącznie 48% skorygowanej EBITDA, co czyni 2025 rok rekordowym pod tym względem, a jednocześnie przełożyło się na realne przepływy finansowe. W zeszłym roku aktywa zagraniczne wpłaciły do KGHM 379,7 mln dolarów, z czego ponad 331 mln dolarów Sierra Gorda
- wyliczyła wiceprezes.
KGHM utrzymał wysoki poziom inwestycji, przeznaczając na CAPEX blisko 3,9 mld zł, realizując program określany jako „racjonalny i odpowiedzialny”. Środki były kierowane głównie na rozwój górnictwa, utrzymanie infrastruktury oraz projekty hutnicze i modernizacyjne.
Wiceprezes ds. rozwoju Zbigniew Bryja podkreślił, że politykę inwestycyjną spółki najlepiej oddaje hasło „racjonalny i odpowiedzialny program inwestycyjny”, wskazując, że KGHM jednocześnie musi podtrzymywać produkcję i myśleć o przyszłości – o tym, co będziemy robić za 5, 10, 15 czy 20 lat.
Jak zaznaczył, w 2025 roku grupa utrzymała wysoką dyscyplinę finansową i wykonała w niemal 100 procentach plan inwestycyjny, a to około 500 realizowanych projektów.
To bardzo dobry rezultat, bo specyfika KGHM wymaga stałych, wysokich nakładów. To jest firma, która codziennie zjada część swoich zasobów i musi przygotowywać kolejne, dlatego aż 77% inwestycji trafia do górnictwa
– mówił Zbigniew Bryja, wiceprezes KGHM ds. rozwoju
Wśród kluczowych projektów wymienił m.in. „program udostępnienia złoża”, na który przeznaczono ponad miliard złotych, obejmujący przygotowanie nowych wyrobisk i budowę szybów, a także inwestycje w odwadnianie kopalń i rozbudowę Żelaznego Mostu, które – jak zaznaczył – były konieczne, bo spółka „znalazła się w sytuacji bardzo trudnej, bliskiej podbramkowej”. Wiceprezes podkreślił również znaczenie projektów długoterminowych, wskazując, że budowa nowych szybów i infrastruktury ma zapewnić zdolności wydobywcze na kolejne dekady, a jednocześnie inwestycje w hutnictwo – w tym modernizacje i przygotowania do remontu Huty Głogów II – mają utrzymać konkurencyjność całego łańcucha produkcyjnego.
Koszty działalności operacyjnej wzrosły do 32,4 mld zł, a presję kosztową widać w wielu obszarach – od pracy, przez energię, po podatek od wydobycia niektórych kopalin. Jednocześnie koszt jednostkowy C1 w grupie pozostał pod kontrolą, choć w Polsce wzrósł m.in. ze względu na wyższe obciążenia podatkowe.
Wiceprezes ds. finansowych Piotr Krzyżewski podkreślał, że wyniki KGHM trzeba czytać nie tylko przez pryzmat zysku, ale przede wszystkim odporności spółki na rynkową zmienność.
Rok 2025 i początek 2026 mają jeden wspólny mianownik: bardzo wysoką zmienność, a w przemyśle surowcowym jest ona jeszcze silniejsza
– mówił, zaznaczając, że odpowiedzią grupy pozostaje prosty, ale konsekwentnie realizowany model: – Efektywną produkcję transformujemy na sprzedaż, sprzedaż razem z kapitałem obrotowym zamieniamy na gotówkę, a gotówkę na inwestycje; to wszystko służy budowaniu wartości dla akcjonariuszy.
Krzyżewski zwracał uwagę, że za poprawą wyników stoją nie tylko ceny metali, lecz także świadome decyzje handlowe i finansowe. – To nie są przypadki, to są nasze świadome decyzje – podkreślał, wskazując choćby na utrzymanie części srebra w magazynach pod koniec roku i sprzedaż w pierwszym kwartale 2026, gdy ceny były wyższe.
Jak mówił, KGHM zbudował organizacyjną odporność na szoki rynkowe: – Wybudowaliśmy tę odporność i jesteśmy gotowi na tę zmienność, potrafimy się w tym środowisku odnaleźć – choć jednocześnie przyznał, że dla przemysłu spokojniejsze otoczenie byłoby korzystniejsze. Wiceprezes mocno zaakcentował również dyscyplinę kosztową i poprawę operacyjną wszystkich segmentów.
W dwa lata praktycznie podwoiliśmy się na poziomie EBITDA
– wskazywał, dodając, że wzrost kosztów nominalnych był w dużej mierze efektem droższych wsadów obcych i wyższego podatku miedziowego, podczas gdy w obszarach pozostających pod kontrolą spółki widać było wyraźne ograniczenie presji kosztowej. Ważnym sygnałem dla rynku była też deklaracja w sprawie podziału zysku.
Widzimy przesłanki do tego, żeby wypłacić dywidendę – powiedział Krzyżewski, zastrzegając, że na rozmowę o konkretnej wartości jest jeszcze za wcześnie. Jednocześnie wskazał na rosnące znaczenie Sierra Gorda dla bilansu grupy, podkreślając, że poprawa wyników tego aktywa pozwala dziś odbudowywać jego wartość w księgach, podczas gdy wcześniej była ona wyceniana na zero.
Codzienność, bez której osiedla nie działają
Ta grupa ludzi naprawdę robi robotę by lokatorzy mieli od tego wolną głowę
Mario
16:03, 2026-03-26
Związkowcy wyliczają nagrodę dla pracowników KGHM
KGHM już dawno powinno być sprywatyzowane a ci pseudo górnicy i tak by pracowali za zwykłe pensje jak wielu Polaków zarabia
Emeryt
15:24, 2026-03-26
[FOTO] Kolizja pod szpitalem w Głogowie
Drodzy redaktorzy i cała reszta, w Polsce nie ma drogi głównej lub nie głównej, tylko droga z pierwszeństwem lub podporządkowana. Pisząc artykuł w pewien sposób kreuje się polską mowę, wymagamy od kogoś sami się nie stosujemy.
Ja
15:03, 2026-03-26
Związkowcy wyliczają nagrodę dla pracowników KGHM
A spółki to zysku nie wypracowały? Pozdro zachłannych
Pmt
15:02, 2026-03-26
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz