Ksiądz Rafał Zendran świętował w Głogowie 35-lecie kapłaństwa. Jubileuszową oprawę w kolegiacie przygotowały dzieci komunijne i parafianie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Wieczorne światło wpadało przez gotyckie okna głogowskiej kolegiaty, rozlewając się po cegłach, które pamiętają nie tylko historię miasta, ale i lata odbudowy. W poniedziałkowy wieczór ta przestrzeń wypełniła się modlitwą, śpiewem i wzruszeniem. Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny świętowała 35-lecie kapłaństwa swojego proboszcza, księdza Rafała Zendrana.
To nie była zwykła jubileuszowa msza. W pierwszych ławkach siedziały dzieci komunijne, które przygotowały wyjątkową oprawę liturgii. Były pieśni, życzenia i dziecięca szczerość, która w takich chwilach wybrzmiewa najmocniej. W świątyni nie brakowało parafian, współpracowników i tych, którzy przez lata spotykali księdza Rafała na różnych etapach życia.
::photoreport{"type":"see-button","item":"9845"}
A tych etapów było wiele.
– To jest jeden dzień i dłużej – mówi z uśmiechem jubilat, pytany o 35 lat kapłaństwa. – To wszystko składa się z sekwencji, które się przypominają. Niektóre się zapominają.
Do Głogowa trafił w 1991 roku. Jak sam przyznaje, to właśnie tutaj rozegrała się większa część jego kapłańskiego życia. Najpierw była potężna parafia na Koperniku, duszpasterstwo dzieci i msze, które dla wielu dziś dorosłych głogowian są jednym z pierwszych wspomnień związanych z Kościołem.
– To było szaleństwo duszpasterstwa dzieci. Dziś ktoś przychodzi i mówi, że pamięta mszę o 11.15. Wtedy przychodziło nawet 120 dzieci – wspomina.
Później przyszło radio. To rozdział, którego wielu mieszkańców Głogowa nie zapomina. Radio Głogów, było czymś więcej niż lokalnym medium.
– Przyjęliśmy koncepcję, że to ma być radio ewangelizacyjne, a nie wyznaniowe. To był skład niesamowitych ludzi, którzy z niczego zrobili coś. Ludzie słuchali, bo to było radio lokalne – mówi.
Jednak być może najważniejszym rozdziałem okazała się kolegiata.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/W6Ky7m45ypc"}
Dziś trudno uwierzyć, że ten monumentalny kościół przez lata był ruiną. Dla mieszkańców Głogowa jego odbudowa stała się symbolem determinacji. Ksiądz Rafał przyznaje, że bez wcześniejszej nauki u księdza prałata Ryszarda Dobrołowicza nie podjąłby się tego zadania.
– Gdybym wcześniej tego nie podpatrywał, po ludzku bym się bał. Ale widziałem, jak to robi. Dzięki ludziom dobrej woli udało się stworzyć coś, co dziś jest nie tylko miejscem modlitwy, ale wybitnym zabytkiem ważnym dla historii Polski.
Podczas jubileuszu mocno wybrzmiewało jedno słowo: wdzięczność.
Szczególnie poruszające były wspomnienia z dnia święceń kapłańskich. Ksiądz Rafał wrócił pamięcią do rodzinnego domu i spotkania z rodzicami.
– Moja mama bardzo chciała być przy tej pierwszej mszy. Do dziś nie potrafię o tym mówić bez emocji – przyznaje.
Dla wielu ksiądz Rafał nie jest tylko proboszczem. Jest kimś, kto towarzyszył im przez całe życie.
Tak mówi diakon Łukasz Kozakiewicz.
– Ksiądz Rafał odegrał kluczową rolę jako wzorzec kapłański. Chrzcił mnie, udzielił Pierwszej Komunii, przygotowywał do bierzmowania, odwoził do seminarium. Towarzyszył mojemu rozeznawaniu powołania i przez całe seminarium mnie wspierał.
To chyba najlepiej pokazuje, czym naprawdę jest kapłaństwo mierzone nie jubileuszowymi liczbami, lecz ludzkimi historiami.
Bo ksiądz Rafał zawsze był blisko ludzi. Jedni pamiętają go z duszpasterstwa dzieci. Inni z radia. Jeszcze inni z mniej oczywistej pasji.
Tak, latał na paralotni.
– To była metafora. Żeby realizować pasje i duchowość, trzeba współpracować z warunkami, nauczyć się tego. To była piękna przygoda – opowiada.
Dziś zamiast latania wybiera rower MTB, gdzie – jak sam mówi – też jest miejsce na Boga.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Patrząc na jubileuszowy wieczór w kolegiacie, trudno było oprzeć się wrażeniu, że dla wielu mieszkańców Głogowa ksiądz Rafał Zendran jest częścią ich własnej historii. Bo są ludzie, których obecność wpisuje się w rytm miasta tak naturalnie, że trudno wyobrazić sobie je bez nich.
Dachowanie pod hutą w Głogowie. Pechowe skrzyżowanie
Takie wyjeżdżanie z huty jest nagminne
Michał
21:33, 2026-05-25
Remis po walce! Chrobry nie dał się bogatej Wieczystej
Nie wypowiadaj się najlepiej na temat ChG
do M.K.
20:28, 2026-05-25
Wielki plan dla Ostrowa Tumskiego
Ciekawe ile Arsenalu znajdą
Ja
19:07, 2026-05-25
Wielki plan dla Ostrowa Tumskiego
Super plany trzymam kciuki ,niech się Głogów rozwija brawo Prezydent
Konik polny
17:53, 2026-05-25
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz