Pomnik Dzieci Głogowskich skończył 40 lat. Jego twórcą jest bułgarski rzeźbiarz Dymitr Petrov-Vacev. Co o nim wiemy? Urodził się w 1943 roku w miasteczku Septemvri. Jego ojciec był z zawodu stolarzem i to od niego artysta, jako młody człowiek, uczył się posługiwania się dłutem. Podczas studiów na wydziale rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Sofii wygrał konkurs stypendialny na studia w Polsce. W 1967 roku podjął naukę na wydziale malarstwa ASP w Warszawie, broniąc dyplom ze specjalności: konserwacja dzieł sztuki. Poza rzeźbiarstwem rozwijał się również w dziedzinie malarstwa sztalugowego i ściennego.
Do Głogowa po raz pierwszy przyjechał w 1975 roku, uczestnicząc w obchodach Ogólnopolskiego Święta Prasy Młodzieżowej i Sportowej. Wówczas też zetknął się z ideą pomnika Dzieci Głogowskich. Zafascynowany "Kroniką Polską" Galla Anonima oraz opracowaniami Pawła Jasienicy, zgłębiał temat wydarzeń głogowskich w 1109 roku. Podjął się również przygotowania projektu pomnika, który w kolejnych latach wykonał.
Artysta ma pokaźny dorobek artystyczny jako rzeźbiarz i malarz. Za najważniejsze i najtrudniejsze swoje dzieło uważa pomnik Dzieci Głogowskich. Od 1967 roku do dziś swoje autorskie prace prezentował w wielu miejscach Bułgarii, Polski, Francji i Niemiec. Sukcesy osiągał również jako konserwator, głównie ołtarzy, rzeźb i obrazów. Ma w swoim koncie m.in. konserwację dzieł sztuki w kościele św. Jadwigi Śląskiej w Milanówku, renowację fasad bazyliki św. Jadwigi Śląskiej w Legnickim Polu, konserwację ołtarza głównego kościoła pw. św. Wawrzyńca w Brzostowie (Głogowie) czy konserwację ram obrazów w Opactwie Cystersów w Henrykowie. Jest twórcą szeregu dzieł w swoim rodzinnym mieście w Bułgarii oraz wielu ołtarzy dla świątyń Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego.
W 1988 roku wyjechał z Polski na stałe i osiadł w Niemczech, otrzymując propozycję konserwacji kościołów w Schwarzwaldzie, gdzie mieszka do dziś i wciąż jest czynny zawodowo. Prywatnie - od 1970 roku w związku małżeńskim z warszawianką Bogną z d. Sosnowską. Doczekali dwójki dzieci: córki i syna.
Dariusz A. Czaja (Towarzystwo Ziemi Głogowskiej)
Obława i zatrzymanie w centrum Głogowa
Nasz plac Tysiąclecia to w ogóle jest takie mini wesołe miasteczko. Na ławeczkach bliżej ronda urzęduje tabor cygański, gdzie za kilka złotych lub butelkę wytrawnego Tura można poznać przyszłość, zarówno swoją, jak i całej Polski; od strony Żaby można natomiast doświadczyć prawdziwej magii: wystarczy usiąść na jednej z ławek, zamknąć oczy i... abrakadabra - telefon, który odłożyłeś obok siebie nagle znika.
Tommy
16:03, 2026-06-02
Prezydent przeciął wstęgę i zagrał z dziećmi
dobrze sie bawicie a tymczasem ukraincy wsadzili nam na kark swojego KORNELUKA ktory poluje oficjalnie na polakow a wy sie nim zachwycacie ale my tez mamy u nich ambasadora ktory jak dobrze pojdzie to postawi nam w warszawie pomnik BANDERY
no i
12:32, 2026-06-02
Ukradł perfumy za 9 tysięcy
dziecko w szafie u kiszczaka bylo wiecej niz ci sie snilo ale pilnowal tej szafy nasz ukochany ADAS michnik A ZE DZIABNAL W WALESE to przypadek bo lesiu mu za malo dal z majatku polakow tak synu dziala demokracja w krajuTUSKA
ja do ucznia
12:23, 2026-06-02
Prezydent przeciął wstęgę i zagrał z dziećmi
biedny ten legalny KORNELUK klopoty z mowa po polsku daja znac a moze tak wniosek o dozywocie dla JAKIEGO machniepo ukrainsku efekt bedzie nafychmiastowy
no
12:13, 2026-06-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz