To było święto piłki ręcznej w Głogowie. Hala im. Ryszarda Matuszaka wypełniła się niemal po brzegi. Nic dziwnego skoro właśnie tutaj KS SPR Chrobry o punkty walczył z aktualnym mistrzem Polski Vive Kielce. Drużyną naszpikowaną gwiazdami światowego handballu. Choć w jej składzie odnajdziemy również dobrze znaną nam postać - Szymona Sićkę, który w przeszłości reprezentował barwy Chrobrego. Miło było popatrzeć na żywiołowy doping naszych kibiców.
Oczywiście faworytem tego piątkowego (8.10.) spotkania PGNiG Superligi byli kielczanie. I każdy inny wynik, niż zwycięstwo Vive, trzeba byłoby traktować w kategoriach sensacji. Początek starcia obu drużyn - z różnych biegunów ligowej tabeli - był jednak wyrównany. Chrobry rozpoczął odważnie i z finezją. W akcjach ofensywnych na rozegraniu błyszczał Paweł Paterek, który kilka dni temu został powołany do pierwszej reprezentacji Polski. Widać, że ten młody gracz ma wielki potencjał, nadaje tempa gry naszej drużynie, bierze ciężar odpowiedzialności na własne barki. A przecież w Chrobrym występuje zaledwie od kilku miesięcy, bo do zespołu dołączył latem. Już teraz można rzec, że okazał się strzałem w dziesiątkę, wielkim wzmocnieniem. Czas, każda minuta spędzona na parkiecie, działa na jego korzyść. Wróćmy do tego, co działo się na parkiecie. A działo naprawdę wiele. Trwała walka o każdy punkt na boisku, o każdą piłkę. Szybko rozgrywaliśmy piłkę, oddawaliśmy błyskawiczne rzuty. I tym z pewnością zaskoczyliśmy rywala. Potem, jak trzeba było, od razu ruszaliśmy do obrony. Ta przez moment twarda była jak skała. Ciężko było ją skruszyć. Głogowianie mieli nawet szansę na remis, gdy na tablicy wyników było 7:8 - chwilę wcześniej rzut karny wybronił Anton Dereviankin. Po kwadransie gry, kilku błędach oraz nieskutecznych rzutach, przeciwnik odjechał. Przewaga nagle wzrosła do kilkunastu bramek. Na przerwę do szatni schodziliśmy przy stanie 15:23.
W 38. minucie kibice poderwali się z miejsc i skandowali nazwisko Rafała Stachery. Nie dlatego, że popisał się kolejną świetną interwencją pomiędzy słupkami, ale po przechwycie piłki rzucił z jednej strony boiska na drugą... trafił, bramka! To rzadko się zdarza, ale mimo tego efektownego rzutu przegrywaliśmy 18:27. Przewaga Vive była wręcz miażdżąca. Najważniejsze jednak, że nasi się nie podłamali. Nie spuścili głów. Tak - mistrz Polski był lepszy pod każdym względem. Tak - trener rotował składem. Vive wygrało pewnie 29:45. Warto odnotować, że podczas spotkania wręczono Honorowe Odznaki Dolnośląskiego Związku Piłki Ręcznej. Wyróżnieni, za zasługi dla głogowskiej piłki ręcznej: Jarosław Dudkowiak, Alina Baranowicz, Marek Groffik oraz Marek Cymbaluk. Zbierano także pieniądze na Fundację Hospicjum Głogowskie. Chętnych do pomocy nie brakowało.
RED
Sąd mówi „nie”! Powiatowe referendum odrzucone
dziadki pyski w kubel bo podraznicie pana Kosiniaka i zasilek pogrzebowy pojdzie do likwidacji
bobasek
00:16, 2026-03-20
Sąd mówi „nie”! Powiatowe referendum odrzucone
wszystko moge zrozumiec ale jak to sie stalo ze nasz poniemiecki premier tak sie zczerwienil i zdal na czerwonego vetomarszalka
jak
00:09, 2026-03-20
Sąd mówi „nie”! Powiatowe referendum odrzucone
a TOMCZAKOWI po cholere drukarka amerykanska do drukowania schronow jeden dronik troche papy i schron gotowy
MONIA
00:05, 2026-03-20
Sąd mówi „nie”! Powiatowe referendum odrzucone
kto w tym cyrku jest treserem malp LORD POLROLD CZY NASZ KOCHANY PREMIER
manius
00:01, 2026-03-20
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz