Ceny spadają na łeb na szyję, rolnicy są na krawędzi. – Tak źle nie było od dwudziestu lat – załamują ręce.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Magazyny wciąż pełne po ubiegłych żniwach, a nowe już za pasem. Rolnicy z powiatu głogowskiego stoją pod ścianą – zboża nie ma gdzie sprzedać, ceny są dramatycznie niskie, a koszty produkcji rosną z miesiąca na miesiąc.
Czasu coraz mniej
Końcówka kwietnia, a w wielu gospodarstwach w powiecie głogowskim wciąż zalega zboże z ubiegłorocznych żniw. Sytuacja jest trudna, bo do kolejnych zbiorów zostało zaledwie kilka miesięcy.
W magazynach jest jeszcze multum zboża. Praktycznie w każdym gospodarstwie coś zalega
– przyznaje Ludwik Twardochleb, przewodniczący Rady Powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej.
Nie wszyscy zdążą się go pozbyć przed żniwami
– nie ukrywa. Problem nie dotyczy pojedynczych gospodarstw. Jak podkreśla Twardochleb, są rolnicy, którzy do dziś nie sprzedali ani kilograma zboża, licząc na lepsze ceny. Te jednak nie przyszły.
Dziś rolnicy sprzedają pszenicę po około 700 zł za tonę. To poziom, który – jak mówią – pamiętają sprzed dwóch dekad. – W ubiegłoroczne żniwa było około 730 zł, dziś mamy 700 zł. To praktycznie cena sprzed 20 lat – zaznacza Twardochleb.
A koszty produkcji są ogromne. Paliwo, nawozy, środki ochrony
– wszystko drożeje – wylicza. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z pszenicą jakościową. – Tego zboża praktycznie nie ma komu sprzedać – dodaje. Prognozy też nie napawają optymizmem. Nawet jeśli ceny na giełdach oscylują w granicach 200 euro za tonę, po doliczeniu transportu i marży skupów realna stawka dla rolnika będzie znacznie niższa.
To już nie jest ryzyko. To pewność, że wielu rolników będzie na minusie
– podkreśla Twardochleb.
Problem widzą także firmy skupowe. W Cebrze w gminie Kotla zaczyna brakować miejsca na kolejne dostawy. – Mamy sprzęt do workowania zboża i trzeba będzie je workować, bo zwyczajnie brakuje magazynów – mówi Jacek Wołoszyn, właściciel skupu. Przyczyn jest kilka.
Ubiegły rok był wyjątkowo urodzajny – nadwyżka produkcji w Polsce sięgnęła nawet 11–12 milionów ton. Zwykle duża część trafiała na eksport, ale tym razem łańcuch został przerwany.
Porty praktycznie stanęły. W Gdańsku ruch jest znikomy, coś idzie przez Szczecin, trochę wyjeżdża do Niemiec, ale to kropla w morzu
– tłumaczy Wołoszyn.
– Zimą porty przymarzły, statki nie wpływały. Do tego dochodzą problemy międzynarodowe i rosnące koszty transportu – zdradza.
Rolnicy nie mają wątpliwości – sytuacja jest poważna. To nie przypadek. – To już jest kryzys, kryzys systemowy, który trwa od dwóch-trzech lat – tłumaczy Twardochleb, że nie sprzyjają im unijne reformy, ani napływ ukraińskiego zboża.
Kiedyś na międzywale w Grodźcu Małym wypasano 400 sztuk bydła, które karmiono zbożem i w jakiś sposób z nadwyżką sobie można było poradzić. Dziś nie ma ani jednej sztuki
– mówi Twardochleb.
Coraz więcej gospodarzy deklaruje, że w tym roku nie będzie magazynować zboża, tylko sprzedawać je od razu po żniwach, niezależnie od ceny. Inni zastanawiają się nad ograniczeniem produkcji. Jedno jest pewne – jeśli sytuacja się nie zmieni, nadchodzące miesiące mogą być dla wielu gospodarstw decydujące. Rolnicy już dziś mówią wprost: przy obecnych cenach produkcja przestaje się opłacać.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=UspPlEj9FzM"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
[WIDEO] Dramat na wsiach! Rolnicy: Zboże zalega
Teraz będziecie wpi....ć kiełbasę z woła argetyńskiego na majówkę i żreć otręby z biedy. Macie swojego rudego mentora w rządzie tak chcieliście zmian super. Chwała Panu Tuskowi
tuck
17:35, 2026-04-29
Zamknięte rogatki, zamknięte życie. Dramat mieszkańców
Za niewinność tam nie trafili.
Maria
16:22, 2026-04-29
Zamknięte rogatki, zamknięte życie. Dramat mieszkańców
Mam pytanie do radnego.Którą to nkadencję jest już we władzach samorządowych?Co robił do tej.pory? Przecież to jest problem nie od wczoraj.Zamiast chodzić z glośnikiem, po na plecach,parku na Budowlanych ,trzeba było zająć się realnym problemem.Radny Majewski ma to do siebie ,że wyszukuje problemy "z brodą",później znajduje rewelacyjne rozwiązanie,tak samo mądre ,jak wszystkie poprzednie.Mistrz lansu, nie pamiętam jakiegoś konkretnego projektu, który doprowadził by do końca .Mam na myśli rzeczy realne ,nie propagandę platfonsową
Wiktor
15:55, 2026-04-29
Zamknięte rogatki, zamknięte życie. Dramat mieszkańców
Proszę pomóż tym biednym ludziom,na nogach czy rowerem też można krótki odcinek do domu mieć a nie 8 kilometrów pokonywać.Brawo Panie Majewski.
Robotnik
15:08, 2026-04-29
1 0
Teraz będziecie wpi....ć kiełbasę z woła argetyńskiego na majówkę i żreć otręby z biedy. Macie swojego rudego mentora w rządzie tak chcieliście zmian super. Chwała Panu Tuskowi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz