Zamknij

Niesamowita historia! Postrzelony gołąb uratowany i wyleczony

Łukasz Kaźmierczak 09:00, 30.05.2019 Aktualizacja: 21:32, 20.10.2025
Skomentuj Niesamowita historia! Postrzelony gołąb uratowany i wyleczony

Książę o mało nie zginął. Uratowały go Ola (11 l.) i Zosia (7 l.) Szwancyber. Ten gołąb miał wielkie szczęście. Dziewczynki aznalazły go rankiem przy schodach. Leżał zakrwawiony. Zawołały mamę. To by było nieludzkie tak go zostawić na pewną śmierć - mama dzieczynek, głogowianka, opowiada, że przez chwilę zastanawiała się, co tu zrobić. Zostawić rannego gołębia, wyrzucić go? - Zabrałam go do weterynarza - opowiada Dominika Szwancyber (40 l.).  

Automatycznie zapisany szkic 242
Gołąb tuż po zabiegu. Może kiedyś znów będzie latał.   

Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak na innych osiedlach - tak i na os. Sportowym mieszkają zarówno ich gorliwi przeciwnicy, jak i obrońcy. Zapewne to właśnie jeden z mieszkańców tego ptaka bardzo skrzywdził, bo postrzelony gołąb nie mógł daleko polecieć. Zakrwawionego ptaka znalazły głogowianki, także mieszkanki tego osiedla. - Okazało się, że ptak ma złamane skrzydło spowodowane postrzałem z wiatrówki. Na zdjęciu rentgenowskim, które zrobiliśmy, było widać wyraźnie pocisk - mówi nam Karolina Potera-Kozar, lekarz weterynarii z przychodni Orivet, do którego trafił ranny ptak. - Początkowo leczyliśmy go przeciwbólowo i odesłaliśmy do domu - dodaje lekarka. Po czym zdecydowała się na przeprowadzenie zabiegu. 

Automatycznie zapisany szkic 243
W trakcie zabiegu lekarka wyciągnęła taki pocisk ze skrzydła ptaka. 

Karolina Potera-Kozar usunęła pocisk tkwiący w skrzydle. Asystowała jej przy tym technik weterynarii Karolina Mielczarek. Gołąb przeżył, wrócił do domu. Jego opiekunki podają mu do dzioba leki, m.in. antybiotyki. - Gołąb przyjmuje lekarstwa i zdrowieje. Możliwe, że znów będzie latał, jednak nie wiadomo jak - zapowiada lekarka. Chociaż przychodnia weterynaryjna częściowo odstąpiła od pobierania opłaty za zabieg i leczenie ptaka, to jednak całkowicie bezpłatnie tego nie zrobiła. Teraz ptak mieszka w kuchni, w pudełku, i ma jak w niebie. Opiekują się nim dwie Ola i Zosia. 

Gołąb jest piękny. Dziewczynki nazwały go Książę. Raz dziennie podają mu do dzióbka antybiotyk. Karmią ziarnami i po nim sprzątają. Daje się głaskać i widać, że jest zadowolony. - Za tydzień do kontroli. Zobaczymy czy Książę jeszcze poleci. Jeżeli nie, to znajdziemy mu azyl dla ptaków. Dzieci się bardzo z nim zżyły - pani Dominika zastanawia się, co to będzie. Zdaje sobie sprawę, że zapewne do gołębia strzelił ktoś z jej sąsiadów. - Proszę napisać koniecznie, że strzelanie do ptaków jest karalne. To znęcanie się nad zwierzętami - przypomina. Okazuje się, że ludzie coraz częściej przynoszą do weterynarza postrzelone zwierzęta i ptaki. DON

(Łukasz Kaźmierczak)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Miedź na deskach! Derbowa wojna zakończona

Brawo pomarańczowo-czarni👏👏👏👏👏

Bolo

22:40, 2026-02-21

Poczta znów nie widzi adresu

A co z pracownikami którzy nie zgodzili się na PDO zostali zmuszeni przez takich naczelników do zwolnienia grupowego jak ja i inni w marcu 2025 coś jest nie tak i nie sprawiedliwe i płaciliśmy składki Kalumnie jakie o mnie powiedzieli prezes poczty Sebastian Miklosz ,mikronczelnik Piotr Adamowicz UP 42 Warszawa Wola który mnie wyzwał i zmusił do podpisania zwolnienia grupowego, dyrektor Monika Borecka i naczelnik poczty UP 4 które mnie nie znają oraz oraz inni w opini wymyszonej na innych.Na dole jest cała moja historia. Anna Zaczek nie pracuje na UP 42 Wolska 56 Warszawa 5 lat i chcem pracować nadal mama ciężką sytuację życiową chorą mamę na utrzymaniu dostałam PDO ale nie podpisałam jakieś miesiac temu teraz miały być zamrożone PDO i grupowe taką informację dostały poczty i tak nam odczytali a ja 10.03.25 zostałam zmuszona do podpisania grupowego coś mi śmierdzi kryminałem wiem że panuje bezprawie ale płacę składki na Solidarność proszę pomóżcie mi odzyskać pracę. Mój naczelnik postanowił mnie ukarać że wstawiam komentarze i niechce podpisać odwołania rozwiązania grupowego zemną. Czyż człowiek nie ma prawa do wyrażania swojego zadania i wałki o swoje. Podobno będą kolejne zwolnienia szczególnie w ekspedycji .Wyrażam chęć przywrócenia do pracy UP 102 Górczewska 97 Warszawa Wola. Mnie oszukano mam 55 lat specjalnie wrobiono w PDO I zwolnienie grupowe choć nie chciałam dobrze wiedzieli kiedy mnie zwolnić to jest kryminał z którym przyszło mi walczyć taki jest dyktator Tusk I jego gang Corleone A co na to prezes również na przepis prawny z 1974 roku że 55 lat jeste chronione

Anna Zaczek

21:41, 2026-02-21

Koszmar mieszkańców bloku przy Sienkiewicza w Głogowie

Typowe Nadodrze - do przytulania coraz większej kasy za nicnierobienie są pierwsi, ale gdy trzeba konsekwentnie, intensywnie i do skutku działać dla dobra WSPÓLNOTY mieszkaniowej i wykazać więcej inicjatywy niż najprostsza spychologia, to tylko ręce potrafią rozłożyć.

205

20:39, 2026-02-21

Koszmar mieszkańców bloku przy Sienkiewicza w Głogowie

To tozwiązać te niepotrzebną instytucje jak niemogą nic

Tia

20:07, 2026-02-21

0%